Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 17°12°
Media Expert
9 kwietnia 2018, Publicystyka

Pies może być wszędzie i to bez smyczy i kagańca

Pies może być wszędzie i to bez smyczy i kagańca
fot. pixabay

Wiosenna aura budzi się. Coraz częściej na jastrzębskich ulicach można zobaczyć mieszkańców ze swoimi pupilami - psami. Trzeba pamiętać o tym, że mogą one wejść wszędzie na skwery, trawniki, a nawet place zabaw i to bez smyczy i kagańca. Jednak pod warunkiem sprawowania nad nim skutecznej kontroli i sprzątania nieczystości.

Pies przyjacielem człowieka. Także w mieście. Wbrew ogólnemu przekonaniu pies nie ma jakoś specjalnie ograniczonych stref, do których nie można z nim wejść. Nie trzeba również trzymać go na smyczy i w kagańcu. A już na pewno nie dostanie się z tego powodu mandatu.

- To prawda. Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt nie ma przymusu prowadzenia psa na smyczy czy w kagańcu, o ile nie należy on do tak zwanych ras groźnych. Czworonóg może sobie swobodnie biegać. Jednak konieczna jest realna kontrola nad nim właściciela. Tak, aby zwierzę nie wyrządziło żadnej szkody, nie pogryzło człowieka. Nie ma też zakazu wejścia z psem na plac zabaw. Właściciel musi jednak zadbać o to, aby pupil nie był dla kogoś utrapieniem - mówi zastępca Komendanta Straży Miejskiej w Jastrzębiu-Zdroju Andrzej Salamon.

Czyli pies biegający luzem po Jarze Południowym czy innym terenie zielonym nie powinien oburzać innych mieszkańców. A co ze sprawą, która wraca co roku i co roku są prowadzone nad nią ożywione dyskusje? Chodzi oczywiście o nieczystości pozostawiane przez czworonogów.

Sezon rozpoczęty, czyli cykli?›ci kontra samochody fot. kb /jastrzebieonline.pl

- Tutaj nic się nie zmieniło. Właściciel musi posprzątać po swoim psie. Nie jest to na zasadzie dobrowolności, ale obowiązku, z którego trzeba się wywiązać. Za nieczystości pozostawione na podwórku przez zwierzę odpowiada jego właściciel i ponosi konsekwencje prawne. Strażnik miejski może, w przypadku uchylania się od tego obowiązku, nałożyć mandat karny do 500 zł - zapewnia Andrzej Salamon.

No dobrze, jednak mało co słychać o tym, aby Straż Miejska karała tych, którzy nie chcą sprzątać po swoich pupilach. Dlaczego tak się dzieje? Czy nie można bardziej dyscyplinować mieszkańców?

- Nałożenie mandatu karnego wiąże się z tym, że strażnik musi być świadkiem wykroczenia, w tym przypadku uchylania się od sprzątania po psie. Rzadko jest tak, aby właściciele psów widząc strażników nie wywiązywali się z tego obowiązku. Poza tym pewną trudnością jest ustalenie, kto jest właścicielem psa - argumentuje zastępca Komendanta Straży Miejskiej.

A może działania nieumundurowanych strażników przyniosłyby lepszy efekt? Andrzej Salamon mówi, że do Straży Miejskiej docierają takie głosy, ale funkcjonariusze nie mogą działać po cywilu. Straż Miejska dokonuje patroli tylko w pełnym umundurowaniu. Innej możliwości nie ma.

Mieszkańcy oczekują jednak bardziej zdecydowanego działania mundurowych. Trudno bowiem korzystać z trawników i to zarówno bawiącym się na nich dzieciom, jak i mieszkańców, którzy karnie sprzątają po swoich pupilach.

-  Po swoim psie sprzątam, jednak nie jest dla mnie przyjemnie, kiedy znajduję się na trawniku tak zanieczyszczonym, że trudno się na nim poruszać. Czasami lawirowanie pomiędzy tymi nieczystościami jest naprawdę trudne - mówi jeden z właścicieli czworonoga.

