Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 5°
3 grudnia 2018

Co wybrać: Żur czy wodzionka, czyli śląska kuchnia

Co wybrać: Żur czy wodzionka, czyli śląska kuchniaGorzołka na zaloci chroboka we Wilijo
fot. Anna Lerch-Wójcik

Śląska, jastrzębska tradycyjna kuchnia jest znana dzięki przekazom rodzinnym. Pieczołowicie przekazywana z pokolenia na pokolenie, doczekała się swojego kronikarza.

Jastrzębskie sołectwa: Bzie, Moszczenica, Ruptawa oraz Jastrzębie Górne i Dolne to tereny o bogatej, kilkusetletniej historii, także tej kulinarnej. Stare, sprawdzone przepisy coraz bardziej odchodzą w przeszłość i są nieznane obecnym mieszkańcom Jastrzębia. Chociaż i oni, tak jak ich poprzednicy, nierzadko zastanawiają się, co do garnka (boncloka) włożyć.

 Anna Lerch Wójcik, etnolog z Galerii Historii Miasta, napisała książkę poświęconą śląskiej kuchni, ale również zwyczajom. Promocja odbyła się w ubiegły piątek właśnie w gościnnej - wypełnionej po brzegi - siedzibie GHM. Jak na ślązaczkę z dziada pradziada przystało książka napisana jest gwarą. Niewtajemniczeni mają do dyspozycji słowniczek znajdujący się na końcu książki. 

W piątkowy wieczór w Galerii Historii Miasta zaprezentowano publikację. Nie sposób było omówić wszystkie 66 przepisów, które zebrała autorka. Jednak padło kilka najbardziej smakowitych propozycji. Była mowa o ciasteczkach cieszyńskich, orzechowych rożkach czy kopie. Nie sposób było pominąć prawdziwego śląskiego obiadu, na który składa się rolada, kluski śląskie i modra (czerwona kapusta).

Publiczność, która przybyła na promocję książki, otrzymała na ponad 200 stronnicowej publikacji fotografie gotowych potraw oraz poszczególnych etapów ich przygotowania, a także stare zdjęcia z rodzinnych archiwów mieszkańców okolic Jastrzębia. Zaletą książki jest ukazanie zwyczajów związanych z życiem codziennym, jak i świętami. Dzięki niej można poznać nawet magiczne oblicze czynności, które z pozoru wydają się zwyczajne. Czytelnik zostanie więc zabrany w swoistą podróż na odpust parafialny, gyburstag (urodziny), szkubaczki (darcie pierza) czy zabawy rodzinne.

Publikacja „Pełny bunclok” - pełny garnek szybko rozeszła się wśród zainteresowanych czytelników. To ważna i ciekawa książka. Kuchnia została przedstawiona w szerszym kontekście śląskiej kultury i tradycji.   

Projekt zrealizowano przy pomocy środków budżetowych miasta Jastrzębie-Zdrój w ramach Stypendium dla osób zajmujących się twórczością artystyczną, upowszechnianiem kultury lub opieką nad zabytkami w roku 2018.

Relacja video 

Strona poświęcona książce 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Śląskie wierzenia wigilijne Śląskie wierzenia wigilijne

Co do garnka (boncloka) włożyć? Śląskie przepisy Co do garnka (boncloka) włożyć? Śląskie przepisy

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (5)
Gość03.12.2018 13:07

Widzicie gorole a nie jakaś kutia czy pierogi.

Jurny Wikary03.12.2018 12:25

śląskie żarcie czyli tłusto

Piston, Nusiek i Romek03.12.2018 12:16

hanys to nie katolik tak .pujdzie do roboty w post , a zur , czy wodzionka to tradycja ,moszczynioki i ,ruptawioki zawziete , za robota a nie zur , i tak wpierneli hod-doga na jasmosie , a baba jego to cza rzeskoczyć gruba swinka pepe , i no dlanich te swienta poto by sie hanysy nazarły grubasy paszkliwe .amen . na jasmosie planistka z moszczenicy wam o tym porozprawio z szybowegoooo

mysz.03.12.2018 8:41

Było miło,smacznie, rodzinnie.Brawo Pani Aniu.

zeby03.12.2018 6:51

Wodzianka jest u Wojewódzkiego,a zupa nazywa sie wodzionka