Pogoda na dziś zobacz prognozy
 0°-1°
16 października 2021

Derby na Jastorze. JKH GKS wygrywa z Tychami

Derby na Jastorze. JKH GKS wygrywa z TychamiZobacz więcej zdjęć
fot. Andrzej Klocek

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie i GKS Tychy uraczyli nas w piątkowy wieczór kapitalnym derbowym widowiskiem. Po niezwykle interesującym spotkaniu, w którym nie zabrakło nawet... rosyjskiego pojedynku na pięści, mistrzowie Polski zwyciężyli 3:2 (3:1, 0:0, 0:1). Dwa gole dla naszego zespołu zdobył Roman Rac, a jednego dołożył Marcin Horzelski.

Na tafli Jastora od początku iskrzyło. Już w 2. minucie spotkania doszło do wspomnianej walki, w której bój na gołe pięści stoczyli Rusłan Bashirov i Artiom Smirnov. Obaj szybko powędrowali do szatni, ale nie oznacza to, że temperatura widowiska spadła. Jastrzębianie ruszyli do ataku, jednak na posterunku aż do 15. minuty skutecznie trwał Kamil Lewartowski. Potem jednak strzałem z pół-dystansu po indywidualnym najeździe spod bandy zaskoczył go Roman Rac i tym samym wynik zawodów został otwarty. Gospodarze nie mieli zamiaru odpuszczać i poszli za ciosem, dzięki czemu po kilkudziesięciu sekundach za sprawą świetnej kontry i celnego wyłożenia przez Radosława Nalewajkę Słowak po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Nie minęło nawet pół minuty i tyszanie wrócili do gry, odzyskując kontakt golem Radosława Galanta. Goście cieszyli się jednak z połowicznego odrobienia strat zaledwie dwanaście sekund, po których Lewartowski skapitulował po uderzeniu Marcina Horzelskiego. Wynikiem 3:1 zakończyła się pierwsza tercja, a z kolei w drugiej mimo mocnej wymiany ciosów rezultat nie uległ zmianie.

Na początku trzeciej odsłony dobrze w ofensywie zachował się Jason Seed, którego indywidualny rajd otworzył drogę do bramki Christianowi Mroczkowskiemu. Wynik 3:2 należało uznać za mocno niebezpieczny, ale ostatecznie jastrzębianie dowieźli go do końca zarówno udanym wybijaniem rywala z rytmu, jak i znakomitą postawą Patrika Nechvatala, który ofiarnie zatrzymywał ataki napastników GKS Tychy. Dodajmy, że w samej końcówce nasz golkiper został ostro potraktowany przez jednego z zawodników gości, ale na szczęście skończyło się na strachu.

Ostatecznie trzy punkty pozostały na Jastorze, a mistrzowie Polski po raz drugi w tym sezonie znaleźli sposób na podopiecznych Krzysztofa Majkowskiego.

15 października 2021, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy 3:2 (3:1, 0:0, 0:1)
1:0 Rac (Jarosz) 14:26
2:0 Rac (R. Nalewajka, Kalns) 15:14
2:1 Galant (Seed) 15:43
3:1 Horzelski (Jarosz) 15:55
3:2 Mroczkowski (Seed, Bizacki) 40:31

JKH GKS Jastrzębie: Nechvatal - Kostek, Bahaleisha, Urbanowicz, Razgals, Pavlovs - Górny, Bryk, Bashirov, Rac, Kalns - Horzelski, E. Sevcenko, Kasperlik, Mlynarovic, R. Nalewajka - Gimiński, Kameneu, Pelaczyk, Jarosz, Ł. Nalewajka.

Strzały: 31 - 29 / Kary: 39 min - 39 min / Widzów: 750.
Sędziowali: Przemysław Gabryszak, Daniel Lipiński (główni) oraz Grzegorz Cudek, Artur Hyliński (liniowi).

Polub i udostępnij
Czytaj też

GKS Katowice lepszy w Jastrzębiu. JKH grał w osłabieniu GKS Katowice lepszy w Jastrzębiu. JKH grał w osłabieniu

Udany rewanż JKH z Cracovią Udany rewanż JKH z Cracovią

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (2)
Czarny Jastrząb21.10.2021 12:02

:)

Ktosik16.10.2021 21:59

Super