Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony JastrzebieOnline.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z JastrzebieOnline.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies

Akceptuję

Pogoda na dziś zobacz prognozy
 0°°
2 maja 2018

Tragiczna śmierć jastrzębskiego wędkarza

Tragiczna śmierć jastrzębskiego wędkarza
fot. pixabay

63-letni jastrzębianin, który wybrał się na ryby poniósł śmierć. Samochód, w którym mężczyzna postanowił się zdrzemnąć stoczył się do wody.

Do zdarzenia doszło we wtorek, 1 maja, około godziny 19:00 w miejscowości Ligota Tworkowska. Samochód marki Land Rover stoczył się do zbiornika wodnego, wraz ze znajdującym się w środku mężczyzną - 63-letnim mieszkańcem Jastrzębia-Zdroju.

Mimo tego, że obecni na miejscu koledzy zmarłego, z którymi wybrał się na ryby, natychmiast wezwali pomoc, mężczyzny nie udało się uratować. Jego ciało wydobyli płetwonurkowie około godziny 23:00.

- Mężczyzna, który przyjechał na ryby, postanowił udać się do samochodu stojącego tuż obok akwenu wodnego. Wszystko wskazuje na to, że nie zaciągnął ręcznego hamulca, co było powodem tego, że pojazd stoczył się do wody. Mężczyzna zmarł. Przybyły na miejsce prokurator wykluczył działanie osób trzecich i zdarzenie zakwalifikował, jako nieszczęśliwy wypadek, jednak zarządził sekcję zwłok - poinformowała st. sierż. Katarzyna Muszyńska z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim.

Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu Śląskim prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Zniszczył samochody zaparkowane przed blokiem Zniszczył samochody zaparkowane przed blokiem

Policjanci i strażacy przeczesywali las przy ul. Podhalańskiej Policjanci i strażacy przeczesywali las przy ul. Podhalańskiej

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (20)
Olaf05.05.2018 10:06

Muszą się pchać pod sama wodę z samochodami nóg nie mają aby dojść. Powinien być zakaz parkowania do 100 m od wody ze względu na możliwość zatrucia wody plynami. Np cieknie komuś olej ale ta osoba ma to gdzieś.

Radio Teheran04.05.2018 10:54

@GośćDziś o 6:00

A to niby czemu? Moze akurat ktos kolejny sie zastanowi, gdzie pcha sie ze swoim blachosmrodem i jakie moga byc tego konsekwencje.

Gość04.05.2018 6:00

Do Radio Teheran, MNIEJ NIŻ ZERO JESTEŚ

Kiepski03.05.2018 18:21

to ten sam co na Mszana jezdzil..znalem goscia z widzenia

Kaśka03.05.2018 12:05

Nie bylo Was tam,nie znaliscie Go,nie macie prawa glosu.Typowi polacy...żal mi Was,latwo mieszac z błotem i wydawać osądy zza monitora.Kondolencje dla rodziny...to był dobry człowiek.

Radio Teheran03.05.2018 10:26

@Rybak
Stary grat. LR Freelaner I gen.

Swoja droga skad pomysl wjazdu nad sama wode, to nie wiem i nie popieram.

Ewka02.05.2018 23:34

Baranie jak nie wiesz jaki był powód i o co dokładnie chodziło to morda!! Świetny porządny gościu! :(

Pokaż wszystkie opinie (20)