Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 13°
EkoOkna
26 marca 2019

Izba przyjęć, czyli na skróty do specjalisty?

Izba przyjęć, czyli na skróty do specjalisty?
fot. wss 2

Cały kraj obiegła informacja o śmierci pacjenta na izbie przyjęć w sosnowieckim szpitalu.  Kolejne doniesienia mówiły o tym, że w innej placówce zasłabła kobieta i dopiero po interwencjach pacjentów udzielono jej pomocy. Jak to jest w Jastrzębiu? Czy takie sytuacje są możliwe? Póki co pacjenci skarżą się na zbyt długi czas oczekiwania na lekarza.

-  Czekałam na przyjęcie przez lekarza na izbie przyjęć jastrzębskiego szpitala. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że siedziałam tam ponad 4 godziny. Inni pacjenci też musieli opanować swoje nerwy, ponieważ czuli, iż są ignorowani. Jak tak ma wyglądać podejście do chorego, to ja dziękuję? - napisała jedna z jastrzębianek, dzieląc się wrażeniami z pobytu na Izbie Przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju.

Marcelina Twardowska, rzecznik prasowy WSS 2, przyznaje, że słyszała o takich opiniach, ale wynikają one raczej z nieznajomości zasad, jakie panują na izbie przyjęć.

- Nie jest tak, że o kolejności osób, które bada lekarz decyduje to, kto pierwszy przyszedł do szpitala. Kluczowy jest tutaj stan zdrowia pacjenta. Oczywiste jest to, że najpierw zajmujemy się osobami potrzebującymi pomocy pilnej czy natychmiastowej. Jest to zgodne z zasadami klasyfikowania pacjentów, określany terminem triage - mówi rzeczniczka.

Zaraz po zgłoszeniu się na izbę przyjęć pacjent zostaje poddany wstępnemu badaniu w celu określenia rodzaju dolegliwości, objawów.  Następnie zostaje zaklasyfikowany do odpowiedniej grupy mającej określony kolor. Grupa czerwona - pomoc natychmiastowa poza kolejnością; pomarańczowa - pomoc bardzo pilna, czas oczekiwania do 10 minut; żółta - pomoc pilna, czas oczekiwania do 60 minut; zielona - pomoc odroczona, czas oczekiwania do 4 godzin; niebieska - wyczekujący, czas oczekiwania do 6 godzin. Należy podkreślić, że jest to maksymalny czas, jeżeli jest taka możliwość- pomoc udzielana jest szybciej.

Mieszkańcy denerwują się, że muszą czekać na pomoc medyczną po 5-6 godzin. Część z nich uważa, że to zła organizacja pracy szpitala.

- Nie każdy, kto zgłasza się po pomoc do izby przyjęć wymaga natychmiastowej pomocy ze względu na zagrożenia życia lub stanu zdrowia. Nierzadko przychodzą do nas osoby, które mogłyby zgłosić się do lekarza rodzinnego lub do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w późniejszym terminie. Przychodząc do szpitala liczą na to, że od ręki zrobią sobie zaległe badania i otrzymają konsultację u specjalisty. Liczą na to, że unikną oczekiwania w poradniach podstawowej opieki zdrowotnej. Trudno się zatem dziwić, że nie są oni w pierwszej kolejności przyjmowani przez lekarza na izbie, do którego zgłaszamy się w sprawach nagłych, nie cierpiących zwłoki, kiedy naprawdę tej pomocy potrzebujemy - mówi Aneta Pieroń, ratownik medyczny pracująca na Izbie Przyjęć WSS nr 2.

Nawiązując do sytuacji śmierci pacjenta w jednym ze szpitali rzeczniczka WSS nr 2 Marcelina Twardowska mówi, że trudno jej sobie wyobrazić, że to mogłoby się zdarzyć w Jastrzębiu.

- Każdy, kto zgłasza się na izbę jest wstępnie diagnozowany. Jeśli tylko przesłanki medyczne wskazują na konieczność natychmiastowej pomocy, to taka pomoc jest udzielana. Nikt u nas nie bagatelizuje życia pacjentów. Poza tym lekarze są odpowiedzialni prawnie za swoje decyzje - wyjaśnia rzecznik.

