Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 9°
SLD
21 marca 2017, Publicystyka

"Prosimy nie wyrzucać jedzenia przez okno"

"Prosimy nie wyrzucać jedzenia przez okno"
fot. Damian Hetman / jastrzebieonline.pl

„Administracja prosi lokatorów o to, aby nie wyrzucali z okien i balkonów jedzenia i innych odpadków” – ogłoszenie takiej treści pojawiło się na klatce schodowej jednego z bloków. Wydawać by się mogło, że przypominanie dorosłym ludziom żeby nie wyrzucali resztek jedzenia, gdzie popadnie jest nieco zaskakujące, a jednak… 

Czy rzeczywiście istnieje problem wyrzucanego przez okna jedzenia? Jak to wygląda w naszym mieście?  Dlaczego administracja jednej ze spółdzielni zdecydowała się na wywieszenie ogłoszenia o takiej, dość dziwnej treści?

- Od lat sprzątam zarówno w blokach, na korytarzach, jak i przed nimi. To prawda, że ludzie wyrzucają odpadki, gdzie tylko popadnie. Najgorzej jest za balkonami, gdzie znajdują się tereny zielone, trawniki. Często znajduję tam resztki jedzenia, jakby od razu wyrzucone prosto z talerza. Są to najczęściej kości z kurczaka, ziemniaki, surówki. Wszystko od  tak rzucone za okno. Na pewno nie jest to estetyczne i stanowi pożywienie dla dzikich kotów i gryzoni - mówi sprzątaczka jednego z bloków.

Trudno się zatem dziwić, dlaczego jedna ze spółdzielni mieszkaniowych zdecydowała się wywiesić ogłoszenie o tym, aby nie wyrzucać jedzenia na zewnątrz.

- Powiem tak, dorośli ludzie, a nie wiedzą, jak się zachować. Mieszkamy w blokach i dla każdego powinno być normalne, że panują jakieś zasady. Kiedy panie sprzątaczki zaczęły się skarżyć, że muszą sprzątać takie odpadki, postanowiliśmy wywiesić to ogłoszenie. Czy to coś da? Wątpię, są ludzie, którzy za nic mają zasady – mówi pragnąca zachować anonimowość pracownica jednej z administracji bloków mieszkaniowych.

Czy są jakieś kary za bądź, co bądź zaśmiecanie najbliższego otoczenia? Zarówno straż miejska jak i policja może wlepić delikwentowi mandat za usuwanie treści swojego talerza za okno, ale musi on być uchwycony na gorącym uczynku. To jak mówią funkcjonariusze jest prawie niemożliwe. Policjanci i strażnicy miejscy na ogół mają liczne zajęcia i obowiązki, aby siedzieć pod blokami z głową zadarta do góry i obserwować czy coś czasem nie leci na ziemię. Wprawdzie w takich sytuacjach mogliby zadziałać sąsiedzi, zgłaszając takie wykroczenie, ale… jak tu donieść na sąsiada. I tak problem zaśmiecania osiedla przez okna trwa przez lata.

- Jestem oburzona tą sytuacją. Codziennie wychodzę z psem na dwór, na trawnik. Często muszę wyrywać psu z pyska jakieś odpadki, resztki starego jedzenia. Tyle się nasłuchałam, jak to nasze psy zanieczyszczają osiedle, a jak zachowują się sami mieszkańcy? Pełno walającego się na trawniku jedzenie, kości, to obskurnie wygląda - mówiła mieszkanka z ulicy Wrocławskiej, zaznaczając, ze sprząta po swoim czworonogu.

Jest też i inna praktyka, dotycząca tego, co mieszkańcy robią, kiedy po prostu mają za dużo jedzenia, a nie chcą wyrzucać go na śmietnik.

- U nas na osiedlu jest taki zwyczaj, że jak ktoś ma za dużo chleba to nie wyrzuca go od tak do śmietnika, ale wiesza w worku koło kontenera. Głupio tak wyrzuć chleb - mówi inny mieszkaniec.

O tym, co można znaleźć na śmietniku wiele mogą powiedzieć bezdomni, którzy systematycznie przekopują kontenery.

- Niejednokrotnie udało mi się wyciągnąć nienaruszony bochenek chleba. A nawet kiełbasę. Tej nie zjadłem, bo bałem się, że będzie zatruta. Mogę powiedzieć, że mieszkańcy często wyrzucają jedzenie. Chyba kupują go za dużo - opowiadał jeden z bezdomnych, odwiedzających kontener na ulicy Poznańskiej.

Ostatnio dużo się słyszy o różnych akacjach związanych z przekazywaniem żywności potrzebującym, których przecież nie brakuje w mieście. Z drugiej strony znajdują się ludzie, którzy kupują za dużo i produkty spożywcze lądują w najlepszym razie na śmietniku, a nierzadko po prostu za oknem. Czy nie można jakoś pogodzić tych dwóch światów, że ci, którzy mają za dużo dzielą się z tymi, którzy mają za mało albo nic? Skoro żywność ląduje na śmietnikach, to znaczy, że ktoś ma za dużo pieniędzy i je marnuje. A może warto wspomóc organizacje charytatywne i potrzebujących?

 

 

 

Polub i udostępnij
Czytaj też

"Solidarność": Przywrócić zawieszone świadczenia pracownicze "Solidarność": Przywrócić zawieszone świadczenia pracownicze

Czy JSW będzie płacić węgiel dla pracowników w 2017 roku? Czy JSW będzie płacić węgiel dla pracowników w 2017 roku?

