Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 0°-2°
10 września 2020, Publicystyka

"Pomysłów mi nie zabraknie"

"Pomysłów mi nie zabraknie"
fot. archiwum Marcina Boratyna

Marcin Boratyn niedawno obchodził 15-lecie pracy w Galerii Historii Miasta. Jest pasjonatem historii, szczególnie tej rodzimej. I właśnie jastrzębska przeszłość znajduje swoje znakomite odbicie w wystawach i innych przedsięwzięciach, organizowanych przez tę instytucję.

Początki były skromne. Galeria Historii Miasta, jeszcze pod kierunkiem Bogdana Kuboszka, mieściła się kątem przy żłobku na ulicy Wrzosowej. Tam właśnie, na pierwszych wystawach spotykali się miłośnicy historii. 10 lat temu GHM otrzymała budynek w byłych Łazienkach w urokliwym Parku Zdrojowym. Wówczas mogła rozwinąć swoje skrzydła.

Funkcję kierownika Galerii od 15 lat pełni Marcin Boratyn, historyk, muzealnik. Pasjonat lokalnej przeszłości. W tym czasie udało się zebrać i zaprezentować ok. 10 tys. eksponatów. Są to przedmioty, począwszy od kartki pocztowej, a na marmurowej, uzdrowiskowej wannie skończywszy. I właśnie ten, XIX-wieczny zabytek dawnego uzdrowiska jest najcenniejszym w zbiorach Galerii. Szacuje się, że jest warty kilkanaście tysięcy euro.

W czasie 15-letniej pracy Marcina Boratyna na stanowisku kierownika Galerii Historii Miasta odbyło się wiele wystaw, wernisaży, spotkań. Dawny budynek uzdrowiska stał się miejscem skupiającym pasjonatów historii.

- W Galerii prezentujemy wystawy związane zarówno ze śląską tradycją, zwyczajami, obrzędami, jak i historią rozwoju górnictwa w naszym mieście. Ludzie mieszkający na tym terenie od lat oraz wszyscy, którzy przyjechali z innych części Polsk,i tworzyli społeczność Jastrzębia-Zdroju i ich historia znajduje swoje odzwierciedlenie w proponowanych ekspozycjach - mówi Marcin Boratyn. Przykładem mogą być wystawy takie jak „Chata śląska” czy „Moje M”, będące udaną aranżacją wnętrz mieszkalnych.

Galeria Historii Miasta wydaje, znaną każdemu miłośnikowi historii, serię „Perły Jastrzębskiej Architektury”, pod kierunkiem merytorycznym Marcina Boratyna. To właśnie dzięki tej publikacji możemy zobaczyć, jak wyglądały dawne zabudowania zdrojowe, niektóre już nieistniejące, jak chociażby dawne Letnisko Oficerskie. Od 2006 r. co kwartał ukazuje się również „Biuletyn Galerii Historii Miasta” z ciekawymi artykułami.

Galeria na różne sposoby propaguje wiedzę o minionych czasach. Wielkim zainteresowaniem cieszyła się impreza „Piknik w kurorcie”, w czasie, której choć na chwilę można było poczuć atmosferę dawnego Zdroju. Zrobić sobie zdjęcie w anturażu lat 30. XX wieku, czy przejechać się zabytkowym samochodem, a nawet wziąć udział w balu w stylu przedwojennym.

Z kolei „Piknik w PRL” przenosił mieszkańców w czasy ich młodości. Wprawdzie to komunistyczne realia, gdzie stanie w długich kolejkach było normą, a zdobycie kawałka mięsa nie lada osiągnięciem, ale na dzisiaj na szczęście wspomnienia te wywołują jedynie nostalgiczny uśmiech.   

Jakie jeszcze wystawy cieszyły się zainteresowaniem mieszkańców? Marcin Boratyn przypomina sobie duże zainteresowanie drewnianymi zabawkami oraz orężem średniowiecznym, czy inscenizacjami śląskich obyczajów przez grupę „Jastrzymbioki”. Często prezentowano również kolekcje mieszkańców: pocztówki, numizmaty, dzieła sztuki czy białą broń.

W Galerii Historii Miasta dokonują się też swoiste przemiany. Bywa, że na początku młodzi ludzie wchodzą do niej z nosem na kwintę, aby później przekonać się, że jednak można dowiedzieć się czegoś ciekawego. Zainteresowanie młodzieży historią to wielka sztuka. Przy odrobinie pomysłowości i pasji można ich przenieść w czasy dawnego uzdrowiska czy lat 60. XX wieku, kiedy powstawały kopalnie. Kultywowanie przeszłości w sposób nietuzinkowy zazwyczaj trafia do młodych ludzi. Tam lekcje historii są ciekawą podróżą, jakże inną od standardowych lekcji.

Marcin Boratyn wkracza w 16 rok kierowania tą instytucją kulturalną.  Jak widzi jej przyszłość?

- Pomysłów i zaangażowania w ich realizację mi, ani moim koleżankom nie zabraknie. Mamy naprawdę ciekawą historię. Wiele udało się już zbadać, pokazać, ale są jeszcze obszary godne odkrycia, zgłębienia. Chodzi o to, abyśmy, my jastrzębianie – niezależnie od tego czy żyjący tu z dziada pradziada, czy przybywający z całej Polski - poznali naszą wspólną historię – podkreśla Marcin Boratyn.

Galeria Historii Miasta, chociaż nie jest formalnie muzeum, to właśnie taką funkcję pełni. Może wzorem innych miast, również Jastrzębie odczeka się właśnie takiego, godnego miejsca na kultywowanie przeszłości. Może wprawdzie ktoś powiedzieć, że lepiej łatać chodniki, niż wydawać pieniądze na kulturę, ale to ona właśnie stanowi to, kim jesteśmy i w jakim kierunku zmierzamy.

Katarzyna Barczyńska-Łukasik 

 

Czytaj też
Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (17)
Edzia16.09.2020 12:34

Ale powiało nuda co mnie to obchodzi jaka była historia jak teraźniejszość dobija brak pracy i perspektyw

Raper klasztorny14.09.2020 11:39

Skoro nie da się mieć muzeum, dobre i to. Zwiedzałem Izbę dwa razy i za pierwszym było to bardzo pozytywne zaskoczenie

Gość13.09.2020 10:10

Doceniamy pracę , szanujemy dorobek galerii

Gość11.09.2020 22:59

Pięknie

Gość11.09.2020 18:22

Warto wybrać sie do galerii historii miasta. Polecam

Gość11.09.2020 16:29

Ciociu. A skad wiesz ze w galerii pamiatek po Diamencie nie ma?

do Ciocia Klocia11.09.2020 14:41

To mogłaś coś pozyskać i przekazać do GHM.

Ciocia Klocia11.09.2020 6:01

Szkoda, że nie zainteresowano się pamiątkami po hotelu Diament.

Nikt z włodzarzy miasta, nikt nie pomyślał o tym. Zupełnie nikt.

A tymczasem zdobią one wiele prywatnych kolekcji. Na przykład w restauracji Finezja przy ul. Wielkopolskiej.

Dziękujemy10.09.2020 18:40

Podziwiamy tą wspaniałą pasję.

Gość10.09.2020 16:22

Wiekie dzięki za rzetelną pracę na rzecz miasta.

Pokaż wszystkie opinie (17)