Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Przejdź do portalu
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 26°19°
11 maja 2018

W Zofiówce trwa akcja ratunkowa. Są postępy

W Zofiówce trwa akcja ratunkowa. Są postępy
fot. kb / jastrzebieonline.pl

Wiertacze celnie wywiercili drugi otwór z przekopu na poziomie 900 metrów, znajdującego się nad zawalonym chodnikiem, i trafili do chodnika H-10. Otwór ma średnicę 9,5 cm. Ciągle jest pompowana woda. 

W tym momencie ratownicy opuszczają przewód z urządzeniem łączności odbiorczo-nadawczym (przenośny telefon ratowniczy) oraz pakiet żywnościowy.

W dalszym ciągu ratownicy wypompowują wodę z zalewiska w chodniku H-10. Linia zalewiska przesunęła się o 19 metrów. Widoczne są już elementy konstrukcji wzmacniającej strop skrzyżowania chodnika H–10 z chodnikiem H-2. Jak tylko będzie taka możliwość, ratownicy natychmiast podejmą próbę penetracji odcinka chodnika.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Związkowcy do premiera o "upadlaniu" ludzi w JSW Związkowcy do premiera o "upadlaniu" ludzi w JSW

Przedstawiciele JSW w delegacji prezydenckiej do Australii Przedstawiciele JSW w delegacji prezydenckiej do Australii

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (25)
Do Grzyw13.05.2018 0:39

Przyczyną estymacji prac - zresztą wszechobecnych w tej kopalni, jak to ktoś już ujął jest 'ogolne dziadostwo'. Stary psujący się sprzęt, nie pasujące do siebie poszczególne elementy systemów, co wywołuje konieczność kombinacji i przeróbek. Prosty przykład: kiedy pompa idzie do rejonu to nikt nigdy nie wie, co tam dokładnie będzie... Czy rurociągi/węże będą mialy odpowiednie kroćce. Nikt do końca nie wie czy taka pompa będzie działać - nawet jeśli byla sprawdzana, to ma ona już 20, 30 lat i w każdej chwili jakiś element może ulec uszkodzeniu, to wiąże się z koniecznością naprw i transportu, a warsztat jest na innym poziomie. Zwykle przetransportowanie jakiegoś elemetu z poziomu 700 do 900 trwa conajmniej dobę - w sytuacji awaryjnej pewnie znacznie szybciej, ale i tak wymaga czasu... Jeśli dochodzi do awarii pompy i jest konieczność jej wymiany, to dodatkowo trzeba znaleźć i zdemontować pompę z innego rejonu, bo takich urządzeń jest na kopalni nie dostatek.

Kiedyś podczas wykonywania pewnych prac, obserwowałem pracę górników, którzy otrzymali bardzo proste zadanie... pozornie... było nim wywiercenie otworów o średnicy ok 2 cm na długość ok 70cm. Do dyspozycji mieli specjalną wiertnicę na powietrze. Zajmowało się tym 3 osoby. Przez pierwszą godzinę szukali węży. Tak węży trzeba szukać, czyli łazić i patrzeć czy gdzieś coś nie leży, gdzieś ktoś nie zostawił, ewentualnie zakosić z innego miejsca.... Następnie przez kilkanaście minut łączyli te węże... no przyznam byli dosyć kreatywni... Pierwsza próba... odkręcają powietrze... ale okazało się, że jedno z połączeń jest nie szczelne. Było wykonane przy pomocy jakiejś redukcji-rozgałęźnika z kilkoma wyjściami - ważącej z 5kg. W końcu po ok 1godz udało im się 'to coś' uszczelnić. próba nr 2... niestety wiertnica nie żyła.... Dochodzi godz. 10... Panowie postanowili rozebrać sprzęt... Po godzinie SUKCES! Kręci się. Zakładają więc coś w rodzaju wiertła. Próba nr 3 wiercenie.... udało się jakieś 15, 20 cm wywiercić, ale 'wiertło' jak to mówimy 'zasztrabowało się'... Walka z wiertłem. Nie chce iść ani w jedną ani w drugą.... W pobliżu pojawił się nadsztygar. Razem z kierownikiem i trzema górnikami zaczęli debatowac jak wyciągnąć 'wiertlo' i kontynuować pracę... Uradzili, że wytargają je bksem. Jak postanowili tak zrobili. Górnicy rozpoczęli etap poszukiwań łańcuchów. Udało się szybko. Poowijali wiertło, założyli bks i daawaj... Ups, bks się rozsypał.... Nie działa... Cóż trzeba zdjąć, rozłożyć i złożyć, może się uda.... Kiedy skończyli wyszarpywać wiertło to okazało się że trzeba już wracać bo godzina już późna. Tak oto górnicy, zmęczeni i zarobieni - nie zrobili nic... no cóż może jutro... Obserwując pokątnie tę sytuacje, naprawdę nie wiedziałem czy się śmiac czy płakać... Ale tak jest niemal każdego dnia... Szukanie materiałów i kombinowanie. Jedno co trzeba przyznać - ta praca uczy pewnego rodzaju kreatywności...

Miro12.05.2018 17:11

Specjaliści w sztabie, co tam robią inspektorzy aż takie z nich fachowcy, nie ma już doświadczonych pracowników.

Jozek12.05.2018 15:15

Wkłada do lutni trzęsiportku

do kalfus12.05.2018 10:07

Czujniki się PRZEWIESZAAAAAAA!!!!za postępem przodka, wiszą pod stropem(według ciebie co się z nimi robi??przewozi transportuje,przemieszcza?!Co ty chłopie wiesz o robocie...

U212.05.2018 9:53

Szacun dla wszystkich ratowników którzy biorą udział w akcji. Mam nadzieję że tych ratowników pociotków którzy uciekli na chorobowe szybko w.......ą z ratownictwa.
Pozdrawiam i trzymam kciuki

Kalfus12.05.2018 9:36

Czyli wiesz o czym mówię "przewieszanie" pewnie to twoja codzienność trzęsiportku

A12.05.2018 9:30

Ryle to tylko ryja drą na sygnaliste bo u siebie zesrani

Pokaż wszystkie opinie (25)