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (35)
do ZOO30.03.2017 21:50

Zgadzam się, ale nie do końca- to nie jest mała grupa. To jest bardzo duża grupa. Potomkowie niczego się nie nauczyli. W mieszkaniu błysk i efekt łał - kafelki, duperelki i inne badziewia...., ale buty zdejmowane przed mieszkaniem i tam zostawiane, jak i worki śmieci przed drzwiami, fajczenie na korytarzu itp. Jak to mówią, człowiek ze wsi wychodzi, ale wieś z człowieka nigdy..

do nickyY28.03.2017 18:47

Dzikie kotki dokarmiane są porządnie. Mają miseczki pod balkonem. Tam ci, którzy dokarmiają, kładą jedzenie. Dzikie koty są cenne dla mieszkańców. Tam gdzie są nie ma szczurów i myszy. Administracja budynków wykłada trutki na które nie łapią się gryzonie. To niepotrzebny wydatek. Ale przemówić do rozumu osobom z administracji się nie da. Oni wiedzą zawsze lepiej. Jeszcze do nich nie dotarło, że pracują dla dobra mieszkańców a nie rządzą mieszkańcami. Proszę porozmawiać z administratorami. Często są to ludzi a małych rozumkach ale o chorobliwie przerośniętym ego.

ZOO28.03.2017 18:39

Jest mała grupa mieszkających w blokach, którzy nadal mieszkają tak jak ich przodkowie i oni sami w swej zagrodzie. Z balkonów wyrzucają pety, puszki po piwie i inne śmieci. Jak jest jest zimno palą na klatce schodowej, "bo przecież nie będą zasmradzać mieszkania, lub "jest małe dziecko". Poza tym, gdy idą a nikt nie widzi rzucają w krzaki paczki po papierosach i inne opakowania. Dzieci nie nauczone żadnej kultury obycia robią to sami. Codziennie spotyka się buteleczki po wódce i puszki po piwie. Robią to ci, którzy załatwiali by swoje potrzeby fizjologiczne pod siebie, jak krowy, czy konie. Ale trochę im nie wypada.
Wiem o akcji, którą ktoś zorganizował przeciw takim zachowaniom. Popularne dziś ukryte kamery służącą do podpatrywania zwierząt stosowane są do podpatrywania balkonów i okien gdzie mieszkają ludzie bez kultury. Już kilku dostało nauczkę. Jest obrzydliwa, więc nie będę o tym pisał. Ale skuteczna. A tropiciele świetnie się bawią i rozwijają swoją akcję uczenia porządku.

do GSM i psiarzy27.03.2017 3:03

a ja mam pytanie do GSM : czemu nie rozmieścili koszy na psie odchody na Katowickiej?
A drugie do właścicieli psiarzy - czemu nie sprzątacie w jakikolwiek sposób mimo wszystko po psach? BO W ŻYCIU NIE WIDZIAŁEM, ŻEBY KTÓRYŚ Z WAS SPRZĄTAŁ,
Czemu cała katowicka,, włącznie z chodnikami, jest oblepiona psim łajnem?
Przeszkadzają wam bezdomne i wypuszczane z domów koty, które wytruliście razem ze spółdzielnią, chociaż dzięki nim nie było szczurów?
Wasze psie pupile robią chlew codziennie i wam to nie przeszkadza? A mi tak. I może tak w drodze rewanżu popodkładam "smacznych" kiełbasek, dla tych piesków, co wy na to?
Macie szczęście, ze lubię wszystkie zwierzęta, bo inaczej już po szpadle byście pomykali.

A trzecie też do psiarzy: czemu wypuszczacie psy pod samiutkimi balkonami, żeby pupile tam zrobiły co trzeba?
A czwarte, znowu do GSM - czemu nie sprzątacie regularnie, za dużo czasu wam zajmuje powielanie na drukarkach pouczeń lokatorów i obijanie się w biurach? Ile razy jest sprzątane?

Nie robię tego, ale mam ogromną ochotę wywalić nawet cały kubeł śmieci przez okno - dla zasady. Dlatego, że nic nie robicie poza głupotami.
I dlatego, ze w GSM na wysokich stanowiskach pracują ludzie po szkole podstawowej, którzy zamiast pracować drukują głupie pouczenia.Niech się biorą za robotę, a nie za uczenie wszystkich dookoła.
Najpierw, szanowni państwo, sami do szkoły pomaszerujcie.
Tak, co jeden tam, to bez wykształcenia i każdy kryje jeden drugiego, bo się to opłaca, a potem uczą, że syf, bo zamiast sprzątać udają inteligentów zza biurek.
DO ROBOTY
A CO DO TYCH KOTOW TO SIĘ PODLOŻYLIŚCIE, ZROBIĘ WAM KOŁO PIÓRA ZA TO, BO MAM PISEMKO OD WAS, ŻE TĘPICIE.

Hiob26.03.2017 15:55

Mieszkam na parterze. Pod balkonem jest totalne śmietnisko. Chleb, bulki, pizza, kości, i mnóstwo kapsli od butelek po piwie. O niedopałkach papierosów ani nie wspomnę. Tragedia.

artystka 1626.03.2017 8:22

W związku z tym ze trawniki chodniki skwery i itd wszystko jest obsrane psimi kupami apeluje do radnych o zwiększenie podatku od psa do 2000 na rok.niech psy mają odpowiedzialne osoby a nie piesek kupa byle gdzie właściciel papierosek byle gdzie a jak nie to straż miejska niech sie bierze za to.

nickyY25.03.2017 17:46

A co ma kot bezdomny jesc. To chociaż dobrze,że znajdzie tam jedzenie.

Pokaż wszystkie opinie (35)