Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 5°
27 lutego 2017

Siatkówka: Twarda gra w Bełchatowie i przegrana

Siatkówka: Twarda gra w Bełchatowie i przegrana
fot. Jastrzębski Węgiel

Pięciosetowy pojedynek w Bełchatowie dostarczył widzom wiele emocji. Jastrzębski Węgiel przegrał to spotkania, ale był twardym przeciwnikiem i walczył do ostatniej minuty. Naszym udało się wrócić do domu z jednym punktem. 

Za sprawą znakomitych zagrywek Macieja Muzaja (dwa asy z rzędu) objęliśmy prowadzenie 4:2. Dwupunktową przewagę utrzymaliśmy do stanu 10:8. Później jednak potężnym serwisem dał nam się we znaki Srecko Lisinac i to nasi przeciwnicy zyskali minimalną przewagę (11:10). Nasz zespół odzyskał prowadzenie za sprawą znakomicie usposobionego w polu serwisowym Muzaja (kolejny as i 13:12). W następnej akcji Wlazły wyraźnie przestrzelił w ataku, a to skłoniło szkoleniowca PGE Skry do wzięcia przerwy na żądanie. Po pauzie kapitan gospodarzy pomylił się raz jeszcze w kontrze (12:15)! Brązowi medaliści z poprzedniego sezonu łatwo jednak nie odpuścili i ponownie doprowadzili do wyrównania, a następnie wyszli na prowadzenie (19:18). Zawdzięczają to dobrej grze blokiem. As Jasona De Rocco odwrócił wynik na naszą korzyść (20:19). W kolejnym fragmencie seta na placu gry trwała zażarta walka o każdy punkt. Przy prowadzeniu JW 23:22 Philippe Blain wziął czas, po którym Skra wyrównała stan seta. Następnie przy serwisie Bartosza Kurka Wlazły pewnie zwieńczył kontrę, a to dało rywalom pierwsze setbole (24:23). Tym razem to Mark Lebedew wziął czas, po którym Kurek pomylił się na zagrywce. Skra miała dwie szanse na skończenie seta, ale to Pomarańczowi wyszli górą w premierowej partii. W ostatniej akcji seta De Rocco zatrzymał na siatce kapitana Skry.

Początek drugiej partii to dominacja gospodarzy, którzy „ustawili” sobie grę dzięki świetnej zagrywce Wlazłego (8:3). Nasi siatkarze trochę się otrząsnęli (8:5), ale wkrótce z przodu znowu byli podopieczni trenera Blaina, którzy pokazywali swą wyższość w bloku (12:6). Pomarańczowi zaczęli mieć poważne kłopoty w przyjęciu, a to sprawiało, że coraz ciężej było im się przebić przez szczelny bełchatowski blok. Przy stanie 15:8 trener Lebedew dał szansę gry Marcinowi Ernastowiczowi oraz Marcinowi Bachmatiukowi. Wynik 18:10 był równoznaczny z wejściem na plac gry również Radosława Gila. W kolejnej akcji Salvador Hidalgo Oliva popisał się asem serwisowym. Niebawem szkoleniowiec JW dał odpocząć także i Muzajowi. Zmiennicy dążyli do tego, by odwrócić losy seta, ale dystans punktowy do Skry był zbyt duży. W ostatniej akcji drugiej partii Nikolay Penczev zmieścił się z atakiem w boisku (25:17).

Po 10-minutowej przerwie nasi siatkarze weszli na plac gry dobrze usposobieni (3:1). Dwupunktowy dystans na naszą korzyść utrzymał się do stanu 7:5. Bełchatowianie cały czas próbowali napierać, ale Pomarańczowi potrafili odpowiadać na ich ciosy. W tej części meczu największy kłopot mieliśmy z zatrzymaniem Bartosza Kurka. Błąd w ataku Muzaja pozwolił naszym rywalom wyrównać stan seta. W tym fragmencie spotkania oba zespołu psuły ogromną liczbę zagrywek. Dwie akcje Jasona De Rocco (udany atak po bloku i as serwisowy) umożliwiły naszej drużynie odskok na dwa punkty (15:13). PGE Skra wyrównała stan seta za sprawą punktowej zagrywki Karola Kłosa (18:18). Na szczęście później w pole serwisowe powędrował Lukas Kampa i przy jego serwisie ponownie odbudowaliśmy przewagę (22:20). Po czasie wziętym przez szkoleniowca Skry Lisinac trafił w boisko. Na ten cios skutecznie odpowiedział De Rocco (23:21). Przy stanie 24:22 zyskaliśmy pierwsze piłki setowe. Raz nasi przeciwnicy zdołali się wybronić, ale w kolejnej akcji Wlazły popsuł zagrywkę. A to oznaczała nasze prowadzenie w meczu 2:1.

Początek czwartej partii to ostra walka punkt za punkt. W naszych szeregach przytomnie w ataku i bloku zachowywali się De Rocco oraz Damian Boruch. Kiedy tylko po naszej stronie pojawiło się lekkie zachwianie w przyjęciu, bełchatowianie momentalnie odskoczyli na dwa „oczka” (7:5). Natomiast gdy w polu serwisowym gospodarzy zameldował się Wlazły, na tablicy świetlnej pojawił się rezultat 12:8. Nie pomogła nawet przerwa na żądanie naszego trenera, bo po niej kapitan Skry zaserwował tak, że piłka prześlizgnęła się po taśmie i zupełnie zmyliła naszych przyjmujących. W zespole gości brylował w ofensywie Kurek (17:11). Podobnie jak w drugim secie Marl Lebedew wpuścił na boisko zmienników, ale rozpędzonych bełchatowian nie dało się zatrzymać. A to oznaczało konieczność rozgrywania tie-break’a w Bełchatowie.

Decydująca część meczu rozpoczęła się od punktu dla Skry. Za moment jednak Muzaj popisał się fantastycznym blokiem na Kurku (2:1). Po udanej kontrze De Rocco wyszliśmy na prowadzenie 5:4, ale za moment Kanadyjczyk musiał atakować w trudnej sytuacji i został zablokowany. To zaś było równoznaczne z wynikiem 6:5 dla żółto-czarnych. Zespoły zmieniły się stronami boiska przy minimalnej przewadze Skry. Kiedy w kolejnej akcji popełniliśmy błąd dotknięcia siatki (7:9), trener Lebedew wziął przerwę na żądanie. Po pauzie De Rocco przestrzelił w ataku. Wkrótce potem szkoleniowiec JW raz jeszcze poprosił o czas, bo na tablicy widniał już rezultat 11:7. Zespół gospodarzy napędzał Wlazły. Pomarańczowi próbowali jeszcze dopaść rywali, ale bezskutecznie. Emocjonujący mecz zamknęła skuteczna akcja Kłosa.

MVP: Bartosz Kurek.

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:27, 25:17, 23:25, 25:15, 15:10)

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Uriarte, Lisinac, Kłos, Kurek, Penczev, Piechocki (libero)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Boruch, Kosok, Oliva, De Rocco, Popiwczak (libero) oraz Strzeżek, Ernastowicz, Bachmatiuk, Gil

 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Brąz Jastrzębskiego Węgla! Resovia pokonana Brąz Jastrzębskiego Węgla! Resovia pokonana

Maciej Muzaj wytypowany do kadry narodowej Maciej Muzaj wytypowany do kadry narodowej

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (1)
lukc27.02.2017 11:12

moze Muzaj teraz wlosy na czerwono... jak mozna grac w tak okrojonym skladzie i nic z tym nie robic