Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 3°-3°
19 listopada 2015

Policja poszukuje sprawczyni potrącenia na ul. Rybnickiej

Policja poszukuje sprawczyni potrącenia na ul. Rybnickiej
fot. Damian Hetman / jastrzebieonline.pl

22 października na ulicy Rybnickiej doszło do potrącenia na przejściu dla pieszych, na ulicy Rybnickiej. Potrąconemu mężczyźnie nic się nie stało, a kierująca samochodem upewniła się, że pieszemu nic nie jest. Teraz jednak policja szuka z nią kontaktu.

Zdarzenie miało miejsce 22 października około godziny 8:30. Na przejściu dla pieszych w okolicy skrzyżowania ul. Pszczyńskiej z Rybnicką mężczyzna został potrącony przez ciemne renault kangoo, którym kierowała kobieta.

- Po zapewnieniu pieszego, że w wyniku zdarzenia nie doznał żadnych obrażeń, kobieta podwiozła go na najbliższy przystanek autobusowy - informuje policja.

Policja prosi kobietę o kontakt z policją w celu ustalenia okoliczności zdarzenia. 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Pijana nastolatka leżała na ławce Pijana nastolatka leżała na ławce

Uciekał przed wywiadowcami z powodu narkotyków Uciekał przed wywiadowcami z powodu narkotyków

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (2)
Typ20.11.2015 21:04

Udzielila pomocy to pojechala i nara !!!

Kierowca 34519.11.2015 18:34

Policja che jej wlepić mandat bez względu na to, czy była winna czy nie. Ale można też spodziewać się skierowania do sądu. Teraz sąd nie ma w zwyczaju powiadamiać o dacie rozprawy. Wystarczy, że jest policjant czyli przedstawiciel wnoszący o rozpatrzenie wniosku o ukaranie. Sad zasądza a oskarżona dowie się o tym po pewnym czasie, gdy zostanie wezwana do zapłacenia kary plus kosztów sprawy.
Nie zmyślam tego. Tak działa nasza policja. Żeby się wykazać wnosi pozwy do sądu. A sąd nie ma czasu na uczciwe rozpatrywanie sprawy. Zasądza i po sprawie. I niemal wszyscy są zadowoleni, bo mają się czym wykazać. Tylko oskarżony, choć nie zawsze winny ma problem. Ale to nie jest istotne.