Życzenia Wielkanocne

Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 15°
29 listopada 2018

Pomarańczowi przegrywają u siebie do zera

Pomarańczowi przegrywają u siebie do zeraZobacz więcej zdjęć
fot. Andrzej Klocek

W meczu 9. kolejki PlusLigi Chemik Bydgoszcz wygrał w Jastrzębiu-Zdroju 3:0.

Pierwszy punkt w poniedziałkowym pojedynku zdobył zawodnik drużyny gości Bartłomiej Lipiński. Blok na debiutującym w tym sezonie w wyjściowym składzie Salvadorze Hidalgo Olivie oznaczał wynik 3:1 dla bydgoszczan. Kiedy Kubańczyk wpadł w siatkę, na tablicy wyświetlił się rezultat 2:6. To było równoznaczne z pierwszą przerwą na żądanie trenera Ferdinando De Giorgiego. Po pauzie skuteczną akcją popisał się Hidalgo Oliva. Udana akcja, w której Piotr Hain zatrzymał blokiem Nikolę Kovacevicia, dała Pomarańczowym piąty punkt przy siedmiu „oczkach” gości. W kolejnym fragmencie seta jastrzębianie nadal gonili rywali. W naszych szeregach najwięcej szkody wyrządzał im Julien Lyneel. Blok Kampy na Lipińskim zmniejszył straty JW do Chemika do dwóch punktów (14:16). Cóż z tego. Wskutek błędów własnych JW ekipa z Bydgoszczy ponownie zyskała spory zapas punktowy (21:16). Kiedy sytuacja Pomarańczowych wydawała się już beznadziejna, przy serwisie Dawida Konarskiego gra JW wyraźnie drgnęła (21:22). Mimo świetnej zagrywki i ofiarności w grze Olivy, jednak to Chemik zyskał jako pierwszy setbole (24:22). Raz gospodarze zdołali się obronić, ale wobec mocnego ataku Lipińskiego okazali się bezradni.

Druga partia rozpoczęła się od skutecznej „kiwki” autorstwa Olivy. Po bloku na Bartoszu Filipiaku było 2:0 dla Pomarańczowych. Później jednak do głosu doszli goście. Największa w tym zasługa Filipiaka, który posłał  trzy asy serwisowe z rzędu (4:8). Później zagrywką zapunktował Kovacević i przewaga gości wzrosła do sześciu „oczek” (5:11). Oliva w tej części meczu zdołał odpowiedzieć przeciwnikom w tym elemencie tylko raz (7:12). W jastrzębskich szeregach doszło do zmiany na pozycji atakującego - Dawida Konarskiego zastąpił Jakub Bucki. Od stanu 11:22, przy serwisie Grzegorza Kosoka, zdołali zmniejszyć straty do przeciwników do sześciu punktów (16:22), ale to było wszystko, na co było stać w tej partii Pomarańczowych (16:25).

Trzeci set także rozpoczął się po myśli bydgoskiej drużyny. Już przy stanie 5:1 „Fefe” De Giorgi był zmuszony wziąć czas. Niestety, na próżno. W grze jastrzębskiej ekipy nadal mnożyły się błędy, Pomarańczowi nie potrafili złapać właściwego rytmu, a przeciwnicy sukcesywnie powiększali swoją przewagę (5:11). Przy stanie 8:15 szkoleniowiec gospodarzy wykorzystał drugi czas, po którym swoją akcję z szóstej strefy pewnie skończył najlepszy na placu gry po jastrzębskiej  stronie Salvador Hidalgo Oliva. Grający pewnie bydgoszczanie dobrnęli do szczęśliwego dla siebie finału, zwyciężając w trzecim secie 25:22 i w całym meczu 3:0.

MVP meczu: Michał Szalacha.

Jastrzębski Węgiel – Chemik Bydgoszcz 0:3 (23:25, 16:25, 22:25)

Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Kosok, Hain, Lyneel, Hidalgo Oliva, Popiwczak (l) oraz Bucki, Wolański

Chemik Bydgoszcz: Filipiak, Vinhedo, Szalacha, Morozau, Kovacević, Lipiński, Kowalski (l) oraz Gryc

Polub i udostępnij
Czytaj też

Młodzicy Jastrzębskiego Węgla najlepsi na Śląsku Młodzicy Jastrzębskiego Węgla najlepsi na Śląsku

Jastrzębski Węgiel wygrywa z Chemikiem Bydgoszcz Jastrzębski Węgiel wygrywa z Chemikiem Bydgoszcz

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (9)
aaa11.12.2018 10:55

Brawooo
Trzeba jeszcze jednego sponsora.
Wiejec kasy na imprezy, balangi pseudo treningi, wyjazdy i tym podobne.
Wtedy dopiero zaczną grać

Gość04.12.2018 10:28

Koszulki paskudne nie warte poświęcenia

Gość04.12.2018 10:00

Koszulki rozdają żeby widownię zapełnić wstyd i żenada dla miasta

Gość01.12.2018 13:45

Jeszcze paru do wywalenie by się znalazło.

?01.12.2018 3:39

trener i konarski do wywalenia

Gość30.11.2018 13:36

Stocznia padła Kurek bez pieniędzy. 300 tysięcy za dwa miesiace. Łatwo policzyć ile jsw wydaje na utrzymanie nieudaczników jw. Do tego utrzymanie administracji. Masakra

Gość29.11.2018 22:49

Macie 3:0 szybko wam wrabali. Ludzie w trakcie meczu wychodzili. Wstyd. Powinni zwracać za bilety i karnety. Zeszły sezon szmaty nie mecze teraz to samo.

Pokaż wszystkie opinie (9)