Czy zatem długie kolejki na izbie przyjęć wynikają z tego, że pacjenci traktują szpital, jako zamiennik poradni czy wizyty u specjalisty, na którą trzeba czekać. Wolą po prostu iść na skróty?

- Każdy, kto przyjdzie na izbę zostanie przyjęty przez lekarza. Nikomu nie odmawiamy pomocy. Jeśli jednak pacjent zostanie zaklasyfikowany do tzw. grupy niebieskiej - czyli czas oczekiwania do 6 godzin, musi liczyć się z tym, że są osoby w poważniejszym stanie i mają pierwszeństwo. Jeśli natomiast chodzi o zgłoszenia pacjentów, którzy spokojnie mogliby udać się do lekarza rodzinnego w późniejszym terminie, to szacuję, że jest to ok. 60 proc. wszystkich zgłoszeń - mówi Aneta Pieroń, ratownik medyczny.

Aneta Pieroń podkreśla, że w ciągu kilkunastogodzinnego dyżuru zwykle tylko 1-2 zgłoszenia to stany zagrażające życiu lub nagłemu pogorszeniu stanu zdrowia. Poza tym ludzie wpadają też na pomysł, że wezwanie karateki pogotowia załatwi im dostęp do lekarza na izbie przyjęć poza kolejnością.

-  Nic bardziej błędnego. Tylko konieczność zwolnienia ambulansu powoduje, że pacjent jest od razu oceniony, zaklasyfikowany do poszczególnej grupy poszkodowanych, ale nic poza tym. Jeśli jego stan zdrowia tego nie wymaga, będzie czekał na konsultację jak pozostałe osoby - mówi ratownik.

Na jaką pomoc na izbie przyjęci jastrzębskiego szpitala mogą liczyć dzieci? Co mają robić zdesperowani rodzice, kiedy ich pociecha ulegnie nagłemu wypadkowi? Gdzie szukać pomocy?

- Obecnie nie działa u nas oddział pediatryczny, ale w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia można zgłaszać się na izbę przyjęć. Pomoc zostanie udzielona. Dziecko może też zostać odwiezione karetką do najbliższego szpitala, gdzie funkcjonuje oddział dla małych pacjentów - mówi rzecznik WSS nr 2.

Pacjenci nie rozumieją, dlaczego diagnostyka na izbie przyjęć pochłania tyle czasu.

- Na początek stan zdrowia pacjenta jest oceniany i klasyfikowany, później następuje skierowanie na konsultację lekarską w czasie natychmiastowym, 10 minut, 1 godziny, 4 godzin lub 6 godzin. Zazwyczaj konieczne są badania krwi, na wynik trzeba poczekać. Następnie ma miejsce ponowna konsultacja lekarska. Nierzadko badania trzeba powtórzyć, bo pacjent ma, na przykład podwyższoną troponinę Ponadto niejednokrotnie trzeba wykonać jeszcze RTG klatki piersiowej, USG jamy brzusznej czy tomograf komputerowy, co zabiera kolejne godziny. Nierzadko konieczna jest konsultacja nie tylko u internisty, ale kardiologa, który proszony jest pomoc w trakcie swojego dyżuru na oddziale, w którym opiekuje się swoimi pacjentami i o nich również musi zadbać kolejna. Pełną diagnostykę otrzymuje się po nawet ok. 5-6 godzinach. Nie da się bez koniecznych badań i konsultacji specjalistycznej postawić diagnozy, która określi czy pacjent zostaje w szpitalu na leczeniu czy może być odesłany do lekarza rodzinnego - wyjaśnia Aneta Pieroń, ratownik medyczny.

