Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 13°
14 lutego 2017, Publicystyka

Nauczyciele: "Dla nas to walka o pracę"

Nauczyciele: "Dla nas to walka o pracę"
fot. Robert Cebula / UM Jastrzębie

Sala posiedzeń jastrzębskiej Rady Miasta dawno nie była tak oblegana. Niektórzy uczestnicy spotkania siedzieli na podłodze. Już to wskazuje, jak bardzo temat reformy oświaty w Jastrzębiu rozpalał emocje. Właśnie na spotkanie z przedstawicielką Śląskiego Kuratora Oświaty przybyły tłumy rodziców z całego miasta. 

Najbardziej zapalnym punktem związanym z reformą oświaty w Jastrzębiu była kwestia powołania nowej podstawówki na osiedlu Barbary. Jeszcze do niedawna nic nie wskazywało na to, że są takie pomysły. Kiedy jednak Rada Pedagogiczna Zespołu Szkół nr 1 zwróciła się do Kuratorium z prośbą o powołanie tam szkoły podstawowej, zawrzało. Wprawdzie początkowo planowano, że przez najbliższe dwa lata w SP nr 7 (tak miała brzmieć nazwa szkoły) będą uczyć się uczniowie klas 7 i 8, a dopiero potem odbędzie się nabór od klas pierwszych, jednak społeczność Szkoły Podstawowej nr 12 odebrała to, jako zagrożenie dla istnienia tej placówki.

- Co będzie po tych dwóch, trzech latach? Przecież to oczywiste, że uczniów dla dwóch podstawówek na osiedlu zabraknie i jedna szkoła będzie musiała być zlikwidowana? - pytała jedna z nauczycielek, podczas spotkania prezydent miasta z rodzicami uczniów SP 12, jakie odbyło się w budynku tej szkoły, w ubiegły czwartek. Na dodatek ZS 1 miała mieć zapewnioną przychylność Kuratorium dla podstawówki w swoich murach.

Na spotkanie z dyrektor Delegatury Śląskiego Kuratorium Oświaty w Rybniku Grażyną Bagińską-Rojek przyszły tłumy rodziców. Najwięcej reprezentowało SP nr 12. Nie zabrakło również silnej grupy nauczycieli ZS nr 1.

Rodzice „dwunastki” byli nieco zaskoczeni, kiedy podczas spotkania dowiedzieli się, że Kuratorium uznaje prawo rodziców do decydowania o tym, gdzie mają się uczyć ich dzieci. Dyrektor Kuratorium stwierdziła, że pomysł powołania podstawówki w obecnym ZS nr 1 jest nieaktualny, a jedynie rozważano taką możliwość. Grażyna Bagińska-Rojek zapewniała rodziców, że Kuratorium nie chce robić im nic na złość i wsłuchuje się w ich oczekiwania.

Mimo takich zapewnień na sali zrobiło się gorąco i doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy nauczycielami ZS 1, a rodzicami z SP 12.

- Dla nas to jest walka o pracę. W SP 12 zaoferowano nam 23 godziny, podczas gdy w naszej szkole szacuje się, że do likwidacji będzie ok. 28 etatów w ciągu dwóch lat. Chcielibyśmy u nas, ale już w szkole podstawowej, mieć klasy dwujęzyczne, ponieważ mamy ugruntowane doświadczenie nauczania w tym kierunku - mówiła jedna z nauczycielek ZS 1.

Nie pozostało to bez echa pedagogów SP 12.

- No dobrze, ale państwo tworząc szkołę podstawową u siebie zabieracie z kolei nam godziny i pracę. Dlaczego ma na tym ucierpieć nasza szkoła podstawowa? - pytała jedna z nauczycielek.

Dostało się też radnemu Szymonowi Klimczakowi (PiS), który pytał, a co w taki razie stanie się z nauczycielami ZS1. Gdzie oni znajda pracę? Jak organ prowadzący widzi przyszłość ZS 1.

- Panie Klimczak. Jest pan radnym, skończył pan prawo i to pan ma nam odpowiedzieć, jak rozwiązać ten problem. To pan ma coś wymyśleć, a nie tylko pytać się, co będzie z nauczycielami - odpowiadała radnemu jedna z obecnych na sali osób.

Dyrektor Kuratorium podkreślała, że zmniejszająca się liczba godzin jest efektem niżu demograficznego, a nie rezultatem wprowadzanej reformy oświatowej. Natomiast prezydent Anna Hetman mówiła, że w podobnej sytuacji jak nauczyciele „jedynki” są, na przykład pedagodzy z ZS nr 3, gdzie również do tej pory funkcjonuje gimnazjum. Deklarowała, że magistrat podejmie wszelkie kroki, aby w porozumieniu z dyrektorami szkół zapewnić nauczycielom, dla których zabraknie godzin w macierzystych szkołach, pracę w innych placówkach.

