Życzenia Wielkanocne

Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 14°
12 marca 2019

"Górnicy powinni mieć wpływ na zarządzanie spółką"

"Górnicy powinni mieć wpływ na zarządzanie spółką"

Marek Sękowski kandydat na zastępcę prezesa JSW z ramienia załogi mówi o tym, że należy zrównać wszystkich pracowników w prawach. Walczyć o zachowanie miejsc pracy po 2021 roku oraz nie narażać spółki, zastawiając pod hipotekę część majątku kopalń. Deklaruje, że chce mocno walczyć o prawa wszystkich zatrudnionych, niezależnie od przynależności związkowej czy poglądów politycznych.

Dlaczego zdecydował się Pan kandydować na zastępcę prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej z wyboru załogi?

Chodzi o to, aby pracownicy realnie, byli reprezentowani w zarządzie JSW. Dotychczasowy wiceprezes Artur Wojtków, który pełni tą funkcję od 9 lat, jest bardzo spolegliwy w stosunku do zarządu i raczej przyjmuje punkt widzenia pracodawcy, niż pracowników, którzy go przecież wybrali. Było tak na przykład w 2015 roku, kiedy przyjął uchwałę o zabraniu węgla emerytom, zawieszeniu składników wynagrodzenia dla pracowników, czy likwidacji kopalni Krupiński. Nie był nawet w stanie zgłosić zdania odrębnego.  W przeciwieństwie do niego, nie będę szedł na żadne tego typu układy z kierownictwem spółki.  Będę bronił interesów pracowników.

Nie zawaha się pan postawić ostro niektórych spraw?

W swojej karierze pracowniczej udowodniłem, że bronię interesów pracowników.  W JSW próbowano mnie dwukrotnie zwolnić z pracy. Raz sprawa trafiła do sądu pracy, a drugi raz pracodawca sam wycofał się z tych zamiarów, widząc, ze przegra. Za każdym razem próby te były podejmowane w czasie trwania sporów zbiorowych z JSW.

Po??ar wysypiska. 60 stra??ak??w w akcji

Kto wysunął pana kandydaturę?

Zgłosił mnie zwykły pracownik kopalni „Pniówek”. Mojego konkurenta popierają natomiast tak zwane związki reprezentatywne. Jest to tzw. cichy układ zamknięty pomiędzy tymi związkami a zarządem. W zamian za to, że działacze popierają wszelkie pomysły kierownictwa, podpisując, wszystko, co im zarząd podsunie, czerpiąc z tego korzyści gospodarcze. Czy tak ma wyglądać ochrona praw pracowników?

Opowiada się Pan za zrównaniem w prawach wszystkich pracowników JSW, niezależnie od kopalni, na której pracują?

Tak. Nawet wynagrodzenia za tą samą pracę na tym samym stanowisku przy jednakowym nakładzie sił różnią się w granicach 1 tys. - 1,5 tys. zł.  Podobnie jest z odprawami emerytalnymi - jedni biorą tylko 100 proc. (zatrudnieni po 2012 r.), drudzy - 800 proc. (zatrudnieni do 2012 r.), w zależności od kopalni. Jest to sprzeczne z Kodeksem Pracy. Przez 3 kadencje pan Wojtków nic z tym nie zrobił. To będzie dla mnie jedna z najważniejszych spraw.

Od kilku lat spory dotyczą również bonów żywnościowych. Mają być nadal w formie papierowej czy tzw. kart?

Uważam, że już najwyższy czas, aby wprowadzić karty. Pozwoliłoby to na zwieszenie ilości sklepów biorących udział w programie. Pracownicy mieli dostęp do większego asortymentu i co ważne zróżnicowanego cenowo. Nie może być tak, że trzeba czasami jechać kilkanaście kilometrów do sklepu - jeśli mieszka się w innym miejscu niż zakład - aby móc zaopatrzyć się w sklepie realizującym bony. Poza tym ich dystrybucja pochłania kilka dni w miesiącu planistkom, które zajmują się liczeniem dniówek i wydawaniem tych blankietów. Po co to wszystko jak można prościej.

Dużo mówi się ostatnio o planowanej dodatkowej emisji akcji JSW?

To najprostsza droga do prywatyzacji naszej spółki. Dotychczas Skarb państwa ma 55,17 proc. akcji JSW. Teraz mówi się, że ma to zmaleć do 50 proc. plus jedna akcja. Dalsze wyprzedawanie firmy w obce ręce, nie jest z korzyścią dla niej. W 2011 r., kiedy JSW wchodziła na giełdę obiecano pracownikom, że już więcej nie będzie dodatkowych emisji akcji. Takie plany wprost prowadzą do całkowitej prywatyzacji JSW. Jeśli do tego dodamy plany zastawienia pod hipotekę części majątku JSW, jak na przykład kopalni „Borynia-Zofiówk- Jastrzębie - Ruch Zofiówka, kopalni Pniówek, kopalni Knurów-Szczygłowice, akcji JSW KOKS. W ten sposób chce się pozyskać środki na zakup przeszacowanego Przedsiębiorstwa Budowy Szybów (ok. 205 mln zł). Firmy, która tak naprawdę jest bankrutem. Takie zadłużanie się nie prowadzi do niczego dobrego. Co, kiedy koniunktura się załamie, za 2-3 lata? Czy pracownicy znowu będą ze swojej kieszeni ratowali spółkę?

Czy nie czas na nowy układ zbiorowy pracy?

Był projekt takiego układu przedstawiony przez część związków zawodowych, JSW i w referendum załoga dopowiedziała się za przyjęciem go. Projektu tzw. związków reprezentatywnych, czy pracodawcy nikt nigdy na oczy nie widział. Choć mówiło się, że takie dokumenty istnieją.  Myślę, że na dzień dzisiejszy spółka mogłaby pokusić się przynajmniej o utworzenie jednolitego regulaminu wynagradzania w JSW.

Gwarancje pracownicze dotyczące zatrudnienia obowiązują do 2021 roku, co dalej?

Jaką my, pracownicy mamy gwarancje, że zachowamy pracę? Jak już mówiłem w górnictwie występują na przemian cykle koniunktury i dekoniunktury. Pamiętamy, co się stało z KWK Krupiński. Ani Zarząd, ani pan Wojtków nie występowali o to, aby zachować te miejsca pracy. Tak naprawdę pracownicy boją się o to, co będzie w przyszłości z ich zakładami, tym bardziej, że mają być zastawiane pod hipotekę. Nie jest to dobrym znakiem na przyszłość.

Uważa Pan, że da się wprowadzić Pana zamysły w życie, że zarząd JSW je zrealizuje?

Jeśli tylko załoga JSW postawi na niezależnego kandydata, niepowiązanego z układem związki zawodowe - zarząd, to uważam, że tak. Pracodawca inaczej rozmawia z członkiem zarządu z wyboru załogi, jeśli wie, że realnie popierają go pracownicy, którzy mają konkretne, jasno sprecyzowane oczekiwania. Gwarantuję, że będę taka osobą i proszę o poparcie podczas głosowania. Górnicy powinni mieć wpływ na zarządzanie spółką.

 

Komentarze wyłączone, artykuł sponsorowany 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Konstruktorzy z JSW wynalazek stworzyli w garażu Konstruktorzy z JSW wynalazek stworzyli w garażu

W kopalni JSW strop zawalił się na górników W kopalni JSW strop zawalił się na górników

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!