Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 2°
13 października 2017

JKH GKS przegrywa w rzutach karnych

JKH GKS przegrywa w rzutach karnych
fot. Andrzej Klocek

Kolejny thriller zafundowali kibicom hokeiści z Jastrzębia-Zdroju. Do wyłonienia zwycięzcy meczu z Orlikiem potrzebny był konkurs rzutów karnych. Opolanie wykorzystali jeden z najazdów i wygrali mecz. Orlik przerwał tym samym serię pięciu kolejnych zwycięstw JKH GKS Jastrzębie ale i tak kolejny punkt przywieziony z trudnego terenu powędrował na konto jastrzębian.

Piątkowe starcie na Toropolu to typowy mecz walki. Na trafienia kibice musieli czekać do trzeciej tercji. Po drodze kilka wyśmienitych okazji mieli jastrzębianie, ale raz Orlika uratowała poprzeczka, za drugim razem krążek zatrzymał się na linii bramkowej, a w kolejnej sytuacji bramkarz gospodarzy wygraj pojedynek sam na sam.

Swoje szanse mieli również gospodarze. W ostatniej minucie pierwszej odsłony guma wpadła nawet do bramki, ale sędziowie przerwali wcześniej grę po tym, jak nieprzepisowo blokowany był Tomasz Fuczik. Na nic się zdały w tej sytuacji długie rozmowy Milana Baranyka z pewnymi swego arbitrami.

Po kolejnej bezbramkowej drugiej tercji, obydwie ekipy znalazły w końcu sposób na bramkarza rywali. W 42. minucie prowadzenie objęli miejscowi po trafieniu Karola Kisielewskiego, ale riposta jastrzębian była błyskawiczna. Po faulu na Leszku Laszkiewiczu goście zagrali w przewadze, a celny strzałem w 45. minucie do remisu, a jak się później okazało dogrywki, doprowadził Dominik Paś.

W dodatkowych pięciu minutach zarówno Orlik, jak i ekipa JKH cierpliwie czekały na jakiś błąd rywala. Tych w dogrywce było jak na lekarstwo i żadna z prób nie przyniosła rozstrzygnięcia i konieczny był konkurs rzutów karnych. Bohaterem Orlika został Karol Kisielewski, który jako jedyny wykorzystał najazd i trafiając po raz drugi w meczu, zapewnił swojej ekipie wygraną za dwa punkty. Oczko na swoim koncie zapisali natomiast jastrzębianie.

PGE ORLIK OPOLE - JKH GKS JASTRZĘBIE 2:1 k. (0:0, 0:0, 1:1, 0:0, 1:0)

1:0 - 42:00 - Karol Kisielewski - Filip Stopiński
1:1 - 44:39 - Dominik Paś - Jan Homer, Jakub Kubesz (5/4)
2:1 - 65:00 - Karol Kisielewski (decydujący rzut karny)

PGE Orlik Opole: Trianiczew (Kieler) - Bychawski, Sordon, Przygodzki, Szydło, Lorek - Latal, Zatko, R. Meidl, Hoog, Baranyk - Sznotala, Kostek, Gorzycki, Stopiński, Kisielewski - Wąsiński, Gawlik, Demjaniuk.

JKH GKS Jastrzębie: Fuczik (Raszka) - Kubesz, Homer, Laszkiewicz, Paś, Ł. Nalewajka - Lukaczik, Jankovicz, Kominek, Kulas, Świerski - Matusik, Bigos, Wróbel, Jarosz, R. Nalewajka - Michałowski, Gimiński, Bryk, Kącki, Bichta.

Kary: 2:10 / Strzały: 37:37 / Widzów: 250.
Sędziowali: Paweł Meszyński (sędzia główny) oraz Wiktor Zień, Patryk Puławski (liniowi).
Trenerzy: Jacek Szopiński (PGE Orlik opole) - Robert Kalaber (JKH GKS Jastrzębie).

Polub i udostępnij
Czytaj też

JKH wygrywa z  MH Gdańsk JKH wygrywa z MH Gdańsk

JKH pokonuje Zagłębie Sosnowiec: 3:0 JKH pokonuje Zagłębie Sosnowiec: 3:0

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!