Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Przejdź do portalu
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 0°°
5 stycznia 2018

Opuszczając się na linach z dachu dostali się na ósme piętro

Opuszczając się na linach z dachu dostali się na ósme piętro
sGPR Jastrzębie

W czwartek w godzinach popołudniowych miała miejsce niecodzienna akcja strażaków, którzy weszli do mieszkania na ósmym piętrze, opuszczając się na linach z dachu. 

Strażacy zawsze spieszą na wezwanie ludzi, którym potrzebna jest pomoc. Na zlecenie policji dostają się do mieszkania, w którym może znajdować się ktoś potrzebujący pomocy. Tak było w przypadku interwencji na ulicy Turystycznej. Do jednego z mieszkań znajdujących się na ósmym piętrze strażacy dostali się opuszczając się na linach z dachu. Jak się później okazało w mieszkaniu nie było lokatora. Jednak akcja strażaków zasługuje na szacunek. 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Pożar mieszkania na ulicy Warmińskiej. Paliły się meble Pożar mieszkania na ulicy Warmińskiej. Paliły się meble

Alarm w bloku przy ulicy Kurpiowskiej Alarm w bloku przy ulicy Kurpiowskiej

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (8)
do realista05.01.2018 20:32

Po co ktoś ma cię hejtować. Jeśli takie są procedury, a ty je znasz, to zamiast na tym forum napisz do PSP. Głowy ci nie urwą, a może ktoś w PSP zastanowi się czy nie masz racji.
Ja bym nie przeszedł z balkonu na balkon bez zabezpieczenia na dużej wysokości. A jak bym spadł na twój samochód, pewnie nie byłbyś zadowolony. Gdybym spadł na ciebie, to już nie zgłaszał byś pretensji. Jak wiem, w każdej służbie jest generalna zasada: "Nie bądź bezsensownym bohaterem. Zginąć potrafi każdy. Ratować z dobrym skutkiem, nie każdy." Nie było zagrożenia życia ludzkiego, więc strażacy mogli przygotować akcję ze wszystkimi zabezpieczeniami.
Dobrze, że napisałeś swoje uwagi. Może ktoś zrozumie na czym polega akcja sprawdzająca i ratownicza.

Gość z turystycznej05.01.2018 20:24

Nieodpowiedzialni kierowcy pozostawiają swoje cacka n drodze dojazdowej do parkingu pod blokiem. To jest nagminne. Ani Straż Miejska ani Policja nie sprawdza profilaktycznie czy wjazd nie jest zablokowany dla karetek pogotowia i straży pożarnej. Co się stanie, gdy ktoś umrze, bo samochód ratunkowy nie mógł dojechać? Wszyscy winni będą udawać, że wina nie jest po ich stronie. Będą się głupio tłumaczyć, żeby tylko nie zostać ukaranym. Przypuszczam, że moralnie też nie będą poczuwać się do winy. "To, że ktoś zmarł , ... bo był chory". Apeluję do Policji i Straży Miejskiej. Przejeżdżając lub przechodząc koło drogi dojazdowej sprawdzajcie i gońcie tych, którzy dla własnej wygody blokują życiowy dojazd.

do realista05.01.2018 18:35

zalozenie stanowiska i zjazd, gora kilka minut, wiec nie pisz bzdur jak nie masz o tym pojecia

realista05.01.2018 14:08

ile czasu trwało przygotowanie do tej brawurowej akcji ? pół godziny , godzina? W realnej sytuacji zagrożenia życia taka forma ratunku nie ma racji bytu. Typowa pokazówka dla gawiedzi i małych dzieci zafascynowanych czerwonymi samochodami. O wiele prościej szybciej i skuteczniej było przejść balkonem z sąsiedniego mieszkania . Niestety strażak rozumem nie grzeszy. Liczy się procedura. Teraz czekam na hejterów z PSP.

strażak05.01.2018 13:49

Brawo My

Gość05.01.2018 13:25

Dbajmy, myślmy o innych. To podstawa w życiu każdego normalnego, społeczeństwa.

PP05.01.2018 10:38

brawo WY

Pokaż wszystkie opinie (8)