Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 3°-3°
12 lutego 2019

"Komunikacja miejska została zamordowana"

"Komunikacja miejska została zamordowana"
fot. MZK Jastrzębie

Co dalej z komunikacją miejską w Jastrzębiu? Chyba jeszcze nigdy pytanie to nie było tak aktualne jak dzisiaj, kiedy trzeba organizować komunikację zastępczą, a Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej po 43 latach działalności zostało postawione w stan likwidacji.

- Komunikacja w Jastrzębiu została zamordowana przez gminy ościenne w białych rękawiczkach - powiedział przewodniczący Rady Miasta Piotr Szereda (PiS) otwierający poniedziałkowe posiedzenie. Zaznaczył, że nie jest pora na rozmowy o  historii, o tym, co kiedyś było. Najważniejsza jest przyszłość. Jednak lwia część sesji dotyczyła przeszłości właśnie, która rzutuje na stan obecny komunikacji.

Wszystko zaczęło się za prezydentury Mariana Janeckiego, kiedy zdecydowano, że firma obsługująca komunikację w Jastrzębiu zostanie wyłoniona na drodze przetargu, co stało się w 2014 roku (umowa od 1 maja 2015 r.) Czas obowiązywania kontraktu to 10 lat, a jego kwota to ok. 200 mln zł. Najlepszą ofertę złożyła firma Warbus, dokładnie wystrzelając się z ceną, a rodzime Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej pozostało prawie z niczym.

Kolejną odsłoną komunikacyjnych problemów w Jastrzębiu, a w zasadzie próbą ich rozwiązania była decyzja nowo wybranej prezydent miasta Anny Hetman, aby wystąpić z Międzygminnego Związku Komunikacyjnego i zorganizować komunikację za „O” zł dla jastrzębian w oparciu o PKM. Początkowo Rada Miasta poparła ten pomysł i podjęła uchwałę o wystąpieniu z MZK. Jednak we wrześniu 2015 roku, pod wpływem radnych Klubu Prawo i Sprawiedliwość, Rada ponownie zdecydowała się wstąpić w struktury Związku. Wszystko więc pozostało po staremu. PKM ledwo wiązał z koniec z końcem popadając w coraz większe tarapaty finansowe.  PKM mógł zapomnieć o tym, że stanie się tzw. podmiotem wewnętrznym, któremu będzie zlecać się usługi komunikacyjne w Jastrzębiu, skoro kontrakt na nie nadal zachowywał Warbus. Wprawdzie zlecił on realizację ok. 50 proc swoich zadań na rzecz rodzimej firmy, ale  i to nie rozwiązywało problemu.

Jastrzębie chce wystąpić z MZK i przejąć PKM Fot. MZK

PKM ciągle podkreśla, że stawka za tzw. wozokilometr, którą otrzymuje za usługi nie pokrywa kosztów funkcjonowania firmy. Obecnie jest to 5,04 zł, podczas gdy w Wodzisławiu Śląskim - 8,50 zł. W innych miastach regionu stawki te osiągają nawet wyższe kwoty. Natomiast suma 14 mln zł jest kwotą, którą Miasto Jastrzębie-Zdrój wpłaciło w 2018 roku do MZK z tytułu organizacji komunikacji.

PKM z roku na rok notował coraz większe straty. Nie obeszło się bez zwalniania pracowników, była to już chyba jedyna możliwość obniżania kosztów funkcjonowania firmy. Wreszcie sytuacja przedsiębiorstwa stała się na tyle krytyczna, że w dniu 4 lutego 2019 roku ogłoszono jego likwidację. A 11 lutego, kierowcy w ramach protestu udali się masowo na zwolnienie lekarskie. Komunikacja w mieście stanęła.

Likwidacja czy upadłość? Zdaniem prezydent Anny Hetman, właściciel PKM, czyli 10 gmin, tworzących MZK, stanął przed trudnym wyborem: likwidacja czy upadłość? Zdecydowano się na to pierwsze, jako bardziej korzystne dla pracowników. Mają oni zagwarantowane należne im świadczenie typu odprawy czy wynagrodzenia. Poza tym likwidacja będzie rozłożona w czasie i komunikacja powinna funkcjonować normalnie, o ile kierowcy zakończą swój protest.  Można też pomyśleć o tym, czy da się przejąć przez miasto PKM lub chociażby poszczególne składniki jego majątku i stworzyć na tej bazie całką nową firmę. Właśnie takie rozwiązanie, chociaż nie jest łatwe, najbardziej satysfakcjonowałoby pracowników tego przedsiębiorstwa.