Izba przyjęć każdego szpitala funkcjonuje jako pomoc dla wypadków nagłych. Takich, które zagrażają życiu lub poważnemu pogorszeniu się zdrowia pacjentów. Traktowanie jej, jako sposobu dostania się do specjalisty, czy wykonaniu zaległych badań od ręki, utrudnia jej prawidłowe funkcjonowanie.  Jak podkreśla rzecznik szpitala, nikt nie zostanie zlekceważony, ale o tym, kiedy otrzyma pomoc decyduje jego stan zdrowia. To zrozumiała, że pacjenci mają subiektywne przeświadczenie, że to właśnie do nich pomoc powinna być skierowana w pierwszej kolejności. To jednak lekarze i ratownicy medyczni, w przypadku natłoku osób zgłaszających się, muszą ocenić, komu pomagać najpierw. Kto może czekać na konsultację, a kto powinien otrzymać ją natychmiast.

Katarzyna Barczyńska-Łukasik 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Niebezpieczna droga do prosektorium Niebezpieczna droga do prosektorium

Będzie kontrola izby przyjęć Będzie kontrola izby przyjęć

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (41)
Córka01.04.2019 15:39

Izba przyjęć w Jastrzębiu to jakieś nieporozumienie z niedzieli na poniedziałek 24/25 marca pogotowie przywiozło mojego tatę z ciśnieniem 210/100 I bólem w klatce piersiowej na izbę przyjęć i na tym koniec pozostawiono nas na ławeczce przez 6 godzin potem został zbadane i przyjęty na oddział kardiologiczny(diagnoza ostry zawał serca)

Ja101.04.2019 6:04

Tak ... mu jako osoby ubezpieczone, udajace sie do szpitala czy na pogotowie tylko w sytuacji gdy cos sie dzieje zlego i nie wiadomo co z tym zrobic czekamy na lekarza po 5-6h. nie dlatego ze sa tlumy i ktos potrzebuje natychmiastowej pomocy, ale dlatego ze nikt nie widzial lekarza od conajmniej 3h a potem przyjezdza pan z jedzeniem i dostajemy informacje ze lekarz ma teraz 1h przerwe. Zalosne. Dodam ze to bym przypadek z wyrostkiem, mega goraczka i okropnym bolem. Ale za to smierdzacy,obsrany i zazygany zul ktory w dodatku jest narabany, ktory nie placi za opieke i ktorego przywozi policja dostaje pomoc w ciagu 5min od przyjazdu, a od wejscia dostaje lozko i sale do oczekiwania. To jest to ocenianie naglych przypadkow? Nie wspominajac ze panie pielegniarki pierwszego kontaktu sa tak chamskie i bezczelne ze mozg staje....

Gość29.03.2019 18:17

Ze skierowaniem na odddzial wysylaja do innego szpitala bo twierdza ze w rejonie sa inne ! Żałosne. Kilka takich prob... stracone 3 dni . BRAWO JASTRZĘBSKI SZPITALU....!!! POWINNI SIE ZA WAS ZABRAC. Moze byscie zaczeli traktowac ludzi z szacunkiem a nie jak smieci...

Gość 29.03.2019 17:28

Ja swojego męża przywiozłam do Jastrzębia na izbę ponieważ miał rozwalona głowę i na założenie 4 szwów czekaliśmy 4 h gdzie izba była pusta bo nikogo nie było... szok

Gość29.03.2019 10:22

Po opatzeniu termicznym (30 procent powierzchni ciała) byłam od razu przyjęta anastępnie przewieziona do innego szpitala.
Nie końca zgadzam się z tym co pisze obserwator. Przykład: do wodzisławiazgłosił się 90 letnia kobieta z zapaleniem płuc. Zanim została przyjęta na oddział czekała 9 godzin. Na oddzie zmarła. Uważam, że w szpitalu na IP powinno sie brać również wiek pacjenta.

Lukrecja28.03.2019 19:57

Już niedługo będziemy się modlić o zdrowie w kościele, nauczać nasze dzieci będą księża, a na sprawiedliwość można będzie liczyć na sądzie ostatecznym. Taka polityka PiS. Lekarze, sędziowie i nauczyciele są wrogami tej partii, to wykształciuchy, którzy są wg nich nikomu niepotrzebni. A swoich, wiernych mają...

Do Lowerboj28.03.2019 15:17

To korzystaj jeszcze z czeskiego internetu i ich portali. Ot taka prośba.

Pokaż wszystkie opinie (41)