Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 21°13°
19 lipca 2019

Jak przejechać koleją 1 km za 3 grosze?

Jak przejechać koleją 1 km za 3 grosze?
fot. Robert Szymański

Robert Szymański i jego bratanek Bartosz Szymański przekonują, iż podróż pociągiem to dobry sposób na poznanie Polski.„Wsiąść do pociągu byle jakiego” - śpiewała kiedyś Maryla Rodowicz. Dwóch jastrzębian, w których drzemie niespokojny duch, postanowiło skorzystać z usług kolei polskich i odbyć podróż życia. Przejechali w sumie 3 400 km, jak skrupulatnie obliczyli 1 km kosztował ich… 3 grosze (!) 

Wprawdzie marzenia o podróżowaniu pociągiem z rodzimego miasta są dla jastrzębian - póki co - niczym lot na Marsa, bo wszyscy wierzą, że się odbędzie, ale nie wiadomo dokładnie kiedy, to jednak dwóch mieszkańców postanowiło rozpocząć swoją podróż z sąsiedniego miasta.

Tak zaczęła się ich majówkowa eskapada.  Podróż rozpoczęła się w Rybniku, a następnie prowadziła przez miasta: Katowice - Zielona Góra - Gdańsk - Poznań - Rzeszów - Kraków - Łódź - Warszawa - Szczecin - Wrocław - Katowice.  Wszystko trwało 4 dni w czasie długiego majówkowego weekendu.  W pociągach spędzili trzy noce. Spotkali na swojej drodze najróżniejszych ludzi. Duża część z nich przemieszczała się po kraju w celach turystycznych. Z zaciekawieniem dowiadywali się o pomyśle jastrzębian, aby w krótkim czasie przejechać jak najwięcej kilometrów. Summa summarum wyszło tego 3400 km.

-  Było na przykład małżeństwo (jadące z Warszawy do Szczecina), które wracało z przedstawienia operowego w Rydze. Są fascynatami tego rodzaju muzyki i jeżdżą po całej Europie, aby wysłuchiwać opery grane na całym kontynencie. Opowiadali o swojej pasji. Nadmienili, że często jeżdżą też kolejami, wracając do domu i nie narzekają. Fajnie było z nimi pogadać na temat ich dość nieschematycznego sposobu na życie - mówi Robert Szymański.

W ogóle pociąg ma w sobie ten klimat, to coś. Co prawda dzisiejsze pociągi nie przypominają tych z połowy XIX wieku, ale jednak swoimi korzeniami sięgają dawnych parowozów, które niosły cywilizację i postęp techniczny. Przy odrobinie chęci można wczuć się w te dawne czasy.

- Jeszcze nie tak dawno nie było telefonów komórkowych, dopiero co upowszechniała się telewizja.  Ludzie, którzy spotykali się w pociągu dzielili się informacjami na temat tego, co słychać w miejscu ich zamieszkania. Teraz również można liczyć na spotkanie z drugim człowiekiem, czasem rozmowę. Jest to chwila, kiedy nie musimy się o nic martwić i po prostu zostawić wszystko za sobą i ot tak pogadać. I to jest chyba w tej podróży najlepsze - mówi Bartosz Szymański.

W cztery dni 10 miast Polski, różne regiony, różne oblicza naszego kraju. Jak wyliczyli jastrzębianie 1 km kosztowało ich 3 grosze. A może jednak mimo wszystko jechać samochodem?

- Jazdę koleją można nazwać takim swoistym odmóżdżeniem. Wsiadasz do wagonu. Nie interesuje cię kierowanie, myślenie, gdzie i jak dojechać. Masz przed sobą drogę. My z Bartkiem jechaliśmy tak trochę w ciemno. Nie wiedzieliśmy, kogo spotkamy na dalszym etapie trasy. Powiem, że współczesny pociąg to taki swoisty relaks. Nie ma mowy o wchodzeniu przez okno, czy staniu w tłoku na korytarzu, jak to niegdyś bywało - mówi Robert.

Jastrzębianie miło wspominają Krzysztofa spotkanego na dworcu w Rybniku, który jechał do Olsztyna, a następnie z kolegami miał kierować się do Szklarskiej Poręby na piwo. Też przyjął taki styl włóczenia się po kraju w czasie wolnym. Tam gdzie oczy poniosą, czy raczej tam, gdzie tory zaprowadzą.

