Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 7°
10 marca 2017, Publicystyka

Sesja RM: "Dom Solidarności to karta przetargowa"

Sesja RM: "Dom Solidarności to karta przetargowa"
fot. kb /jastrzebieonline

Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta radni przyjęli uchwałę o milionowych inwestycjach w Jastrzębiu. Zrobili to jednak pod warunkiem, że prezydent wyłączy z niej punkt związany z projektem na Dom Solidarności. Podczas sesji nie zabrakło ostrych sporów i polemik. Padło nawet stwierdzenie - i to ze strony Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności - że Dom Solidarności jest kartą przetargową w rozgrywkach politycznych. 

Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta procedowano nad zmianami budżetowymi. Jedna z nich - budowa Domu Solidarności była kością niezgody pomiędzy radnymi PiS a prezydentem miasta. Dlatego też Anna Hetman przedstawiła prezentację, która przybliżyła tą problematykę. Wynikało z niej, że Dom Solidarności zlokalizowany w Zdroju ma stanowić element zagospodarowania tej dzielnicy, tzw. rynek. Dofinansowanie tej inwestycji miało pochodzić w dużej mierze ze środków zewnętrznych. Lansowany przez PiS Dom Solidarności przy ulicy Kaszubskiej nie ma szans na pozyskanie takich środków.

Wszyscy radni deklarowali, że są za powstaniem Domu Solidności, jest jednak „ale”… Radni PiS uważają, że wiedzą za mało o jego funkcjonalności i że odbyło się niewiele spotkań na ten temat. Dlatego zwrócili się do prezydent miasta o wyłączenie tego zadania z przedłożonej uchwały.

- Mając na uwadze dobro mieszkańców Jastrzębia-Zdroju i rozwój miasta, przychyliłam się do wniosku radnych, by z uchwał finansowych wyłączyć projektowanie i zabezpieczenie środków na budowę rynku wraz z Domem Solidarności w Zdroju. Podjęłam taki krok, ponieważ Rada Miasta pozostawała nieugięta, a kolejne odrzucenie moich propozycji rozdysponowania nadwyżki budżetowej, groziło utratą możliwości pozyskania dodatkowych funduszy zewnętrznych na inwestycje. Stawiało także pod znakiem zapytania przebieg ważnych inwestycji drogowych, tj. Mazowiecka czy Gołębia (z uwagi na procedury przetargowe), uzbrajanie terenów inwestycyjnych, czy też działania prospołeczne. Zapewniam jednocześnie, że takie wyodrębnienie jednej inwestycji z całego projektu uchwały budżetowej i Wieloletniej Prognozy Finansowej, jest działaniem niestandardowym. A ten, kto zarzuca mi celowe wrzucanie do przysłowiowego jednego worka Domu Solidarności wraz z innymi inwestycjami, mija się z prawdą.

Radni w czasie dzisiejszej debaty przekonywali mnie, że chcą budowy Domu Solidarności i zgłaszają potrzebę dalszych rozmów i rozpatrywania różnych koncepcji. Wielokrotnie zarzucali mi brak wizualizacji rynku i Domu Solidarności w Zdroju, w związku z czym nie chcą głosować w ciemno. Otóż, od miesięcy współpracujemy ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich, by ogłosić konkurs na stworzenie wizualizacji, wybór najlepszej koncepcji i, w kolejnej fazie, zaprojektowanie rynku wraz z Domem Solidarności. Jest to optymalne rozwiązanie z uwagi na możliwy montaż finansowy zadania. Niestety, radni, pomimo nawoływania do kompromisu, odrzucili moją propozycję, by przedsięwzięcie to wesprzeć kwotą 70 tysięcy zł, która otwierałaby przed miastem szansę na podniesienie tego konkursu do rangi międzynarodowej, jak uczyniły to inne miasta związane z wydarzeniami sierpniowymi - Gdańsk czy Szczecin - powiedziała prezydent Anna Hetman.

Radni PiS wielokrotnie podkreślali, że do budowy Domu Solidarności trzeba podejść z odpowiednią powagą.

- Z całą mocą podkreślamy, że nie jesteśmy przeciwni uczczenia pamięci bohaterów i przełomowych wydarzeń z lat 80. XX wieku, które miały miejsce w Jastrzębiu-Zdroju. Mamy jednak obawę, że w trudnych finansowo czasach dla Jastrzębia-Zdroju, powinniśmy w duchu odpowiedzialności bardzo dokładnie i poważnie rozważyć czy stać nasz budżet miasta na kilkunastomilionowe koncepcje Pani Prezydent na obiekt o charakterze stricte kulturalnym - napisali m.in. w swoim oświadczeniu radni Klubu Prawo i Sprawiedliwość.

