Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 24°17°
17 lutego 2017

PKM stoi na skraju bankructwa. Co robią z tym radni?

PKM stoi na skraju bankructwa. Co robią z tym radni?
fot. Damian Hetman / jastrzebieonline.pl

Sytuacja w Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej jest trudna. Mówi się nawet, że firma może liczyć się z upadłością. Pracownicy PKM w ramach protestu porozwieszali plakaty w autobusach domagając się od radnych podjęcia działań. 

Czarne plakaty, które można zobaczyć w autobusach komunikacji miejskiej są dramatycznym głosem pracowników PKM, którzy oczekują, że radni zainteresują się sytuacją ich firmy.

Na plakatach można przeczytać, że protestują przeciwko MZK, który niszczy własną firmę. Warbus Sp. z o. o., która nie płaci za wykonane usługi.  Radnym tego miasta, którzy bardziej dbają o swoje „stołki”, niż o mieszkańców i ich rodziny.

- Ta sytuacja pokazuje jak bardzo pracownicy PKM-u są zdeterminowani. I trudno im się dziwić. Nasze apele, by unormować sytuację w MZK a tym samym realnie wpłynąć na ustabilizowanie sytuacji w PKM-ie nie znajdują nawet posłuchu. To przerażające, jak MZK bagatelizuje problemy własnej firmy. Dlatego nie ustaniemy w dążeniach do rozstrzygnięcia patowej sytuacji w Międzygminnym Związku Komunikacyjnym - mówi Janusz Buda, zastępca prezydenta miasta Jastrzębie-Zdrój.

Prezydent Anna Hetman 10 lutego br., tj. dzień po Walnym Zgromadzeniu Międzygminnego Związku Komunikacyjnego, wystąpiła z prośbą do Franciszka Dziendziela - przewodniczącego zgromadzenia MZK, o niezwłoczne ponowne zwołanie zgromadzenia, w celu wybrania przewodniczącego zarządu. Do dziś odpowiedzi nie otrzymała.

Pracownicy PKM są zaniepokojeni tym, że odwleka się wybór zarządu MZK, co uniemożliwia zatwierdzenie planu naprawczego tej firmy. Są zbulwersowani, że zastępca przewodniczącego Zarządu MZK Benedykt Lanuszny wyjechał na dłuższy urlop.

- Już to pokazuje, jak ludzie, którzy powinni dbać o własną firmę, mają do niej stosunek. Tyle ich obchodzimy, że w najbardziej dramatycznym momencie, kiedy ważą się nasze losy, robią sobie ferie - powiedział jeden z pracowników PKM, na czwartkowym spotkaniu ze związkami zawodowymi. 

Polub i udostępnij
Dwie Żabki
Czytaj też

Radni odłożyli sprawę bezpłatnej komunikacji Radni odłożyli sprawę bezpłatnej komunikacji

Rusza audyt w MZK, wyniki na początku sierpnia Rusza audyt w MZK, wyniki na początku sierpnia

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (41)
obserwator20.02.2017 10:08

Jeśli Buda jest członkiem zarządu to przecież jest to organ właściwy do zlecenia audytu. Wawrzyczka już nie ma w zarządzie więc nie on decyduje o audycie. Oprócz audytu są jeszcze różne kontrole. A największa afera z MZK to taka że Jastrzębie chce większej ilości głosów przy podejmowaniu decyzji na Zgromadzeniach, bo najwięcej wpłaca. Problem w tym że mają stary statut i nie potrafią go zmienić.

do obserwator20.02.2017 8:32

Mylisz się. Myślisz ze sam Buda może zlecić audyt? Na to potrzebna jest zgoda wszystkich stron. Dlaczego więc boją się zlecić audyt? Coś pewnie mają za plecami. Pan Wawrzyczek mówi że nie trzeba "bo wszystko jest w porządku". Jakby było w porządku to nie było tej całej afery z MZK teraz...

obserwator20.02.2017 8:27

Składu Zarządu MZK nie potrafią uzupełnić od grudnia 2016 roku, a Lanuszny wyjechał na zaplanowany urlop, który każdemu się należy. W artykule nie dodali że Pan Buda jest również członkiem Zarządu MZK, więc wie co się dzieje, a przynajmniej powinien wiedzieć. Pan Buda uzależnia swoją kandydaturę na Przewodniczącego Zarządu od audytu MZK i usunięcia Lanusznego, może więc ma już kogoś na jego miejsce. Skoro jest w Zarządzie to audyt może zlecić bez problemu, a nie tylko gadać o nim.

michnik20.02.2017 6:02

W mzk tez są sztuczne etaty w administracji. Kierowcy z pkm kojarzycie slynna Czesławe w mzk? Nikt o tym głośno nie gada bo m. In od posła G. Z po siedzi szwagier na cieplym stołku lub rodzina radnego p. G działającego w pkm.

pasażer 20.02.2017 5:55

Podziękować radnym PISu i Wspólnoty samorządowej, którzy głosowali za powrotem naszego PKM-u do MZK. :-D :-D Własnych wyborców poświęcili, byleby tylko na złość zrobić i nie dopuścić do stworzenia darmowej komunikacji w mieście przez prezydenta...... Teraz pracy nie ma, darmowej komunikacji nie ma, MZK się wali, PKM tonie a Matusiaki, Sławiki się śmieją z was....... Faktycznie na taczkach wywieźć trzeba by tych pisowskich oszołomów wraz z ich poplecznikami a potem oczywiście prokurator i sąd- bo dosyc juz chyba tego pobłażania.... To tylko od nas zależy.....

polgks19.02.2017 21:07

Takie pytanie. Ile dokładnie osób pracuje w PKM, ilu kierowców, ilu mechaników, technicznych, a ilu w administracji? Kto wie niech odpowie.

Kierowiec19.02.2017 20:31

Yorg-Pkm o kierowców nigdy nie dbał. W tym zakładzie kierowcy zawsze byli najgorszym złem. Tam zawsze najważniejsze były sztuczne etaty w biurach. Przykładem niech będzie Specjalista do spraw zajezdni. I co on robił? Zdjęcia autobusów po kolizjach. A kasa co miesiąc konkretna. Więc tam nigdy nie będzie dobrze, skoro tylu nierobów muszą utrzymywać. Dzisiaj związkowiec G.S. robi szum że trzeba ratować firmę, a gdzie był przez tyle lat, gdy kierowcy dopominali się o podwyżki i chcieli strajkiem podwyżki wywalczyć? Nie wolno strajkować, bo firma padnie... A dzisiaj jak zastrajkują przeciwko Warbusowi, to nagle firma nie padnie? To dopiero będzie strzał w kolano. Pan G.S. jak zwykle walczy o biurowców, bo są członkami jego związku. I tyle w temacie.

Pokaż wszystkie opinie (41)