Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 14°11°
5 marca 2014

Sztygar oskarżony ws. wypadku na Pniówku

Sztygar oskarżony ws. wypadku na Pniówku
fot. JSW

Dariusz K., sztygar zmianowy z kopalni Pniówek, został oskarżony w sprawie śmiertelnego wypadku, do którego doszło w tej kopalni w sierpniu 2013 roku. Oderwana od stropu bryła zabiła wtedy górnika.

Jak informuje portal wnp.pl, oskarżony mężczyzna nie przyznaje się do winy. Prokuratura Rejonowa w Jastrzębiu-Zdroju zarzuca sztygarowi, że jako osoba odpowiedzialna za BHP nie dopełnił swoich obowiązków, dopuszczając do prowadzenia prac niezgodnie z górniczą technologią. Mężczyźnie zarzuca się też, że nie nadzorował stale i bezpośrednio prowadzonych robót, choć nakazują tego przepisy.

Prokuratura uznała, że sztygar naraził trzech pracowników na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, w wyniku czego nieumyślnie doprowadził do śmierci jednego z górników.

Według prokuratury górnicy pracowali w tym miejscu zbyt długo, ponieważ panowała tam temperatura powyżej 28 stopni C, w takim wypadku czas pracy nie mógł przekraczać 6 godzin.

Do wypadku doszło na 830 metrów pod ziemią. Trzej górnicy wykonywali wtedy zabezpieczenia przed opadem skał stropowych. Na jednego z nich spadły bryły kamieni, które odpadły od stropu. 42 latek doznał poważnych obrażeń głowy, zmarł na miejscu.

Dariusz K. nie przyznaje się do winy i skorzystał z prawa do odmowy wyjaśnień. Grozi mu nawet kara do 5 lat więzienia.

Zobacz też: 42-letni górnik zginął w kopalni Pniówek

Polub i udostępnij
Czytaj też

Wypadek z udziałem czterech samochodów Wypadek z udziałem czterech samochodów

Samochód uderzył w drzewo. Zakleszczonego kierowcę  wydostali strażacy Samochód uderzył w drzewo. Zakleszczonego kierowcę wydostali strażacy

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (11)
do "do gg"07.03.2014 11:51

Nagrywane ale te z dyspozytorami i to tylko wybrane numery te u nich

do ggg07.03.2014 11:32

nie wiem czy wiesz ale są nagrywane ;))))) a sztygar też człowiek ! prawda jest taka ze niektórych robót się nie da inaczej zrobić ! oni tak samo mają naciski z góry... więc zastanówcie się zanim coś napiszecie :) a prawda jest taka że nikt z góry nie będzie za to odpowiadał mimo że pewnie było nakazane z góry, najlepiej uwalić osobę która jest z dozoru ale nie siedzi zbyt wysoko :)

moczopedny06.03.2014 15:14

nie miał pleców nie zna wszystkich to kozłem został proste welcom to real world

szczałowy06.03.2014 10:11

i w końcu zaczęło się mówić o przybieraniu w temperaturze na każdej kopalni to jest norma.. nawet nie tyle co świadome przybieranie ale i nieświadome się zdarza bo oszukują pomiarowcy na polecenie kierowników oddziałów!

Gość06.03.2014 6:25

wszystko powinno być nagrywane, wszędzie, o każdej porze...

Katarzyna05.03.2014 23:16

To jest tak zwanie szukanie kozła ofiarnego żeby kopalnia nie pokrywała wszystkiego - szkoda sztygara jemu też każą i ma więcej do stracenia

Jarek05.03.2014 19:32

Przede wszystkim odpowiedzialni za siebie są sami ludzie. Jeżeli mam świadomość że robie coś wbrew przepisom to muszę liczyć się z ryzykiem i skupić się na ostrożności, jeszcze gorzej jak na takich ludziach ciąży brak świadomości zagrożeń to już masakra całkowita. Często na dole jest jednak tak że dozór sam podsyca załogę aby iść na skróty z robotą bo oczywiście liczy się wykon.

Pokaż wszystkie opinie (11)