Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 3°-3°
EkoOkna
2 stycznia 2019

Tragedia w Karwinie: Czy naruszono przepisy BHP?

Tragedia w Karwinie: Czy naruszono przepisy BHP?
fot. Kopalnia CSM Stonawa

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach wszczęła postępowanie w sprawie tragicznego wypadku w czeskiej kopalni. Śledczy rozpatrują, czy zostały naruszone przepisy BHP.

Wszczęte przez gliwicką prokuraturę postępowanie dotyczy "nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci pożaru oraz gwałtownego wyzwolenia energii związanego z wybuchem metanu, zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, w tym kilkunastu obywateli RP, którego następstwem była śmierć co najmniej 12 obywateli RP, do którego doszło w skutek niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy".

Kilka dni po tragedii Ivo Czelechowsky, rzecznik spółki OKD do której należy kopalnia CSM w Stonawie w powiecie karwińskim, zaprzeczył jakoby czujniki metanu były zakrywane.

- Mamy potwierdzone protokolarnie, że wszystkie czujniki metanu były sprawne i działały. Górnicy, którzy pracują tutaj od lat. Oni zaprzeczają, że dochodziło do takich zdarzeń. To niedorzeczne, że mielibyśmy narażać naszych górników na tak niebezpieczne sytuacje - mówił.

Polub i udostępnij
Czytaj też

"Stała się tragedia, ale nie chodzi o zemstę" "Stała się tragedia, ale nie chodzi o zemstę"

Ciała górników z Karwiny czekają na wydostanie Ciała górników z Karwiny czekają na wydostanie

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (3)
Byly04.01.2019 20:44

Jak niema metanu to czujniki wiszom prawidlowo,a jak jest problem z metanem to ooooooooo robi sie rozne rzeczy ale jest to spowodowane naciskem polskich firm i pseudo hlavnych kasa kasa kasa

On 02.01.2019 17:31

kaźdy górnik wie źe czujniki choć były sprawne to były nisko dane.

dobromir02.01.2019 13:30

Czujniki są zawsze sprawne. Gdyby nie były sprawne, to nastąpiło by automatyczne wyłączenie prądu. Pytanie tylko, czy te czujniki wisiały w odpowiednim miejscu. Metan jest lżejszy od powietrza, więc zbiera się w górnych partiach wyrobiska. Każde obniżenie czujnika o kilka cm w dół, powoduje zaniżony odczyt. A położenie czujnika na spągu(podłodze) powoduje że odczyt jest bliski zeru, gdy u góry tego metanu może być nawet kilkanaście procent. Metan wybucha od stężenia 4-15 procent.