Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 14°11°
28 maja 2019

Ryzykując swoim życiem zapobiegł tragedii

Ryzykując swoim życiem zapobiegł tragedii

Młody jastrzębianin wskoczył do samochodu, którym jechał pijany kierowca. Ryzykują swoim życiem i zdrowie być może zapobiegł tragedii.

W sobotę około 21.10 policjanci z patrolu dzielnicowych, którzy znajdowali się w pobliżu szkoły na ulicy Granicznej, zauważyli biegnącego mężczyznę za samochodem Toyota i wołający, że tym pojazdem jedzie nietrzeźwy. Policjanci natychmiast udali się za tym pojazdem, jednakże samochód po chwili znajdował się już na latarni.

- Po zatrzymaniu kierującego, od którego wyraźnie wyczuwalna była woń alkoholu. Rozpytano świadka, który zatrzymał nietrzeźwego kierującego. 21-letni mieszkaniec naszego miasta opowiedział, że razem z kolegami siedzieli w pojeździe na parkingu szkoły przy ulicy Granicznej, z uwagi, iż trenowali wcześniej na boisku. Widzieli, jak mężczyzna chwiejącym krokiem idzie w stronę ogrodzenia, po czym wrócił do pojazdu. Pan z ochrony podszedł do niego, ale mężczyzna siedzący na miejscu kierowcy poinformował go, że nigdzie nie jedzie bo nie ma kluczyków, tylko sobie trochę posiedzi w pojeździe. Po chwili zapalił silnik i ruszył. Młody mężczyzna, widząc to wszystko zaczął biec w stronę odjeżdżającego pojazdu, celem zatrzymania kierującego. Gdy pojazd wyjeżdżał z terenu parkingu świadek zauważył policjantów, zdążył  krzyknąć, że kierujący jest nietrzeźwy. Jadący pojazdem wjechał na rondo, następnie najechał na krawężnik, wtedy świadkowi udało się wskoczyć do pojazdu, od strony pasażera, zaciągnął hamulec ręczny, niestety kierujący zdążył już uderzyć w latarnię. Kierujący wbił bieg wsteczny żeby jeszcze odjechać z miejsca zdarzenia, w tym momencie 21-latek wyjął mu kluczyki ze stacyjki - mówi mł. asp. Halina Semik z Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju.

Policjanci, którzy dobiegli na miejsce zatrzymali kierującego. Badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało ponad 3 promile. O dalszym losie kierującego zdecyduje sąd.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Pożar na klatce schodowej? Pożar na klatce schodowej?

Zdał egzamin na prawo jazdy i niedługo je stracił Zdał egzamin na prawo jazdy i niedługo je stracił

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (14)
Prawdomowny28.05.2019 21:37

Brawo, piona!

Ala28.05.2019 16:32

Brawo dla chłopca. Zdjęcie pijusa wywiesic na każdym słupie w Jastrzębiu!

daro28.05.2019 14:11

Nie każdy superbohater nosi pelerynę. Brawo młody

Curka Jórka28.05.2019 13:52

A gdyby temu panu, temu co klóczyki wyciongną, aóta się pomyliły i wyciongną był klóczyk od auta nie pijanego to co by było? No bo pszecierz by mugł spofodować zagrorzenie w róchó drokofym albo katastrofem londowom.

Gość28.05.2019 11:08

Bardzo dobra postawa brawa za odwagę !

1962 28.05.2019 10:59

Ty znafca masz dzieci matole, jeździł po osiedlu, najeb... W 3 dup.. 3 promile nigdy w życiu tyle nie miałem, może jakby zamiast latarni, najechał na twoją mamę, dziecko, babcie czy kogokolwiek zmienił byś zdanie, widać ze jesteś przecpanym tłukiem od dopalaczy, człowieku gdzie ty masz mózg, bardzo dobrze stanowcze nie dla pijanych kierowców, i świetna postawa młodego chlopaka byc może zapobieg tragedi która mogła się wydarzyć 200 m dalej, pozdro dla normalnych

No nie wiem, nie wiem...28.05.2019 10:53

Ostatnio jadę sobie spokojnie ulicą Rolniczą, zwalniam bo widzę próg zwalniający i nagle do mnie podbiega jakiś młokos, otwiera drzwi i wyrywa mi kluczyki ze stacyjki. Na moje wołanie, co wyprawia, odpowiada mi, że jestem pod wpływem alkoholu. Kiedy ja mu wołam, że nie jestem, to on nic sobie z tego nie robi i mówi, że mogłem być.

Pokaż wszystkie opinie (14)