Najważniejszym dniem podczas tej eskapady było Narodowe Święto Konstytucji 3 Maja. Robert i Bartosz byli wówczas w Zielonej Górze. Tam na starówce przywiała ich daleka od patosu postać boga wina Bachusa - jedna z rozpoznawalnych rzeźb tego miasta. Słynącego niegdyś z winorośli i dobrego wina, z którego niegdyś znane było to miasto.  Bo w końcu życie to jedna wielka zabawa, a przynajmniej wielu tak twierdzi.

Żeby jednak nie było tak, że tylko lekka strona życia interesowała naszych bohaterów, to zawitali do Gdańska. I tam odwiedzili Pocztę Polską, gdzie we wrześniu 1939 bronili się pocztowcy, dając wyraz swojemu patriotyzmowi.

Natomiast inne miasto - stolica Podkarpacia Rzeszów pokazała inny symbol - Pomnik Czynu Rewolucyjnego, który nierzadko przywołuje całkiem inne skojarzenia, dalekie od rewolucyjnego zapału. Tutaj zachęcam Czytelników do obejrzenia relacji filmowej i podzielenia się refleksjami, co widzą. Odpowiedzi mogą być zaskakujące.

Jaką Polskę zobaczyli Robert i Bartosz?

- Na pewno jest to kraj nowoczesny. Nie widzieliśmy żadnej ruiny. Miasta robią wrażenie i to nie tylko te na zachodzie kraju, ale również Rzeszów, znajdujący się na przeciwległym biegunie. Każde miasto ma w sobie to coś i niekoniecznie są to zabytki znane z podręczników szkolnych. Na pewno nasz kraj jest wart tego, żeby objechać go wzdłuż i wszerz. Kolej doskonale sprawdza się, jako środek transportu, taki swoisty pociąg drogi - mówi Robert.

Za rok jastrzębianie podejmą próbę bicia rekordu w ilości przejechanych kilometrów. W podróż wybiorą się również na majówkę.

Katarzyna Barczyńska-Łukasik 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Pojedziemy pociągiem w góry, do Wisły? Pojedziemy pociągiem w góry, do Wisły?

Koleją z Jastrzębia do Centralnego Portu Komunikacyjnego i Ostrawy Koleją z Jastrzębia do Centralnego Portu Komunikacyjnego i Ostrawy

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (25)
Gość24.07.2019 20:49

Za robote niech sie zlapia a nie na koszt podatnikow 1km za 3groszr

Janina 24.07.2019 19:26

Niech każdy żyje tak jak chce i cieszy się życiem. Panowie gratuluję :)

Gość24.07.2019 5:56

To i ja coś dorzucę od siebie, żeby zostać medialnym bohaterem, godnym naśladowania przez społeczeństwo.

Postanowiłem pobić rekord jeżdżenia windą w kierunkach góra, dół. I wiecie co? Spróbuję pobić bez przesiadki!

Do Radia T. 23.07.2019 18:59

Masz dobry pomyslunek, ale jazda po Polsce pociągiem to też frajda, pozytywnie zazdroszczę.

Radio Teheran23.07.2019 13:13

"A dzisiaj? Wystarczy kupić bilet i pojechać pociągiem. To potrafi KAŻDY z nas."

No niby zgoda.
Nie wiesz jednak jak niewiele jastrzebianie od siebie wymagaja. Nastapil kompletny zanik potrzeb, ciekawosci swiata i zjawisk.
Stad wycieczka pociagiem po Polsce okazuje sie sensacja. Pare miesiecy wczesniej w Jastrzebiu wymyslono - okazalo sie - lawke. 50 lat temu ludzie wyladowali na Ksiezycu.
Panowie deklaruja, ze pomysl powtorza. Nic zlego, ale czemu nie pojechac dalej, w Europe, w swiat.
Mnie, ktorego nosi, taka postawa dziwi.

Gość23.07.2019 11:31

Lampią na tej foci, jak sroki w gnat.

Zdziczał świat.

Uwalenie się w przedziale pociągu uważane jest za osiągnięcie. Kiedyś to bohaterem był ktoś, kto odkrył prąd elektryczny albo wynalazł koło. A dzisiaj? Wystarczy kupić bilet i pojechać pociągiem. To potrafi KAŻDY z nas.

Gość23.07.2019 7:12

Kurcze, maja ludzie pomysła :)

Pokaż wszystkie opinie (25)