Podczas spotkania nie zabrakło również innych tematów oświatowych. Rodzice mieszkający na osiedlu Zofiówka domagali się, żeby dzieci z klas 1-4, a nie jak dotąd 1-3, mogły pobierać naukę w  SP nr 21, mieszczącej się w salkach parafialnych. Pytano również czy SP nr 4 otrzyma zgodę na prowadzenie klas dwujęzycznych, ponieważ jest na to duże zapotrzebowanie ze strony rodziców. Jedna z matek ucznia SP 10 interesowała się, czy całe zespoły klasowe otrzymają nakaz kontynuowania nauki w nowo powstałej SP 13 (obecne Gimnazjum nr 8). Otrzymała zapewnienie, że nie będzie takiej konieczności.

Nikt chyba nie wątpi, że sprawa edukacji to jedna z ważniejszych w mieście. Jednak można zastanowić się, o co w tym chodzi. Powinna dominować troska o dobro ucznia, ale jak powiedziała jedna z nauczycielek, dla dużej grupy pedagogów to walka o pracę. Pewnie mają oni swoje racje. Czy jednak priorytetem dla szkół, jest zapewnienie pracy pedagogom, czy uczenie i wychowywanie młodego pokolenia? Przecież szkoła nie jest przede wszystkim miejscem pracy. Jest czymś znacznie więcej. Zaś uczniowie to nie worki z ziemniakami, które można sobie wzajemnie wyrywać. W obliczu głębokiego niżu demograficznego mamy w Polsce i mieście za dużo pedagogów. Utrzymanie ich miejsc pracy za wszelką cenę wiąże się z kosztami, które i tak już są niemałe. Tak jak powiedziano podczas tych gorących dyskusji, niezależnie, jaka będzie struktura szkolnictwa w mieście i kraju, uczniów radykalnie nie przybędzie.

 

Czytaj też

Będzie nowy blok. Są plany, aby zabudować kolejne Będzie nowy blok. Są plany, aby zabudować kolejne

Przebiegła półmaraton - Jastrzębska Inwazja na Kraków Przebiegła półmaraton - Jastrzębska Inwazja na Kraków

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (86)
Aga02.03.2017 12:56

Tak. ZS1 najlepsza, bo gdy tylko wyniknie jakiś problem z uczniem, to nauczyciele sugerują, by przenieść dziecko do szkoły o "niższym poziomie". Wystarczy sprawdzić w innych szkołach w mieście, ilu uczniów z obwodu G-6 jest w pozostałych gimnazjach. W podstawówce czwórki, piątki a tam? Nie dosyć, że ktoś nie zdał, to jeszcze musiał się przenieść gdzieś indziej. Bo po co się trudzić. Problemów lepiej się pozbyć! Dzięki temu wyniki wyższe, nie trzeba pomocy PPP, bezpłatnych zajęć dodatkowych. Żyć nie umierać.

mama gimnazjalisty ZS121.02.2017 13:14

Moje dziecko uczęszcza do ZS 1 do gimnazjum klasa dwujęzyczna . Dla mnie to najlepsze gimnazjum , bardzo dobrzy , wykwalifikowani nauczyciele , jestem bardzo zadowolona. Naprawdę wielka szkoda jeśli nie będzie tam klas dwujęzycznych ...

Uczniowie 2szkół18.02.2017 15:50

THE END!!!!!!

Uczen18.02.2017 15:47

A ja tam lubię obie szkółki.to do uczenia a nie oglupienia.

Tatus18.02.2017 15:07

A moja jedna corka uczy sie w 12adruga w 1 i jestesmy zadowoleni.tak ma byc dzieci z dziećmi młodzież z młodzieżą.moim corcia to bardzo odpowiada.i zakonczmy to wywlekanie kto lepszy a kto gorszy.prosze sie zajac uczeniem moich dzieci bobtylko one nactym ucierpia a matura tuz tuz.pozdrawiam

Arek18.02.2017 12:44

Jak jestescie taka cudowną szkoła to czego sie boicie.jak szkola jest dobra i z klasa to uczniow przyciagnie bez podkradania innym.ale chyba w tym problem ze juz niestety nie przyciaga.jak ja bylem jej uczniem to byla klasa a teraz uczniowiec uciekaja do SZ6.wiec moze nowe wladze tym by sie zajęły a nie wciaganiem jeszcze uczniów.poprzednia wladza nigdy by na taka jadke nie pozwolila.i nie uczniowie bo moj brat uczeszcza do was i troche opowiadal jak wygladalo to pisanie listu.wstyd.a tak mile wspominam lata szkolne

stary belfer18.02.2017 11:07

Uczniowie! Do książek marsz! Szlaban na internet!

Pokaż wszystkie opinie (86)