Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 16°12°
4 maja 2015

Nie żyje 32-latek. Uderzył autem w ogrodzenie

  • Nie żyje 32-latek. Uderzył autem w ogrodzenie
  • Nie żyje 32-latek. Uderzył autem w ogrodzenie
  • Nie żyje 32-latek. Uderzył autem w ogrodzenie
  • Nie żyje 32-latek. Uderzył autem w ogrodzenie
Więcej zdjęć:
fot. KMP Jastrzębie-Zdrój

W minioną sobotę na ulicy Wyzwolenia doszło do wypadku. 32-letni kierowca zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie posesji. Mężczyzna zmarł na skutek odniesionych obrażeń.

Zdarzenie miało miejsce 2 maja w godzinach rannych. Z ustaleń policjantów wynika, że 32-letni jastrzębianin nie wiadomych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie dwóch posesji. Auto zatrzymało się dopiero na przydrożnym drzewie. Kierowca chryslera zmarł na skutek poniesionych obrażeń.

- Przez kilka godzin na miejscu zdarzenia, pod nadzorem prokuratury, stróże prawa prowadzili czynności, w trakcie których zabezpieczano ślady oraz zbierano materiał dowodowy. Ustalane są teraz dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia - informuje policja.

Polub i udostępnij
Dwie Żabki
Czytaj też

Samochód wypadł z drogi i uderzył w słup Samochód wypadł z drogi i uderzył w słup

18-letnia ofiara wypadku walczy w szpitalu o życie 18-letnia ofiara wypadku walczy w szpitalu o życie

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (19)
Obserwator09.05.2015 9:40

wcale mi go nie szkoda , kazdy pirat powinien tak konczyc !!! jedziesz autem to nie zajmuj sie niczym innym i predkosc przede wszystkim !!

jojo09.05.2015 7:02

Dla Pani Pauliny . A propos tych uszkodzonych silników. Jak by pani kolega zginoł w takich kololicznościach to naprawdę pani wpis jest jak najbardziej na miejscu. Zal i szkoda rodziny

http://cysta.blog.onet.pl/2015/04/20/narzeczeni-rozwozili-zaproszenia-na-slub-zgineli/ 
http://www.ratmed.pl/newsy/news.php?id=19120 

Prawdomowny08.05.2015 17:26

Kobieto malo mnie interesuje co sobie mysli rodzina potencjalnego mordercy na drodze mimo iz to nie ich wina. Po za tym nikt o zdrowych zmyslach nawet nie powinien probowac go usprawiedliwiac. Facet nie jechal 50 ani 70 km/h co widac golym okiem po tym co zostalo z samochodu. Tak jak pisali juz poprzednicy - najwazniejsze, ze nie pociagnal nikogo ze soba bo wtedy byloby kogo zalowac. W Polsce jest cala masa uzytkownikow drog ale dobrzy kierowcy stanowia maly procent calosci i nic nie zapowiada sie na zmiany..

Paulina08.05.2015 15:59

A gdzie ja napisałam, że nie zrobił głupoty?? Zwróciłam tylko uwagę na to, że na miejscu rodziny nie chciała bym czytać, że "skończył jak pajac". I powiem tylko tyle każdemu kto tak mówi życzę aby dziś za każdym razem jak złamie przepis ruchu drogowego silnik trafił szlak bo wychodzi na to że jesteście idealnymi kierowcami. Ciekawe skąd dalej tyle wypadków

Zygan08.05.2015 15:40

Nie żal mi żadnego zabitego, który szalał na drodze. Swoją śmiercią może ocalił niewinnych ludzi, którzy przypadkowo byli na jego drodze lub, jeszcze gorzej, jechali z nim.

zen08.05.2015 14:50

Oj Paulinko. Gdyby jechał zgodnie z przepisami to najwyżej wpadł by do rowu, lub rwal zawieszenie, a zapewne jechal jak pajac i jak pajac skończył. Dobrze że nikogo nie zabił.

Pokaż wszystkie opinie (19)