Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 12°
14 października 2012

GKS 1962 Jastrzębie wygrał z Ornontowicami 3:1

GKS 1962 Jastrzębie wygrał z Ornontowicami 3:1

W sobotnim wyjazdowym meczu GKS 1962 Jastrzębie zwyciężył z drużyną Gwarka Ornontowice 3:1. Mecz mógł się zakończyć remisem ale pod koniec drugiej połowy spotkanie jastrzębianom udało się strzelić jeszcze dwie bramki.

Pierwszego gola w meczu strzelił w 32. minucie Bartosz Hajczuk. W tej połowie żadna z drużyn nie stworzyła bramkowej sytuacji. Dopiero w 58. minucie zawodnik gospodarzy, Dawid Boczar, pokonał naszego bramkarza i strzelił wyrównującego gola. W 75. minucie bramkę dla GKS-u zdobył Piotr Pacholski. Pod koniec meczu piłkarze i kibice mogli być zaniepokojeni, bowiem sędzie podyktował rzut karny dla gospodarzy. W bramce jednak dobrze spisał się Grzegorz Drazik, który obronił strzał. W doliczonym czasie gry piłkarze trzecią bramkę dla Jastrzębia strzelił Kamil Jadach.

Gwarek Ornontowice - GKS 1962 Jastrzębie 1:3 (0:1)
0:1 Bartosz Hajczuk '32
1:1 Dawid Boczar '58
1:2 Piotr Pacholski '75
1:3 Kamil Jadach '90

Polub i udostępnij
Czytaj też

GKS 1962 - Wigry Suwałki 3:1 GKS 1962 - Wigry Suwałki 3:1

Derby na remis. GKS remisuje z Tychami Derby na remis. GKS remisuje z Tychami

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (20)
Do mk(prezesa)16.10.2012 7:04

Prosze już nie płakać,pare milionów to za mało ???
Taka kasa i nawet brązu nie będzie...żałosna zgnita pomarańcza....

mk15.10.2012 22:45

na meczach piłkarskich nie musi być kultura, tam trzeba sobie powykrzykiwać, jeśli sędzia przegina n.p. to nie widze powodu, zeby go nie obrażać. Ale i na siacie kiedyś leciało sędzia ch.. i wszyscy skandowali, no, ale wtedy była lepsza atmosfera, nie było karnetów, była bitwa o bilety i lepsza publika, bardziej obeznana w temacie i żywiołowa. Tyle, że wykruszała się - raz, drugi ktoś nie załapał się na bilet do kurnika i nie przychodził więcej.

Gość15.10.2012 20:24

Nie można porównywać pomarańczy do naszej GieKSy. Pomarańczki grają n najwyższym szczeblu siatkówki w polsce a my w marnej 4 lidze. Tylko i wyłącznie przez to na mecze chodzi po 1 tyś. osób.
Jak było za czasów 1,2,3 ligi ? Gdzie na mecze chodziło po 4,5,6,7 czy tam więcej tysięcy ludzi.
I to nie chodziło o sukcesy tylko atmosferę jaka panowała na tych spotkaniach.
A co jest na siatkówce ? Rozglądnij się czasem w okół. 50% sobie rozmawia i nie interesuję ich zbytnio mecz, co po niektórzy jedzą pączki, a reszta to osoby które satysfakcjonują się zmaganiami pomarańczowych. Takie są realia.
A gadki, że na piłce nie ma kultury to śmiechu warte.. Niech takie osoby pokażą mi mecze na których nie ma wyzwisk, przekleństw. Zwracam tu uwagę np. na polską "ekstra"klasę.
Widać, że żyjecie w świecie TVN'u i polsatu gdzie pismaki ściemniają jak głowa boli i zgarniają za to dużą kasę. Nie intresuje ich wiarygodność pisanych tekstów lecz ich sprzedaż.

zenek s. do mk15.10.2012 17:58

to Ty wtedy s.ałeś...

mk15.10.2012 15:23

opowiadam o czasach swojej młodosci, kiedy byłem w KK GKS, czyli o czasach kiedy w pieluchy s.ałeś.

kibic15.10.2012 13:35

wypad na swoje forum zgnila pomaranczy!!!
bo tu króluje tylko piłka nożna

mk15.10.2012 8:26

Dostali kupę siana w 89., piłkarze, awansowali wtedy do najwyższej ligi, czyli wtedy do pierwszej. I zamiast grać to się kłócili - między sobą, z działaczami, trenerów zwalniali. Gdy im przyszło grać baraż o utrzymanie to połowa piłkarzy miazła już podpisane kontrakty w innych klubach i zwisał im GKS.
W następnym sezonie, w drugiej lidze było podobnie, tylko doszły atrakcje takie jak sprzedawanie meczy, za co działacze zawiesili kilku piłkarzy, w tym, paradoksalnie, najlepszego strzelca. No i popikowali do trzeciej, a w międzyczasie źródełko z kasą wyschło.

Pokaż wszystkie opinie (20)