Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 0°°
30 kwietnia 2020

Zapomniani nauczyciele. Ginęli za Ojczyznę

Zapomniani nauczyciele. Ginęli za Ojczyznę
fot. Domena publiczna

W ostatnim tygodniu kwietnia nauczyciele w Polsce obchodzą Dni Pamięci, wspominając  tych pedagogów, którzy oddali życie za Polskę. Przypomina o nich Katarzyna Gibes, nauczyciel historii w ZS Nr 2 im. Wojciecha Korfantego.

Także jastrzębscy nauczyciele podjęli walkę z okupantem. Ich nazwiska figurują w Jaspedii, wiele miejsca poświęcono im także  w ciekawej  pracy monograficznej wydanej z okazji  50-lecia  SP Nr 1 (autorstwa Danuty Łydzińskiej i Ireny Stencel). 

Wspominano ich podczas tegorocznej Gali Korfantego w Zespole Szkół Nr 2 - stali się bohaterami wielu prac konkursowych, gdyż większość z nich wzięła udział w powstaniach śląskich.

Warto poznać losy tych wybitnych pedagogów i patriotów…

Rufin Szweda - urodził się w Jejkowicach w 1903r., brał udział w trzech powstaniach śląskich. Po ukończeniu Seminarium Nauczycielskiego, objął posadę w Jastrzębiu Górnym  - pierwszą i ostatnią. Był wszechstronny - uczył niemal wszystkich przedmiotów, prowadził zespoły śpiewacze, opiekował się Oddziałem Młodzieży Powstańczej, zorganizował Świetlicę. Jego uczeń, późniejszy żołnierz AK, Rafał  Sitek  wspominał go tak -„On naprawdę kochał tę młodzież, a my jego. Był naszym przyjacielem”.  Kiedy wybuchła wojna, Rufin Szweda ewakuował się na wschód.  Wrócił jednak w maju 1940 roku, tu aresztowali go Niemcy. Zmarł z wycieńczenia w Mauthausen (niektóre źródła podają Dachau)  5 lipca 1941 roku.

Józef Tkocz – urodził się w Wełnowcu w 1901r.,brał udział w  powstaniach  śląskich. Porzucił studia malarskie, żeby zostać nauczycielem. Od 1926 roku uczył rysunku w szkole w Jastrzębiu Górnym. We wrześniu 1939 roku dostał się do Rumunii, stamtąd na Bliski Wschód. Jako żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, walczył o Tobruk, został ranny pod Al.- Ghazalą. Jako inwalida wojskowy  tworzył polskie szkoły, malował, współpracował z Komitetem Uchodźców Polskich. W 1946 roku w Jerozolimie w gmachu Polska YMCA zorganizowano wystawę jego prac. Po powrocie do kraju w 1946 roku pozostał skromnym, lubianym przez uczniów nauczycielem szkoły w Moszczenicy, a później w Jastrzębiu Górnym.

Teofil Michalik - urodził się w Szerokiej w 1899r.,studiował filozofię i germanistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, następnie pracował w gimnazjum  w Bielsku. W 1939r.udał się na Wschód, wrócił jednak w kwietniu 1940 roku i podjął pracę w Żywcu jako pracownik fizyczny. Prowadził też tajne nauczanie. Niemcy aresztowali go w styczniu 1943 roku, w marcu stał się więźniem Auschwitz. W styczniu 1945 roku szedł w „marszu śmierci” przez Jastrzębie. Udało mu się zobaczyć z żoną Ireną, jednak nie powiodły się starania o jego uwolnienie.  Wyruszył  w dalszą drogę do Wodzisławia Śląskiego, stamtąd w otwartych węglarkach do KL Mauthausen, a  następnie do podobozu Ebensee. 6 maja 1945 roku obóz został wyzwolony przez wojaka amerykańskie, ale  Teofil Michalik zmarł z wycieńczenia  8 maja 1945 roku...Jego żona Irena pracowała w szkole w Jastrzębiu Górnym do swojej śmierci w 1956 roku.

Na koniec warto przypomnieć, że w zbiorowej mogile ofiar „marszu śmierci” w Jastrzębiu Górnym spoczywa Aurelia Piękosz, profesor gimnazjum.  W dniu wymarszu ukryła się w słomie, w stodole. Esesmani zakłuli ją bagnetami…                                                                        

Przedwojenni nauczyciele zasłużyli na wdzięczną  pamięć  swych uczniów, jednak współczesne pokolenia nie powinny  zapomnieć o ich tragicznych  losach.

