Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 16°12°
14 maja 2014

Dariusz P. przyznał się do utrudniania śledztwa

Dariusz P. przyznał się do utrudniania śledztwa
fot. Rafał Mączyński / jastrzebieonline.pl

Dariusz P. oskarżony o podpalenie domu i zabicie swojej rodziny, przyznał się, że to on sam wysyłał sobie pogróżki, które miały zmylić śledczych.

Pożar miał miejsce rok temu w Ruptawie. Zginęło wtedy pięć osób. Przeżył tylko najstarszy syn. Ojciec rodziny, Dariusz P., miał być wtedy w pracy.

Prokuratura w Gliwicach podaje, że oskarżony przyznał się to tego, że sam wysyłał sobie smsy z pogróżkami, które miały zmylić śledztwo. Ujawnił też inne fakty, ale o tym prokuratura na razie nie mówi.

Oskarżony został aresztowany pod koniec marca 2014 roku i postawiono mu zarzut umyślnego podpalenia domu oraz zabójstwa. Dariusz P. od początku nie przyznaje się do winy. Śledczy zebrali jednak wiele dowodów mogących świadczyć o winie mężczyzny - między innymi potwierdzenie, że w momencie pożaru telefon oskarżonego znajdował się blisko domu, a nie w zakładzie pracy, w którym miał przebywać Dariusz P.

Zobacz też: Zarzuty dla ojca ws. głośnego pożaru na Ruptawie

Polub i udostępnij
Dwie Żabki
Czytaj też

Chcieli uratować kota, a zostali zaatakowani przez mężczyznę Chcieli uratować kota, a zostali zaatakowani przez mężczyznę

Spłonęło 20 arów zboża w Ruptawie Spłonęło 20 arów zboża w Ruptawie

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (7)
bolek15.05.2014 16:34

Oi i Gość - co was tak boli? serdecznie współczuję...

Gość14.05.2014 17:07

spoko gość, katolik, taki prawdziwy stuprocentowy katolik, za to go cenię

Gość14.05.2014 13:50

Przyznał sie bo mieli niezbite dowody.
Do reszty sie nie przyzna.
Logiczna linia obrony.
25 lat i tak dostanie.

Mar14.05.2014 13:11

Ale bezsens. Skoro się przyznał do wysyłania sobie pogróżek to tylko głupiec powie, że nie jest odpowiedzialny za zabójstwo swojej rodziny! Co za matoł!

DAszek14.05.2014 10:31

Długo to trwało zanim síę przyznał do utrudniania śledztwa teraz znowu zapewne potrwa kilka miesięcy zanim przyzna się do podpalenia..

Gość14.05.2014 10:25

spalić na stosie szatana!

Oi14.05.2014 9:35

Dobry Polak. Katolik. Uczciwy, prawy i bogobojny.