Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 16°10°
26 stycznia 2017

Nie chciał udzielić pomocy rannemu psu

Nie chciał udzielić pomocy rannemu psu zdjęcie archiwalne
fot. Damian Hetman / jastrzebieonline.pl

Na drodze został potrącony pies. Jedna z internautek zlitowała się nad rannym zwierzęciem i postanowiła zawieźć go do weterynarza. Była bardzo zdenerwowana, kiedy lekarz odmówił pomocy. Zdesperowana dziewczyna nie odpuszczała i zaalarmowała Straż Miejską. 

- W niedzielę , około godziny 22:00, wracając z Wodzisławia znalazłam na drodze w Mszanej potrąconego psa. Zobaczyłam, że z jego pyska leciała krew, więc postanowiłam zabrać go do weterynarza. Niestety okazało się, że nikt nie był chętny udzielić mu pomocy - napisała oburzona internautka na jednym z portali społecznościowych.

Była bardzo zdenerwowana, kiedy z rannym psem udała się do jednej z przychodni weterynaryjnych w mieście i została odesłana z kwitkiem.

 - Dzwonię, a weterynarz odmówił mi pomocy mówiąc, że na wizytę trzeba się wcześniej zapisać. Wtedy zaczęłam sie z nim kłócić, że pies potrzebuje pomocy, a on dalej odmawiał i na końcu stwierdził, że jestem popierzona! On nie będzie się zajmował psem za darmo! Tacy ludzie moim zdaniem nie powinni pracować ze zwierzętami. Nie zależy im na pomaganiu, lecz na wyzyskiwaniu pieniędzy. Dla mnie ten pan jest zerem. Właśnie się przekonałam, jacy ludzie są naprawdę - nie kryła swojego zdenerwowania.

Straż Miejska w Jastrzębiu-Zdroju potwierdza, że w niedzielę ok. godz. 22 kobieta zgłosiła interwencję w związku z rannym psem.

- Na miejsce udał się pracownik, który zajął się psem. Przewiózł go do weterynarza, który ma podpisaną odpowiednią umowę z Jastrzębskim Zakładem Komunalnym na świadczenie swoich usług. Zwierzęciu została udzielona pomoc - mówi Andrzej Salamon, zastępca Komendanta Straży Miejskiej w Jastrzębiu-Zdroju.

Strażnicy miejscy podkreślają, że w przypadku, kiedy ktoś chce udzielić pomocy rannemu zwierzęciu zawsze może zadzwonić do dyżurnego SM i nie zostanie odprawiony z kwitkiem. 

Polub i udostępnij
Dwie Żabki
Czytaj też

Zbierają karmę dla bezdomnych zwierząt.  Dołączcie do zbiórki Zbierają karmę dla bezdomnych zwierząt. Dołączcie do zbiórki

Samochód potrącił pieszą. 65-latka zmarła w szpitalu Samochód potrącił pieszą. 65-latka zmarła w szpitalu

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (21)
Nana27.01.2017 14:59

Do ...podpis.. drogi internauto pani w rozmowie nie powiedziala ze nie zaplaci

Gość27.01.2017 12:29

Witaj w prawdziwym świecie ;) czas dorosnąć

Mala27.01.2017 7:57

Na cieszynskiej nigdy nie odmowiono pomocy moim zwierzaka. Byla niedziela wieczor i dzwonilam po wszystkich weterynarzach by pomogli mojemu jezowy NIKT mi nie chcial pomoc bo nie zajmuja sie. Zadzwonilam na Cieszynska i co uslyszalam KAZDEMU ZWIERZAKOWI POMOGE NIECH BEDZIE PANI ZA 20 MIN. Jestem im bardzo wdzieczna za ta pomoc bo inaczej skonczylo by sie to zle.

oczywiście26.01.2017 23:42

podrzucić weterynarzowi, opisać w portalu i wielce niby dobry ratujący !!! Trzabyło zapłacić - to byłby przejaw dobroci !

vetman26.01.2017 21:21

Co za ciemna masa :) sprawa wygląda następująco :
Lecznice są PRYWATNE ! nie ma żadnej LECZNICY PAŃSTWOWEJ :) podaj przykład lekarza który Cię nie policzy nawet za małą pieczątkę, po drugie JEST TAKA JEDNA LECZNICA W JASTRZĘBIU KTÓRĄ ZACHWALACIE ŻE PRZYJMUJE O KAŻDEJ PORZE ( mowa tu o lecznicy z dzielnicy ZDRÓJ ) która ma podpisaną umowę z miastem i to że pomaga każdemu psu znalezionemu czy też nie, to ona dostaje pieniążki z miasta ! A TAK TO PEWNIE BY NIE PRZYJEŁA ŻADNEGO PSIACZKA , chyba że za godną zapłatą. ZROZUMCIE TO - oczywiście jak najbardziej jestem za pomocą takich zwierzaków ale to nie jest takie proste ;)
p.s zawsze dzwonić na straż miejską a udzielą pomocy !

pytacz26.01.2017 20:53

Który to weterynarz?

Kamil26.01.2017 19:20

Gdybyś zapłaciła na pewno każdy weterynarz by się zajął tym psem.
Chcieć coś za darmo, a potem się oburzać że się tego nie dostało. Brawo...

Za darmo zastrzyki, opatrunki, roboczogodziny.. Pewnie... Było zapłacić i dobrze, no ale nie! Za darmo bo ja mam dobre serce!

Pokaż wszystkie opinie (21)