Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Przejdź do portalu
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 15°12°
3 listopada 2017

Czeski napastnik Richard Bordowski wraca do JKH GKS

Czeski napastnik Richard Bordowski wraca do JKH GKS
fot. Magdalena Kowolik / jkh.pl

Czeski napastnik, Richard Bordowski wraca do JKH GKS Jastrzębie. Po rozpoczęciu swojego drugiego sezonu w Polonii Bytom, 35-letni Czech zdecydował się pójść śladami Ondrzeja Raszki i wrócić Jastrzębia, gdzie jest doskonale znany kibicom z Jastoru.

Richard Bordowski grał w JKH GKS Jastrzębie przez sześć sezonów (lata 2010-2016). Wraz z ekipą znad czeskiej granicy świętował wszystkie sukcesy klubu. Od Pucharu Polski zdobytego w 2012 roku, poprzez wicemistrzostwo Polski w sezonie 2012/2013 i brąz w sezonie 2013/2014, na drugim tytule wicemistrzowskim z roku 2015 skończywszy.

W sumie popularny "Bordzio" rozegrał 277 meczów w barwach JKH GKS Jastrzębie. Zdobył w tych meczach 113 goli, do których dołożył 95 asysty, co składa się na 208 punktów zaliczanych do klasyfikacji kanadyjskiej. Bordowski to typowy walczak, stąd nie może nikogo dziwić liczba 307 karnych minut otrzymanych przez sześć sezonów gry w JKH.

Sezon

M

G

A

P

+/-

K

2010/2011

44

17

8

25

+6

66

2011/2012

51

25

19

44

+25

77

2012/2013

50

18

16

34

+14

64

2013/2014

56

25

21

46

+23

46

2014/2015

41

19

16

35

+24

34

2016/2017

35

9

15

24

+5

20

Suma

277

113

95

208

+97

307

Dzięki temu, że Richard Bordowski występuje w polskiej lidze od siedmiu lat, podobnie jak w przypadku Martina Vozdeckiego nie jest zaliczany do limitu obcokrajowców. Niemal na sto procent Bordowskiego powinniśmy zobaczyć na lodzie już podczas piątkowego hitu kolejki, czyli pojedynku z Comarch Cracovią.

Polub i udostępnij
Czytaj też
Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (1)
Jkh04.11.2017 21:22

Witaj Rysiu w domu