Co z tabliczkami, których wiele jest na terenie naszego miasta? Informują one, że na ogólnodostępny trawnik czy plac zabaw nie można wejść z psem pod karą administracyjną. Jaką karą, skoro ustawodawca nie przewiduje takich kar? W Straży Miejskiej przyznają, że zapisy na tych tabliczkach wprowadzają ludzi w błąd i wywołują niepotrzebne konflikty. Nie każdy przecież ma wiedzę na takim poziomie, aby samodzielnie stwierdzić, że hasła, które widnieją na tych tabliczkach nie mają mocy prawnej. Są ot, tak sobie napisane, ale na ich podstawie ani Straż Miejska, ani Policja nie może nikogo ukarać. Trudno przecież posądzać te służby o działania bezprawne.

Co zatem mogą zrobić mieszkańcy, aby bronić się przed tym, aby nasze trawniki nie były jednym wielkim wychodkiem? Wydaje się, że najlepszym sposobem jest systematyczne zwracanie uwagi tym wielbicielom czworonogów, którzy nie sprzątają po psie. Przy czym w skrajnym przypadku zawsze można zadzwonić na Straż Miejską, czy Policję, jeśli spotkamy się z agresywną odpowiedzą.

Jest też druga stron medalu - nierzadko właściciele psów wywiązujących się z obowiązków sprzątania po nich są atakowani za samo posiadanie psa. Trzeb jasno powiedzieć, że nikt na danym osiedlu w mieście nie ma prawa przeganiać innego mieszkańca tylko, dlatego, że wyszedł z psem na spacer, a ten załatwia swoje potrzeby. Oczywiście tylko wtedy, kiedy właściciel posprząta nieczystości. Także w takiej sytuacji osoba, która została bezpodstawnie zaatakowana może wezwać mundurowych, aby ostudzić emocje agresora.

Katarzyna Barczyńska-Łukasik 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Przechodzą w miejscach niedozwolonych, ale i kierowcy nie są bez winy Przechodzą w miejscach niedozwolonych, ale i kierowcy nie są bez winy

Samobójcy, zabójcy, dawcy organów, zakały dróg? Samobójcy, zabójcy, dawcy organów, zakały dróg?

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (37)
Ktoś14.04.2018 20:50

Kazdy pies który opuszcza posesje albo przekracza próg mieszkania w bloku ma mieć kaganiec i smycz bez względu na rase. I koniec tematu

rojber11.04.2018 12:03

pies może bez kagańca a dziecko na smyczy

do bla bl abla 311.04.2018 9:10

Matole , ośle, Ty masz prawo - takjak każdy obywatel - do odparcia bezposredniego ataku a nie o napdadnie prewencyjne na ludzi, tak w razie czego, bo to przestępstwo. Zresztą to zadna nowość. Tak trudno to zrozumiec? Głowa boli, czy śniadania rano się nie zjadło?

bla bla bla11.04.2018 8:59

@do bla bla bla
A policją to sobie możesz straszyć swoich bliskich. Jeżeli coś zagraża mojemu dziecku, miej pewność, że nie będę się wahać użyć środków które będą w stanie je ochronić.
Jeżeli chcesz sprawdzić, proszę bardzo, zapraszam z pieskiem na plac zabaw kiedy tam będę z moim dzieckiem.

Lepiej zajmij się swoim kundelkiem i jego odchodami niż komentarzami w internecie.

do bla bl abla 211.04.2018 8:33

Proszę przytoczyć aktulaną ustawę a nie starą . A na temat tabliczek z zakzem wstępu na ogólnodostepny trawnik to pani urzędzniczka kryjaca się pod tym nickiem, jakoś milczy :)

