Pogoda na dziś zobacz prognozy
 24°18°
Wesele w Dąbrówce
14 lutego 2020

JKH GKS Jastrzębie pokonuje KH Energa Toruń 3:2

JKH GKS Jastrzębie  pokonuje KH Energa Toruń 3:2 Zobacz więcej zdjęć
fot. Andrzej Klocek

W czwartkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie uczynili milowy krok w kierunku utrzymania pozycji na podium, pokonując po niełatwym spotkaniu Energę Toruń 3:2 (2:1, 0:0, 1:1). Bohaterem po naszej stronie był Radosław Nalewajka, który zdobył dwa gole, w tym decydującego o trzech punktach w 59 minucie i 58 sekundzie!

Zaległy pojedynek poprzedziła minuta ciszy ku pamięci zmarłego we wtorek Krzysztofa Michałowskiego. W tej chwili zadumy wszyscy byliśmy myślami przy jego synu Jakubie...

Początek czwartkowych zawodów nie mógł ułożyć się lepiej dla naszego zespołu. Po siedmiu minutach jastrzębianie prowadzili 2:0 i całkowicie dominowali na tafli. Wynik otworzył Martin Kasperlik, który jako ostatni dotknął krążka w zamieszaniu pod bramką Krzysztofa Bojanowskiego. Niebawem rezultat podwyższył Radosław Nalewajka. Napastnik rodem z "Szóstki" pociągnął prawym skrzydłem, a następnie zmylił Bojanowskiego rzekomą próbą podania do lepiej ustawionego kolegi uderzając w krótki róg. Ta sytuacja nadmiernie rozluźniła podopiecznych Roberta Kalabera, którzy pozwolili gościom na zdobycie w 16. minucie kontaktowego gola. Jego autorem podczas gry w przewadze był Denis Sierguszkin, pokonując Ondreja Raszkę ładnym strzałem w okienko. 

Druga odsłona była bardzo jednostronna, ale nie przyniosła bramek. JKH GKS wciąż bił głową w mur, a Bojanowski albo bronił niczym natchniony, albo sprzyjało mu sportowe szczęście. Co gorsza, gospodarze nie potrafili wykorzystać także kolejnych przewag. Najlepszą sytuację mieliśmy w 24. minucie, gdy Jesse Rohtla pocelował w słupek, zaś chwilę potem jego strzał dobił Kamil Wróbel. Sędziowie nie uznali jednak tego gola, wymierzając karę dla rywala.

W trzeciej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze nadal napierali, ale ich ataki rozbijały się o Bojanowskiego. W 53. minucie trener Kalaber wziął czas, aby poukładać grę swoich podopiecznych. Niestety nie przyniosło to efektu, a co gorsza w 58. minucie po kontrowersyjnej karze dla Kamila Górnego stan meczu wyrównał uderzeniem z dystansu Mateusz Zieliński. W samej końcówce Energa zmuszona była grać w osłabieniu i tę sytuację nasz zespół wykorzystał na dwie sekundy przed końcem, gdy zwycięskiego gola strzałem ostatniej szansy zdobył Radosław Nalewajka.

Dzięki zwycięstwu w zaległym spotkaniu JKH GKS zwiększył przewagę nad Comarch Cracovią do czterech punktów. Teraz przed naszym zespołem kolejny ciężki domowy mecz z Lotosem PKH Gdańsk, który odbędzie się w piątek o godz. 18:00 na Jastorze.

13 lutego 2020, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 3:2 (2:1, 0:0, 1:1)
1:0 Kasperlik (Kostek, Jabornik) 05:23, 5/4
2:0 R. Nalewajka (Virtanen) 06:43
2:1 Sierguszkin (Jesajan, Fieofanow) 15:50, 5/4
2:2 Zieliński (Sierguszkin) 57:53, 5/4
3:2 R. Nalewajka (Jabornik, Urbanowicz) 59:58, 5/4

JKH GKS Jastrzębie: Raszka - Jass, Górny, Urbanowicz, Paś, Sawicki - Jabornik, Kostek, Kasperlik, Rohtla, Iossafov - Auvinen, Gimiński, R. Nalewajka, Jarosz, Virtanen - Matusik, Ł. Nalewajka, Wałęga, Wróbel.

KH Energa Toruń: Bojanowski - Zieliński, Smirnow, Fieofanow, Jesajan, Sierguszkin - Kozłow, A. Jaworski, Korczocha, Fraszko, Kalinowski - Skólmowski, Weitow, Szkodienko, Wołżankin - Naparło, Grebeniuk, J. Jaworski, Olszewski, Dołęga.

Strzały: 45 - 24 / Kary: 6 - 12 / Widzów: 500
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski, Patryk Kasprzyk (główni) oraz Maciej Byczkowski, Grz

Polub i udostępnij
Czytaj też

JKH GKS Jastrzębie mistrzami Polski! JKH GKS Jastrzębie mistrzami Polski!

JKH znowu wygrywa! Napięcie do samego końca JKH znowu wygrywa! Napięcie do samego końca

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (2)
Kibic26.02.2020 13:05

A o Kanadyjczykach cisza? W tamtym roku jak do Kanady pojechał ulubieniec trenera B. to co chwila były o nim artykuły a w tym roku nic.

Pipi14.02.2020 10:09

Z taką gra coś czuję że będzie szybki koniec pleyoff.