Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 9°
5 lutego 2018

Jastrzębski Węgiel wygrywa z Wartą Zawiercie

Jastrzębski Węgiel wygrywa z Wartą Zawiercie
fot. Andrzej Klocek

Jastrzębski Węgiel pokonał u siebie Aluron Virtu Warta Zawiercie. Pomarańczowi zdobyli trzy punkty, jednak zawodnicy z Zawiercia łatwo nie oddali skóry. 

Pierwszy punkt w sobotnim meczu zdobył po ataku Damian Boruch. W kolejnej akcji środkowy popisał się asem serwisowym. Sprytna „kiwka” Jasona De Rocco dała Pomarańczowym prowadzenie 7:4. Za moment nasz zespół dołożył kolejnej „oczko”, co skłoniło Emanuele Zaniniego do wzięcia przerwy na żądanie. Wkrótce potem szkoleniowiec drużyny z Zawiercia po raz drugi poprosił o czas dla swojej ekipy, bo Maciej Muzaj popisał się punktowy blokiem i wynik wówczas brzmiał 10:4. Atakujący JW był w tej części meczu najjaśniejszym punktem drużyny, raz po raz kończąc swoje akcje ofensywne. Podwójny blok jastrzębian na Łukaszu Kaczorowski oznaczał rezultat 16:5 dla Jastrzębskiego Węgla. Pomarańczowi kontynuowali swoją świetną grę, czego efektem było prowadzenie 20:9. Pierwsze piłki setowe nasz zespół zyskał po akcji, w której Boruch huknął z piłki przechodzącej (24:12). Zawiercianie obronili kilka setboli, ale pomyłka Mariusza Marcyniaka w polu zagrywki oznaczała zwycięstwo naszej drużyny w pierwszej partii do 15.

Od początku drugiego seta w składzie gości pojawił się Grzegorz Bociek, który zastąpił Kaczorowskiego. I to z ten zawodnik zaczął sprawiać  jastrzębskiej ekipie największe kłopoty. Gra się wyrównała, a obie drużyny wymierzały sobie regularne ciosy siatkarskie (8:8, 9:9, 10:10). Znakomita gra blokiem Lukasa Kampy pozwoliła Pomarańczowym zyskać dwupunktową przewagę (14:12). Stan seta po 14 wyrównał potężnym serwisem Grzegorz Bociek. Po czasie wziętym przez trenera Ferdinando De Giorgiego Hugo de Leon wybił piłkę po rękach  blokujących, co było równoznaczne z zyskaniem prowadzenia przez gości. Sytuacja na korzyść Pomarańczowych odwróciła się po asie serwisowym Muzaja (18:17). Po tej akcji trener Zanini wziął przerwę na żądanie, po której jego zespół znów wyrównał. Kapitalna gra Muzaja w ataku pozwoliła gospodarzom raz jeszcze odskoczyć na dwa „oczka” (22:20). Zanini poprosił o jeszcze jeden czas i manewr ten ponownie się opłacił, bo w następnej akcji de Leon zaatakował po bloku w aut. Następnie Bociek dołożył swoje zagrywką i  remis po 22. Waleczni goście obronili cztery setbole, potem sami mieli piłkę w górze na skończenie partii, ale ostatecznie to Jastrzębski Węgiel był górą (30:28).

Trzecią partię otworzyła popsuta zagrywka Michała Żuka. W kolejnych akcjach brylowali Salvador Hidalgo Oliva (atak) oraz Muzaj (serwis), co przełożyło się na wynik 3:1. W dalszej części seta gra się wyrównała, ale Pomarańczowym dzięki skuteczności De Rocco udało się zyskać dwupunktowy zapas (6:4). Na szczególne oklaski zasługiwała akcja, w której obaj libero – Jakub Popiwczak oraz Taichiro Koga znakomicie podbijali piłki w obronie. Niestety dla jastrzębian, po wideoweryfikacji wygrali ją goście (7:7). Tak jak to miało miejsce w drugiej partii, ten fragment meczu był istną siatkarską bitwą, w której obie strony wyprowadzały celne razy (10:10, 12:12). Na ataki znakomicie grającego Muzaja świetnie odpowiadał David Smith. Po asie serwisowym Boćka goście po raz pierwszy w tym secie wyszli na prowadzenie 14:13, a niebawem mieli już dwa punkty w zapasie (16:14). Na szczęście nasz zespół nie pozwolił rozpędzić się zawiercianom (18:18). Kiedy Wojciech Sobala „przytrzymał” blokiem Łukasza Swodczyka wynik seta ponownie odwrócił się na  korzyść  Pomarańczowych (19:18). Atak Borucha z piłki przechodzącej zwiększył różnicę punktową na korzyść JW do dwóch „oczek” (21:19). Po ataku Żuka w aut było 23:21, ale następnie De Rocco przestrzelił zagrywką. Na szczęście Żuk chwilę potem zrobił to samo, a to oznaczało pierwsze meczbole dla JW. Nasz zespół wykorzystał pierwszą z nadarzających się szans i po bloku Muzaja na De Leonie rozstrzygnął mecz na swoją korzyść w stosunku 3:0.

MVP: Maciej Muzaj.

Jastrzębski Węgiel – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:0 (25:15, 30:28, 25:22)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Boruch, Sobala, De Rocco, Hidalgo Oliva, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz.

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Kaczorowski, Pająk, Smith, Swodczyk, Żuk, Patak, Koga (libero) oraz de Leon, Popik, Marcyniak, Bociek, Długosz (libero), Zajder.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Rusza sprzedaż karnetów "Jastrzębskiego Węgla" Rusza sprzedaż karnetów "Jastrzębskiego Węgla"

Lyneel, Hain i Gunia w Jastrzębskim Węglu Lyneel, Hain i Gunia w Jastrzębskim Węglu

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (1)
mieszkaniec Jastrzebia06.02.2018 7:24

Kibice AV Warty Zawiercie szacun mega szacun nowa jakosc kibicowania w siatkowce!!!!