Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 15°12°
27 lutego 2019

"Groził, że wysadzi kopalnię"

"Groził, że wysadzi kopalnię"
fot. Damian Hetman / jastrzebieonline.pl

W środę w godzinach południowych do służb mundurowych naszego miasta dotarła informacja, że na kopalni „Jas-Mos” podłożone są ładunki wybuchowe.

- Rzeczywiście, otrzymaliśmy informację na temat możliwego podłożenia ładunków wybuchowych na kopalni „Jas-Mos”, a dokładnie w pomieszczeniach administracyjnych (nieoficjalnie dyspozytorni, przypis red). Nasze zadanie polegało na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Alarm okazał się fałszywy - informuje Państwowa Straż Pożarna w Jastrzębiu-Zdroju.

Nam miejsce przybyli również policjanci, którzy dokonali rozpoznania i nie stwierdzili ładunków wybuchowych, ani innego niebezpieczeństwa dla pracowników administracyjnych. Jednak zaistniała konieczność ich ewakuowania na czas dokonania oględzin.

Także oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju mł. asp. Bogusława Kobeszko, potwierdziła, że takie zgłoszenie miało miejsce. 

- Mamy ustalone personalia sprawcy alarmu i policjanci podejmują czynności zmierzające do zatrzymania go, ponieważ stwarzał zagrożenie dla pracowników zakładu - mówi policjantka. 

Nieoficjalnie mówi się, że alarm miał wywołać człowiek, który został zwolniony z pracy. W pakunku, który miał być ładunkiem wybuchowym znajdowała się kawa, jajko, notatnik, kubek i czapka. Od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu. Z miejsca zdarzenia odjechał taksówką, zapowiadając, że za 2 godziny na kopalni będzie prawdziwy armagedon. 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Przeżył wybuch metanu. Wyszedł ze szpitala Przeżył wybuch metanu. Wyszedł ze szpitala

Nie można zjechać po ciała zmarłych górników Nie można zjechać po ciała zmarłych górników

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (20)
Gość03.03.2019 21:32

Gość 1 jakby nie te ryle to ty nimosz co wpierdal**

gość03.03.2019 9:31

W tym artykule nie pisze do końca jak było

Gość102.03.2019 11:29

Ryle wogóle niepowinni wychodzić z dziury, ludzkość by na tym zyskała

Gość01.03.2019 16:47

Z kierego oddziału ten artylerzysta

byk28.02.2019 16:04

do Gość. Badaja biurowców! W końcu tam też nieźle sie pije jak mawiał kolega pracujacy tam i jeszcze powinni nagrywać jak na potęge obgadują biurwy każdego.. facetów w szczególności.

byk28.02.2019 16:00

Dyspozytor przesadził. Chłop sobie zostawił taszkę a ten od razu po policje.

Oko28.02.2019 9:52

Bomba zostala przeniesiona z budynku dyspozytornii na brame glowna

Pokaż wszystkie opinie (20)