Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 16°10°
12 września 2014

Biuro posła Matusiaka prowadził skazany za łapówki

Biuro posła Matusiaka prowadził skazany za łapówki

Grzegorz Matusiak zamknął swoje biuro poselskie w Wodzisławiu, bo okazało się, że zatrudniony był w nim skazany za przyjmowanie łapówek Marek H. Mężczyzna już nie pracuje u posła.

Mężczyzna, który prowadził biuro poselskie w Wodzisławiu to były celnik z Rybnika. Marek H. w 2012 roku został skazany na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć lat oraz grzywnę. Został skazany za to, że udzielał informacji o toczących się postępowaniach karno-skarbowych w Urzędzie Celnym w Rybniku. Prokuratura ustaliła, że mężczyzna dzielił się wiedzą w zamian za korzyści majątkowe.

CBA zorganizowała akcję przeciwko Markowi H. Funkcjonariusze przeprowadzili prowokację i w zamian za informacje o toczących się postępowaniach wręczyli Markowi H. pieniądze. Mężczyzna je przyjął.

O przeszłości Marka H. poseł Matusiak dowiedział się z mediów. Wcześniej o jego problemach z prawem nie wiedział. - Po publikacji w prasie zażądałem pisemnych wyjaśnień od Marka H. Gdy się z nimi zapoznałem, nie widziałem możliwości dalszej współpracy. Biuro w Wodzisławiu Śl. jest obecnie nieczynne do odwołania - powiedział Matusiak dziennikarzom portalu Nowiny.pl.

Dziennikarze "Nowin" komentują tą sprawę następująco: - Trudno uwierzyć, że poseł nie wiedział o przeszłości Marka H. choćby z tego powodu, że problemy z prawem 50-latka opisywaliśmy między innymi na łamach naszego tygodnika - czytamy na stronie internetowej pisma.

Nieoficjalnie dziennikarze "Nowin" dowiedzieli się, że celnik miał przyjmować korzyści majątkowe nawet kilka lat przed zatrzymaniem. Miały to być pieniądze, butelki alkoholu oraz obiady, na które Marek H. był zapraszany, a za które nie płacił.

Polub i udostępnij
Dwie Żabki
Czytaj też

CBA: Zatrzymania w górnictwie. Prezesi spółek mieli wziąć łapówki CBA: Zatrzymania w górnictwie. Prezesi spółek mieli wziąć łapówki

Trwają przesłuchania w sprawie korupcji w górnictwie Trwają przesłuchania w sprawie korupcji w górnictwie

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (28)
mieszkaniec19.01.2015 13:17

jastrzebie to miasto kryminalne

Czytacz myśli14.09.2014 18:11

Ludzie, wrzućcie na luz. Ludzie zatrudniani na stażach są wskazywani przez zatrudniającego posła w PUP-ie. Chyba ktoś tu ma elektorat w... pupie. Poseł powinien beknąć jak dzidzia po kaszce.

Gość.14.09.2014 17:27

Jednym słowem - Uczeń zatrudnił mistrza.... Przecież o prezydenturę strać się będzie. Świetlana przyszłość miasta Jastrzębia Zdrój jawi się.

Gość13.09.2014 22:10

slawomir agent matusiaka

Sonda - kto kłamie?13.09.2014 20:49

Kto tu kłamie? Skazany Marek H. AUTORYZOWAŁ wywiad, opublikowany przed zwolnieniem z biura poselskiego, w którym mówi:

"Polityka mnie nie interesuje, ale cieszy mnie, jeśli mogę pomóc ludziom mającym problemy. Poseł WIE o moich problemach z prawem - zapewnił nas wczoraj były celnik. Wiosną angażował się w prowadzoną przez PiS w okręgu rybnickim kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego, latem pojechał z posłem Matusiakiem do Warszawy na kongres zjednoczeniowy prawicy.

Polityk PiS NIE WPISAŁ nazwiska H. na publikowaną w internecie listę swoich współpracowników. Były celnik odbiera jednak komórkę podaną jako kontakt do filii biura posła w Wodzisławiu Śląskim. Zajmuje się tam nie tylko pracami biurowo-administracyjnymi, ale też poradami z zakresu prawa. Pensję płaci mu urząd pracy, zatrudnienie H. ma bowiem formę stażu. - Po zwolnieniu ze służby celnej nie mogłem znaleźć pracy i JESTEM WDZIĘCZNY POSŁOWI za to, że wyciągnął do mnie rękę - powiedział nam H."

Pojawia się pytanie? KTO KŁAMIE? Poseł czy Marek H.? I DLACZEGO Marek H. miałby kłamać? Wypowiada się z życzliwością o swoim pracodawcy. Przypominam. Wywiad był autoryzowany. Jeżeli więc Marek H. kłamie to pewnie poseł go pozwie do sądu. Poseł jest znany z tego, że lubi wszczynać sprawy sądowe o rzekome oszczerstwa. To pewnie i tym razem się nie zawaha. No chyba, że to nie Marek H. kłamie.

Gość13.09.2014 20:36

od kiedy to 50 latka biorą na staż z UP? zwykły partyjny przekręt, gościu wyznawca pisu dostał po znajomości tą robotę i tam go kryli.

@Sławomir13.09.2014 20:36

Ten skazany był w biurze poselskim jedynym pracownikiem. Po jego zwolnieniu biuro poselskie zostało zamknięte. Inna sprawa, że jeżeli to był stażysta to poseł rozwiązał bezprawnie umowę stażową.

Pokaż wszystkie opinie (28)