Rada Miasta skierowała w poniedziałek trzy wnioski do prezydent miasta. Pierwsza zobowiązuje prezydent miasta do przygotowania i przedstawienia Radzie Miasta projektu uchwały o wystąpieniu Miasta ze struktur Międzygminnego Związku komunikacyjnego. Trzeba pamiętać, że realizacja tego wiąże się z koniecznością zwrotu przez miasto ok. 20 mln zł, z tytułu realizacji przez MZK programu unijnego – system elektronicznych tablic świetlnych i rozkładu jazdy. Podmiot, który otrzymał dofinansowanie (MZK) musi spełnić wymóg prowadzenia działalności w określonym czasie.  Na razie radni nie skupili się zbytnio na tym problemie.

Kolejnym wnioskiem jest upoważnienie prezydent do podjęcia działań mających na celu pozyskanie Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w celu zapewnienia prawidłowego i bezpiecznego funkcjonowania komunikacji miejskiej w Jastrzębiu-Zdroju. Ostatni dotyczy przygotowania koncepcji realizowania przez Miasto Jastrzębie-Zdrój zadań z zakresu komunikacji miejskiej poza strukturami MZK z udziałem PKM lub z wykorzystaniem składników jego majątku.

Po głosowaniu do pracowników Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej, obecnych podczas sesji,  zwróciła się prezydent Anna Hetman.

- Wystąpienie z MZK - dla miasta jest to jakieś rozwiązanie. Kolejny wniosek to przygotowanie koncepcji realizacji komunikacji z udziałem Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej, bądź części przedsiębiorstwa. Zgadzam się z tym. My już pewne kroki poczyniliśmy, pewne przeliczenia wykonaliśmy. Chcę powiedzieć jedno: Ja wam nie gwarantuję w tej chwili, czy mimo tego, że podjęty został ten wniosek - jeden i drugi - czy wy będziecie istnieć do tego czasu. Podkreślam, że styczeń 2020 roku to jest czas, kiedy my możemy być poza związkiem. Obawiam się, że ta dzisiejsza sytuacja trochę pogorszyła sytuację PKM, co może odbić się pewnymi konsekwencjami - mówiła prezydent Anna Hetman.

 

Katarzyna Barczyńska-Łukasik 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Czy PKM zapłaci 1 mln zł kary? Czy PKM zapłaci 1 mln zł kary?

MZK: W poniedziałek 90 proc. kursów będzie wykonanych MZK: W poniedziałek 90 proc. kursów będzie wykonanych

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (85)
Mama18.02.2019 22:33

Do ciocia Klocia
Wypowiadaj się za siebie
Dlaczego często piszesz w imieniu wszystkich mieszkańców ?
Adwokat czy co ?
Ciocia klocia może pomnik zrób?

...15.02.2019 20:27

Pis w białych rękawiczkach zniszczył PKM w 2015 roku a teraz szczują !!

ksg15.02.2019 13:50

Czy Warbus spełnił wymagania przetargu. Chodzi o infrastrukture.

Wiem tyle, co zjem15.02.2019 13:24

Ciocias Klocia rządzi. Nadawałaby się na rzecznika prasowego Najjaśniejszej. Chociaż, zaraz. Jeśli tak się przyjrzeć, to widać, że pory jej najwyższej aktywności przypadają akurat na godziny otwarcia UM. Przypadek?

Gość15.02.2019 10:35

Tylko upadłość!! Wystąpienie zwrot śmiesznych sum i nowa nazwa!!!! Nie dajcie sie zwieść cwianiaczkom bo odprawy bo wyplaty do konca likwidacji a potem cała firma w rękach waszfki!! A Pani prezydent niech nie pier..... ze to lepiej!!

Gość15.02.2019 10:32

Kierowcy kierwocy ja sie pytam co z tym całym motłochem biurowym? Tak napisane jakby tylko o kierowcow chodziło owszem odważnie zaczęli ale chodzi o to ze jak już piszą o likiwdacji to onich sie nie martwią dlaczego?? Wiadomo...

Gość15.02.2019 10:17

Niema żadnego strajku czy protestu po prostu kierowcy dostali sraczki z głodowych wypłat i poszli do lekarza i oni olewają politykę.

Pokaż wszystkie opinie (85)