Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Przejdź do portalu
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 14°13°
Best Fit
19 lutego 2018

Pomarańczowi bez punktów w Rzeszowie

 Pomarańczowi bez punktów w Rzeszowie
fot. Andrzej Klocek

W meczu 21. kolejki PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów wygrała z Jastrzębskim Węglem 3:0. Tak więc zespół z Jastrzębia zmuszony był uznać wyższość gospodarzy 

Pierwszy punkt w niedzielnym spotkaniu zdobył po mocnym ataku Thibault Rossard. W kolejnych akcjach Maciej Muzaj popisał się skuteczną „kiwką”, a Damian Boruch udanym blokiem (2:1). Autowy atak Rossarda oznaczał wynik 4:2 dla JW. W następnej akcji Jason De Rocco zwieńczył atak z szóstej strefy (5:2). Blok Wojciecha Sobali na Aleksandrze Śliwce był równoznaczny z rezultatem 7:3, a chwilę później na atak zdecydował się nasz rozgrywający Lukas Kampa i co najważniejsze była to akcja pomyślna (8:3). W tym momencie trener Andrzej Kowal zareagował przerwą na żądanie. Po pauzie gospodarze zabrali się – za sprawą Jakuba Jarosza oraz Śliwki – do odrabiania strat (9:6). Niebawem rzeszowianie skrócili dystans do naszej drużyny do zaledwie jednego punktu (11:12), a kiedy Maciej Muzaj dotknął siatki, wyrównali oni stan seta po 13. Po czasie wziętym przez trenera Ferdinando De Giorgiego Rossard „ustrzelił” zagrywką De Rocco. Kiedy chwilę potem Francuz powtórzył świetny serwis (tym razem jego ofiarą został Salvador Hidalgo Oliva), szkoleniowiec JW po raz drugi poprosił o czas. As serwisowy Muzaja dał remis po 15. Od stanu 17:17 resoviacy odskoczyli na dwa „oczka”, ale Pomarańczowi nie pozwolili im się rozpędzić (19:19). Znakomita gra Rossarda w ofensywie i na zagrywce (as w kluczowym momencie partii) dały Asseco Resovii pierwsze setbole w meczu (24:21). Gospodarze od raz wykorzystali pierwszą z szans i dzięki Śliwce cieszyli się z prowadzenia w setach 1:0.

Drugi set rozpoczął się dla Pomarańczowych równie obiecująco jak premierowa partia (3:0, 5:2). Tym razem rzeszowski zespół błyskawicznie natarł na nasz zespół. Najpierw zadziałał blok Asseco Resovii, następnie włączył się świetnie dysponowany w ofensywie Śliwka, natomiast kiedy do tego Dawid Dryja dołożył asa serwisowego, wynik odwrócił się na korzyść ekipy z Podkarpacia (6:5). Niezmiennie dobra postawa Rossarda w ataku oraz w kontrze umożliwiła gospodarzom objęcie prowadzenia 10:8. Wyrównaliśmy dzięki punktowej zagrywce Kampy (10:10). Co z tego, skoro chwilę potem kolejne dwie „petardy” w polu serwisowym odpalił Rossard i było 14:11 dla rzeszowian. Przerwa na żądanie Ferdinando De Giorgiego nie pomogła. Po pauzie Francuz zdobył kolejny punkt po kapitalnym serwisie (15:11). Przy stanie 18:15 na placu gry pojawił się Rodrigo Quiroga, który zmienił De Rocco. Jastrzębski zespół nie potrafił znaleźć sposobu na równo i pewnie grających resoviaków. Nie pomógł w tym nawet efektowny „gwóźdź” autorstwa Sobali (20:17). Świetnie usposobieni podopieczni trenera Andrzeja Kowala nie dali się dopaść naszej drużynie i po akcji Śliwki zwycięsko zakończyli również i drugiego seta (25:20).

Trzecią partię otworzył as serwisowy w wykonaniu Kampy. Na punktową zagrywkę tego rozgrywającego odpowiedział Marcin Możdżonek (2:1). Od pierwszych piłek tej części meczu mocno dawał się we znaki Pomarańczowym główny aktor tego spektaklu, czyli Rossard. Lecące z prędkością około 120 km/godzinę serwy siały popłoch w naszych szeregach (6:3). Od stanu 7:4 dla Resovii Jastrzębski Węgiel doprowadził do remisu po 7, a spora w tym zasługa Olivy, który w końcu „przebudził się” na zagrywce. Po błędzie w ataku Śliwki wreszcie wyszliśmy na prowadzenie 9:8 Za moment Kampa „złapał” na pojedynczym bloku Jarosza, a to było równoznaczne z przerwą na żądanie trenera Kowala. Dwa asy serwisowe Kampy z rzędu złożyły się na wynik 13:9 dla JW. Ten wynik spowodował roszadę na rozegraniu w Asseco Resovii. Lukasa Tichacka zastąpił Michał Kędzierski. Gospodarze zmniejszyli straty do jednego punktu (13:12), a kiedy zadziałał im blok na Olivie, całkowicie zniwelowali dystans punktowy (15:15). Rzeszowanie poszli za ciosem i wkrótce potem byli już na czele, a wielka w tym zasługa szalejącego w ataku Śliwki (18:16). Pomyłka Olivy w ataku dała rywalom trzypunktowy zapas (21:18). Dzięki świetnie serwującemu w tym dniu Kampie JW zmniejszył stratę do jednego punktu, ale na więcej nie było stać Pomarańczowych. Trzeciego seta i całe spotkanie zakończyła akcja, w której De Rocco dotknął siatki.

MVP: Thibault Rossard.

Asseco Resovia Rzeszów – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:21, 25:20, 25:21)

Asseco Resovia Rzeszów: Tichacek, Jarosz, Rossard, Śliwka, Możdżonek, Dryja, Masłowski (libero) oraz Perłowski, Depowski, Kędzierski

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Boruch, Sobala, De Rocco, Hidalgo Oliva, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz, Quiroga

Polub i udostępnij
Czytaj też

JSW: Będzie nowa kopalnia JSW: Będzie nowa kopalnia

Pytania do premiera w sprawie górnictwa Pytania do premiera w sprawie górnictwa

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!