bla bla bla11.04.2018 8:17

@do bla bla bla
Właśnie wyraźnie napisałem, że w ustawie jest to że naczelnicy miejscy ustalają przepisy prawa które nie są jasno napisane w ustawie. Czego nie normuje ustawa normują rozporządzenia i akty prawne. Jeżeli masz problem ze zwykłym zrozumieniem tekstu to już twój problem.
A zgodnie z uchwałą rady miasta o utrzymaniu czystości:
Rozdział 5.
OBOWIĄZKI OSÓB UTRZYMUJĄCYCH ZWIERZĘTA DOMOWE, MAJĄCE NA CELU
OCHRONĘ PRZED ZAGROŻENIEM LUB UCIĄŻLIWOŚCIĄ DLA LUDZI ORAZ PRZED
ZANIECZYSZCZENIEM TERENÓW PRZEZNACZONYCH DO WSPÓLNEGO UŻYTKU
§ 11. 1. Osoby utrzymujące zwierzęta domowe zobowiązane są do:
a) dbania o to, aby zwierzęta nie stwarzały uciążliwości lub zagrożenia dla ludzi,
b) wyprowadzenia psa na uwięzi, a psa rasy agresywnej lub w inny sposób zagrażającego otoczeniu
dodatkowo w nałożonym kagańcu. W miejscach ogólnodostępnych dopuszcza się zwolnienie psa
ze smyczy pod warunkiem posiadania przez psa oznakowania umożliwiającego identyfikację
właściciela lub opiekuna i sprawowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli nad
zachowaniem psa poprzez zapewnienie właściwej reakcji psa na wydawane komendy,
c) natychmiastowego usuwania zanieczyszczeń pozostawionych przez zwierzęta domowe na terenach
przeznaczonych do użytku publicznego, a w szczególności na chodnikach, placach, parkingach,
terenach zielonych. Odchody zwierzęce umieszczone w szczelnych torbach należy wrzucać do
pojemników służących do zbierania odpadów komunalnych lub do pojemników specjalnie do tego
przeznaczonych. Obowiązek ten nie dotyczy osób niewidomych i słabowidzących korzystających
z pomocy psów przewodników,
d) ogrodzenia terenu prywatnego, po którym swobodnie porusza się pies, w sposób uniemożliwiający
psu wyjście.
2. Osoby utrzymujące zwierzęta domowe w szczególności winny zwracać uwagę, aby:
a) nie pozostawiać zwierzęcia w miejscu publicznym lub przeznaczonym do wspólnego użytku pod
opieką osoby niezdolnej do panowania nad zwierzęciem,
b) nie wprowadzać psa i innych zwierząt do budynków użyteczności publicznej i obsługi ludności.
Obowiązek ten nie dotyczy osób niepełnosprawnych korzystających z pomocy psów
przewodników,
c) nie pozostawiać psa bez dozoru, jeżeli zwierzę to nie jest należycie uwiązane lub nie znajduje się
w pomieszczeniach zamkniętych albo należycie ogrodzonych,
d) nie trzymać nieoswojonych zwierząt, uprzednio dziko żyjących, jako zwierzęta domowe,
Id: 43FACFA6-C957-462D-8E44-459C1C2E82C2. Podpisany Strona 7
e) nie wyprowadzać zwierząt, których choroba może stanowić potencjalne zagrożenie dla otoczenia
(ludzi i zwierząt) oraz nie wyprowadzać zwierząt egzotycznych.
3. Przewożenie psów i kotów środkami komunikacji publicznej jest dozwolone, gdy
pies znajduje się na smyczy i w kagańcu, a kot w transporterze.
4. Utrzymujący zwierzęta egzotyczne w lokalach mieszkalnych lub użytkowych
zobowiązani są zabezpieczyć je przed wydostaniem się z pomieszczeń na zewnątrz

jolka11.04.2018 7:48

...za każdym razem sprzątam po swoim psiaku, nie ma w tym nic dziwnego. Ale stanowczo jestem za zakazem wchodzenia psiaków na plac zabaw, a zwłaszcza do piaskownicy. A co do tabliczek informujących o sprzątaniu po swoim pupilu, mogą być, ale ja się pytam, gdzie kosz na te odpady? Prosty przykład, w parku w wejściu od basenu, tabliczka informująca jest oczywiście, ale kosza żadnego nie uświadczysz.

Pokaż wszystkie opinie (37)