Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 7°
27 stycznia 2021

JKH wygrywa w dogrywce z Nowym Targiem

JKH wygrywa w dogrywce z Nowym Targiem
fot. Andrzej Klocek

JKH GKS Jastrzębie pozostaje niepokonany na własnej tafli w 2021 roku. We wtorkowy wieczór w rozegranym awansem pojedynku z Tauron Podhalem Nowy Targ nasz zespół zdobył dwa punkty, pokonując mocną ekipę gości po dogrywce 3:2 (1:0, 1:0, 0:2, d. 1:0). Wszystkie trzy gole jastrzębianie strzelili w przewagach!

Wtorkowe spotkanie rozpoczęło się bardzo niefortunnie dla gospodarzy, którzy już na starcie złapali dwie kary i w efekcie przez ponad półtora minuty musieli bronić się we trójkę. Najwyraźniej jednak hokeiści Podhala nie byli przygotowani na taki scenariusz, ponieważ mimo podwójnej przewagi nie zdołali stworzyć poważnego zagrożenia pod bramką Patrika Nechvatala. Potem obie ekipy poszły na wymianę ciosów, gdy w bliźniaczych sytuacjach najpierw Nechvatal zatrzymał Adriana Słowakiewicza (5. minuta), a Igor Brykun - Martina Kasperlika (8.). Na otwarcie wyniku czekaliśmy do 16. minuty, gdy z ławką kar po raz pierwszy powitał się zawodnik gości. Przy grze w przewadze najpierw formę Brykuna sprawdził bombą spod niebieskiej Eriks Sevcenko, a następnie po akcji Zacka Phillipsa i Romana Raca strzałem na raty z bliska pokonał Białorusina Arkadiusz Kostek.

Druga tercja przyniosła jeszcze więcej emocji. Sytuacji po obu stronach nie brakowało, ale zwycięsko z pojedynków z napastnikami wychodzili obaj bramkarze. Wyjątkiem od tej reguły była sytuacja z 22. minuty, gdy przy grze w pięciu na czterech Martin Kasperlik po rajdzie prawym skrzydłem zdołał zmieścić gumę między słupkiem a Igorem Brykunem. W kolejnych minutach zarówno Białorusin, jak i Nechvatal mieli pełne ręce roboty, ale znakomicie dawali sobie radę. W końcówce tej partii śmielej zaatakowali goście. W 34. minucie nasza defensywa zaspała przy podaniu na wolne pole do Ernesta Bochnaka, którego jednak w ostatniej chwili zdołał nieprzepisowo powstrzymać Jakub Michałowski. Pod koniec kary dla wysokiego obrońcy JKH GKS Podhale zmarnowało idealną okazję na gola kontaktowego, gdy sobie tylko znanym sposobem Mateusz Bepierszcz nie trafił praktycznie do pustej bramki, "znajdując" krążkiem nogę miniętego już Patrika Nechvatala. Czechowi szczęście dopisało także w ostatniej minucie, kiedy to bomba z dystansu Timo Hiltunena tylko obiła słupek naszej bramki.

W trzeciej odsłonie rosnąca przewaga Podhala zyskała w końcu udokumentowanie w protokole. Już w 19. sekundzie tej partii za sytuację z poprzedniej tercji zrehabilitował się Mateusz Bepierszcz, wykorzystując niezdecydowanie naszej defensywy. Kontaktowy gol dodał skrzydeł gościom, którzy kontynuowali natarcie i w efekcie w 50. minucie wyrównali stan meczu, gdy podania Bartłomieja Neupauera na wolne pole nie zmarnował 21-letni wychowanek Podhala Jakub Worwa. Doprowadzenie do remisu jeszcze bardziej zdopingowało nowotarżan, którzy co rusz niepokoili Patrika Nechvatala i, co należy przyznać, to właśnie Czechowi nasz zespół zawdzięcza pozostanie w meczu. Nechvatal znakomicie poradził sobie w ostatnich dziesięciu minutach, zatrzymując m.in. Emila Sveca (51. minuta) i Kaspra Bryniczkę (55.).

Ostatecznie po trzech tercjach był remis, jednak pod koniec regulaminowego czasu gry Jakub Worwa otrzymał karę za zbyteczną ostrość w grze i ta sytuacja spowodowała, że jastrzębianie rozpoczynali dogrywkę w czwórkę przeciw trzem rywalom. Lider nie zmarnował okazji i w 53. sekundzie rozstrzygnął zawody. Stało się tak za sprawą Marka Hovorki, który dobił strzał z dystansu Macieja Urbanowicza.

Tym samym dwa punkty pozostały na Jastorze, który po raz przedostatni w tym sezonie gościł mecz fazy zasadniczej ekstraligi. Teraz przed jastrzębianami wyjazdy do Sanoka i Katowic, zaś 5 lutego czeka nas finał Pucharu Polski.

26 stycznia 2021, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie - TAURON Podhale Nowy Targ 3:2 d. (1:0, 1:0, 0:2, d. 1:0)
1:0 Kostek (Rac, Phillips) 15:56 5/4
2:0 Kasperlik (Sevcenko, Rac) 21:40 5/4
2:1 Bepierszcz (Vachovec) 40:19 5/4
2:2 Worwa (Neupauer, Gajor) 49:58
3:2 Hovorka (Urbanowicz, Bryk) 60:53 4/3

JKH GKS Jastrzębie: Nechvatal - Górny, Bryk, Hovorka, Urbanowicz, Paś - Kostek, Sevcenko, Phillips, Rac, Kasperlik - Horzelski, Jass, Wróbel, Sołtys, Wałęga - Matusik, Michałowski, Ł. Nalewajka, Jarosz, R. Nalewajka.

Strzały: 31 - 32 / Kary: 12 min - 10 min / Widzów: bez udziału publiczności.
Sędziowali: Tomasz Radzik, Patryk Kasprzyk (główni) oraz Grzegorz Cytawa, Maciej Byczkowski (liniowi).

Polub i udostępnij
Czytaj też

JKH lepsze od Podhala. Kolejny krok do półfinału JKH lepsze od Podhala. Kolejny krok do półfinału

JKH bliżej półfinału. Wygrana z Podhalem JKH bliżej półfinału. Wygrana z Podhalem

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!