Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 4°
16 lutego 2017

Hokej: Z Orlikiem do ostatniej minuty

Hokej: Z Orlikiem do ostatniej minuty
fot. JKH / Magdalena Kowolik

To był mecz, który niemalże do ostatnich chwil trzymał widzów na wysokich emocjach. Do końca ważyły się losy spotkania. Orlik Opole był już prawie pewien zwycięstwa, a jednak nasi pokonali przeciwnika. Dwie minuty przed końcem opolanie prowadzili jeszcze 3:2. Wtedy do akcji wkroczył Radosław Nalewajka, który najpierw doprowadził do remisu, by kilkanaście minut później wykonać zwycięski rzut karny.

Premierowa tercja przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy w dziewiątej minucie potwierdzili swoją przewagę trafieniem Leszka Laszkiewicza. Doświadczony napastnik JKH otrzymał idealne podanie od Łukasza Nalewajki i pewnym strzałem po lodzie zmieścił krążek między nogą Johna Murray'a, a słupkiem.

Po przerwie role się odwróciły, a Orlik wyrównał w najmniej oczekiwanym momencie, bo podczas gry w osłabieniu. Krążek przejął Rasmus Kulmala i idealnie obsłużył Radka Meidla, który mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans Tomaszowi Fuczikowi na interwencję. Nie minęły trzy minuty, a ten sam duet dał ekipie gości prowadzenie 2:1.

Jastrzębianie po dwóch ciosach Orlika zdołali się otrząsnąć jeszcze w drugiej odsłonie. Niepilnowany przed bramką Dominik Paś pewnie uderzył w długi róg i mieliśmy remis. Jednak nie na długo, bo już na początku odsłony numer trzy goście wykorzystali grę w przewadze, a Tomasza Fuczika pokonał Filip Stopiński.

Podopieczni Roberta Kalabera długo walczyli, by przynajmniej przedłużyć mecz o dogrywkę. Cierpliwość gospodarzy została nagrodzona w 59. minucie, gdy Radosław Nalewajka pewnie wbił krążek do bramki Opola. Mecz został przedłużony o dodatkowe pięć minut.

W dogrywce więcej sytuacji wypracowali sobie jastrzębianie, ale John Murray nie dał się złamać i konieczny był konkurs rzutów karnych. Podczas trzech serii trafił tylko Radosław Nalewajka i to właśnie jednemu z braci bliźniaków jastrzębianie zawdzięczają pierwsze w tym sezonie domowe zwycięstwo nad Orlikiem Opole.

Polska Hokej Liga - 41. kolejka - 15/02/2017 (środa) - Jastrzębie-Zdrój - godz. 18:00

JKH GKS JASTRZĘBIE - PGE ORLIK OPOLE 4:3 k. (1:0, 1:2, 1:1, 0:0, 1:0)

JKH GKS Jastrzębie: Fuczik (Zabolotny) - Lendak, Gimiński, Ł. Nalewajka, Laszkiewicz, R. Nalewajka - Chorążyczewski, Latal, Kominek, Kulas, Ludwiczak - Matusik, Kubesz, Jarosz, Paś, Wróbel -Balcerek, Bichta, Bryk, Kącki.

PGE Orlik Opole: Murray (Nobis) - Sordon, Bychawski, Guzik, Kulmala, Kostecki - Paryzek, Rantanen, Kartoszkin, Meidl, Demjaniuk - Kostek, Sznotala, F. Stopiński, Gorzycki, Ceslik - M. Stopiński, Gawlik.

Kary: 8:4 / Strzały: 23:23 / Widzów: 500.

Sędziowali: Zbigniew Wolas (sędzia główny) oraz Robert Długi, Mateusz Niżnik (liniowi).

Trenerzy: Robert Kalaber (JKH GKS Jastrzębie) - Doug McKay (PGE Orlik Opole).

Polub i udostępnij
Czytaj też

Piłkarze odwiedzili przedszkole Piłkarze odwiedzili przedszkole

GKS 1962 Jastrzębie wygrywa ze Śląskiem Wrocław GKS 1962 Jastrzębie wygrywa ze Śląskiem Wrocław

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (1)
Kruk 16.02.2017 11:05

Brawo!