Katarzyna Gibes

Nauczyciel historii w ZS Nr 2

im. Wojciecha Korfantego

 

 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Absolwentka z "Korfantego" podbiła Szwecję Absolwentka z "Korfantego" podbiła Szwecję

Śląski spis powszechny. Czy czujesz się Ślązakiem? [video] Śląski spis powszechny. Czy czujesz się Ślązakiem? [video]

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (15)
Katarzyna Gibes02.05.2020 15:12

Do byłego ucznia - to ważne dla mnie słowa, gdyż często zastanawiam się, czy ktoś coś zapamięta z tych lekcji, czy wejdzie do muzeum, czy zainteresuje go artykuł o historii. A jednak warto... Dziękuję.

do mysz02.05.2020 13:19

Dziś lepiej się nie przyznawać do tego, że się pomagało Żydom, bo można się narazić na oskarżenia, o ich okradzenie.

mysz02.05.2020 11:34

do Gośc z 16;25.Masz racje byli w Jastrzębiu Ludzie ,którzy pomogli Żydom.Państwo Mołdrzykowie oraz Państwo Parzych z Moszczenicy.Zostali uhonorowani przez państwo Izrael .Mają swoje zasługi zapisane w historii,natomiast nasze miasto milczy w tym temacie.Szkoda,bo tym ludziom należy się podziękowanie.

Były uczeń 2lo 02.05.2020 10:14

Dobrze że są ludzie którzy mają taką wiedzę o lokalnej historii, bo często niestety próżno jej szukać w internecie. Pani Katarzyna Gibes uczyła mnie z 6 lat temu. Pozdrawiam panią i dziękuję za tą wiedzę którą zdążyła pani przekazać ponad nudny program. za wiele lekcji żywej historii które pani organizowała zapraszając już często wiekowych świadków różnych zdarzeń. Jak i za wycieczki związane z historią które były ciekawe dla mnie nie tylko pod kątem "integracyjnym" ;) najwięcej wiedzy z liceum która pamietam do dziś to chyba wyniosłem właśnie z lekcji historii. Pozdrawiam jeszcze raz!

Gość01.05.2020 16:52

Pamiętam Rafała Sitka. Tak mu zależało, żeby Rufin Szweda miał skromną tablice, żeby o nim nie zapomniano. Szweda był patriotą śląskim i polskim. Z zespołem śpiewaczym jeździł do niemieckiego wtedy Raciborza, żeby wesprzeć polskiego ducha. Nie zapomnijmy o nim. Ciężkie życie miała po wojnie Michalikowa, kto wtedy chodził do szkoły, pamięta. Wdowa po przedwojennym profesorze gimnazjum nie miała łatwo.

Gość01.05.2020 16:45

Świetna jest ta wspomniana monografia SP 1, kawal dobrej roboty. Właśnie do niej sięgnęłam. O uwolnienie Michalika starał się Erwin Mołdrzyk, a w tym samym czasie ukrył dwie Żydówki. W obu przypadkach ryzykował wiele...czy miasto kiedykolwiek uhonorowało jastrzębskich Sprawiedliwych?

Alicja 30.04.2020 20:13

Bardzo potrzebne i wzruszajace wspomnienie. Wspaniale, że dopisala Pani też Aurelie Piekosz. Cześć Jej Pamięci oraz Panow Teofila Michalika, Józefa Tkocza i Rufina Szwedy. Warto by Ich wspominac kazdego 14 pazdziernika podczas miejskich obchodow Swieta Edukacji oraz właśnie w Dni Pamięci. Dziękuję za ten tekst.

Gość30.04.2020 17:56

@Artyska17 - Nie tacy ostatni. Poznałem niedawno jednego nauczyciela w zachodnim kraju demokratycznym, który kolportował bibułę i inne sprawy do Polski w latach 80. Do dzisiaj aktywnie pomaga Polakom zupełnie za darmo. Są jeszcze dobrzy nauczyciele na tym świecie i zawsze będą.

Gość30.04.2020 15:52

Pamiętajmy!

Oko proroka30.04.2020 13:22

Z pewnością wybory w wolnej Polsce byłyby dla nich świętem demokracji który PO i koronawirus chcą nam odebrac

Pokaż wszystkie opinie (15)