Przewodnicząca Komisji Terenowej NSZZ „Solidarność” Danuta Jemioło podsumowała sesję. Podkreśliła, że wypowiada się w imieniu Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

- Chciałam prosić radnych o pewną refleksję. Staram się zrozumieć obydwie strony. Boli mnie to, że Dom Solidarności jest faktycznie kartą przetargową. I tak lekko się rzuca te słowa. Po ostatnim spotkaniu, w którym wzięła udział pani Lipowicz (Rzecznik Praw Obywatelskich), pani prezydent zmieniła koncepcję. Przy kosztach, jakie wtedy były podawane też byłam temu przeciwna. Teraz, kiedy zostały one zminimalizowane do 15 mln zł i poszerzono jego funkcję społeczne, dla miasta, dla mieszkańców (nie będą to tylko mieszkania dla kombatantów), przekonaliśmy się do koncepcji pani prezydent. (…). Szkoda, że aktualna sytuacja polityczna bardzo rzutuje na powstanie Domu Solidarności. Mieszkańcy, jak będą słuchali tej dyskusji naprawdę będą przeciwni. Sądzę, że trochę dobrej woli po obydwu stronach doprowadzi do porozumienia, bo szansa na takie jeszcze istnieje - mówiła Danut Jemioło.

Zakończyła swoje wystąpienie w bardzo emocjonalny sposób:

- Może tak ma być, że tu, gdzie rodziła się „Solidarność” na Śląsku Domu Solidarności nie będzie. Nie będzie to byle jaka chatka! Nie będzie to byle jaki dom! Myślałam, że będzie wielki i piękny. Jego nie będzie - mówiła Danuta Jemioło. 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Kolejka górnicza będzie wozić po nowoczesnym muzeum? Kolejka górnicza będzie wozić po nowoczesnym muzeum?

Dom Solidarności na Kaszubską. Co dalej z łaźnią? Dom Solidarności na Kaszubską. Co dalej z łaźnią?

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (49)
obserwator26.03.2017 8:02

A hamulcowi na zdjęciu z przodu, aby ich możan było rozliczyć przy urnach.

Zbyszek14.03.2017 11:21

Jaki rynek? Rynek miał powstac razem z Domem Solidarności ale nie powstanie bo radni odrzucili. Co ciekawe sami mieli rynek w Zdroju w swoim programie wyborczym... Na prawde nie rozumiem tej polityki

obserwator214.03.2017 11:15

Ale patrzecie co za populizm - jak nie drzwiami to oknem, co do domu solidarności były konkretne obawy i niepewności, to teraz mig mig, nie ma domu jest rynek hehehehe. Byle zaciemnić obraz. Jaki rynek ludzie.

mieszkanka Zdroju13.03.2017 9:39

Widać po poziomie komentarzy, że ludzie z klasą, inteligentni, wykształceni, myślący - chcą, aby w Zdroju powstał rynek wraz z Domem Solidarności. Proszę, zwróćcie na to uwagę. Przeciwnicy, piszą nie stylistycznie, a nawet wulgarnie. Pozdrawiam.

seboc13.03.2017 8:25

Zesta sie zaczadzili tym slowem "rynek". Przyklad pobliskiego Bogumina pokazuje, co czeka Jastrzebie.
Proboszcz nie zgodzil sie na przeprowadzenie linii kolejowej. poprowadzono ja kilka kilometrow dalej.
I co? Miasto rozwinelo sie tam, gdzie byl transport i perspektywa rozwoju. Stary Bogumin ma rynek i nic wiecej. Cywilizacja sie wyniosla stamtad, tak jak sie wynosi z Jastrzebia.
Trzeba inwestowac w infrastrukture i miejsca pracy a nie w jakies pierdoly.

do prawdomówny 13.03.2017 8:01

Kolego chodniki będzie się remontowało zawsze i wszędzie. I to nie żadna sztuka, to nie ząden rozwój miasta.A to, że obecna prezydent chcce czegoś wiecej nie jest złe. Tak samo można zpaytać po co Żorom, jakieś tam Muzeum Ognia? Bo uj to...., no właśnie... Jak u nas w JZ dominuje myślenie ze chodniki są najwazniejsze to ja dziękuję, pozdrawiam

Prawdomowny13.03.2017 7:32

@Maria Ty ignorantka wyborowa jesteś. Chodnika i ulicy naprawić nie umiemy a Ty bys chciała jakieś wielkie zmiany wprowadzać. Najpierw trzeba ogarnąć te pozornie blache sprawy a pozniej można myśleć o czymś więcej. Ale co ja będę tłumaczył komuś, kto uważa ze paszport w szufladzie to odpowiednik wolności i dobrobytu.

Pokaż wszystkie opinie (49)