Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Przejdź do portalu
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 15°12°
21 sierpnia 2017

Wracając z wycieczki ruszyli na ratunek

Wracając z wycieczki ruszyli na ratunek
fot. www.oswiecim112.pl

Młodzi druhowie OSP Moszczenica wracali samochodem z Krakowa. Narzeczona jednego z nich zauważyła w oddali płomienie. Mężczyźni bez wahania ruszyli na pomoc, mimo że nie dysponowali specjalistycznym sprzętem strażackim. 

W niedzielę, po godzinie 22:00, młodzi ludzie wracali samochodem z Krakowa do Jastrzębia. Nie przypuszczali, że wezmą udział w gaszeniu pożaru. Narzeczona jednego z nich zauważyła w oddali płomienie. Jak się okazało palił się dom w Kętach, w którym mogło znajdować się dziewięć osób. 

- Wraz z kolegą zaczęliśmy walić w drzwi i okna, krzyczeć. Z domu wydobywały się kłęby dymu. Na wyższej kondygnacji widać było ogień. Szybko przyjechała policja, która zezwoliła nam na wyważenie drzwi. Szyby w oknach zaczęły pękać pod wpływem gorąca. Wraz z kolegą dostaliśmy się do środka. Spenetrowaliśmy parter w poszukiwaniu ludzi. Nikogo nie zastaliśmy, bo rodzina na szczęście wyjechała. Uratowaliśmy znajdujące się w domu zwierzęta - relacjonuje Adam Piwoński. 

Na miejsce zdarzenia przybyło siedem zastępów strażackich, pogotowie energetyczne i gazowe. 

Jastrzębianie, którzy bez wahania ruszyli do walki z pożarem to druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Moszczenicy:  Adam Piwoński i Piotr Bracha. 

- Strażakiem się jest zawsze, a nie bywa nim do czasu do czasu - podsumowuje niedzielną akcję druh Adam Piwoński. 

Małopolskie służby mundurowe są pod dużym wrażeniem postawy jastrzębskich strażaków, którzy nie mając specjalistycznego sprzętu ruszyli do pożaru. 

Bardzo dziekujemy za udostępnienie zdjecia portalowi http://oswiecim112.pl

 

Polub i udostępnij
Czytaj też

7-letniego chłopca odnalazła straż pożarna 7-letniego chłopca odnalazła straż pożarna

Myśleli, że ulatnia się gaz, a to śmierdział olej Myśleli, że ulatnia się gaz, a to śmierdział olej

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (23)
Gość24.08.2017 12:40

@
zawodowy
22.08.2017 19:45

No właśnie zareagowali bez wahania i chwała im za to.
A ty byś szukał instrukcji i przepisów i tak dalej aż by wszystko spłonęło. Tylko ciekawe co byś powiedział jak paliła by się twoja chata a Ci Panowie by stali z boku i szukali tych twoich przepisów?

Mikołaj23.08.2017 21:51

Kto im za to zapłaci ?

Gość23.08.2017 10:36

To byli uczniowie ZS nr 2,z klas pożarniczych. Brawo, jesteśmy z was dumni.

Jasiek23.08.2017 10:04

Do
Zawodowy i do innych
Alez wy jesteście zawistni. Zrobili co zrobili i chwała im. A niektórzy z was zawsze tak na chłodno kalkuluja? Dla mnie duży wyczyn.
Inni tylko umieją narzekać na necie.

zawodowy22.08.2017 19:45

głupota i brawura. Teraz moda na takie chojractwo ( fotka na tle tragedii). Z artykułu wynika, ze obecni na miejscu policjanci nie wchodzili do budynku ponieważ są przeszkoleni i znają zasady postepowania w takich sytuacjach. Amatorzy ochotnicy nikogo nie uratowali ( jakie zwierzęta?) a w przypadku nieszczęścia całe społeczeństwo ponosiłoby koszty ich leczenia.

mysz22.08.2017 17:47

Brawo Panowie.

Brawo22.08.2017 13:48

Mam nadzieje ze ich decyzja nie była podjęta napływem chwili emocji i chęcią pokazania się. Myślę że Ci strażacy dobrze przemysleli swoją decyzje o wejściu do budynku i ocenili ze pożar nie był na tyle rozwinięty aby mógł ich wewnątrz zaskoczyć. Pamiętajmy że podczas pożaru takiego budynku największym zagrożeniem nie jest sam ogień a gazy opary i tlenki powstające w skutek spalania. Podczas spalania starych podłóg itp.wydzielają się wodorotlenki i inne silnie toksyczne gazy. Wejście w takie miejsce bez aparatu jest bardzo ryzykowne. Wystarczy jeden oddech i koniec. . .

Pokaż wszystkie opinie (23)