JSW Runmageddon

Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 0°°
5 grudnia 2015

JKH wygrywa w karnych z Tychami. Emocjonująca końcówka!

JKH wygrywa w karnych z Tychami. Emocjonująca końcówka!Zobacz więcej zdjęć
fot. Patrycja Zagajewska / jastrzebieonline.pl

JKH GKS Jastrzębie wygrał w karnych z GKS-em Tychy 4:3. Na pięć minut przed końcem jastrzębianie przegrywali jeszcze 1:3, ale podopieczni Roberta Kalabera doprowadzili do remisu, a później wygrali w karnych.

Spotkanie zapowiadało ciekawe widowisko, choć tempo początkowe nie było zbyt duże. W premierowej tercji lepiej radzili sobie jastrzębianie, co udokumentowali w 14. minucie golem Michala Plichty. Pod koniec odsłony tyszanie grali w osłabieniu - 5 minut kary i karę meczu za rzucenie na bandę otrzymał Bartłomiej Pociecha.

Tyszanie odpowiedzieli w 35. minucie, wykorzystując podwójną przewagę. Davida Zabolotnego pokonał Jarosław Rzeszutko. Chwilę później kolejną bramkę dla GKS-u Tychy dopisał Adam Bagiński.

Trzecia tercja miała przesądzić o wyniku meczu. Gdy w 55. minucie tyszanie strzelili trzeciego gola było już prawie jasne, że to oni wywiozą z Jastoru trzy punkty. Nie minęła minuta, a tyszanie znów grali w osłabieniu. Karę meczu otrzymał Kamil Kalinowski, który uderzył kijem w twarz Leszka Laszkiewicza. Trener Kalaber zdecydował się wprowadzić zamiast bramkarza kolejnego zawodnika. Taki manewr opłacił się bo w 58. minucie hokeiści JKH strzelili kontaktową bramkę na 2:3. Na 43 sekundy przed końcem tercji jastrzębianie w dobrym stylu strzelili wyrównującą bramkę. Goście z Tych poprosili o analizie wideo, gdyż dopatrzyli się spalonego. Sędzia uznał jednak, że o spalonym nie może być mowy.

Dogrywka nie rozstrzygnęła spotkania, choć obie drużyny tworzyły groźne akcje. Dodatkowo w karę otrzymał Tomas Semrad i tyszanie grali dwie minuty w przewadze. Karne rozstrzygnęły się dopiero w czwartej serii. Strzał Mikołaja Łopuskiego obronił David Zabolotny, natomiast krążek wystrzelony przez Jakuba Stasiewicza wpadł w bramkę. Stasiewicz jest nowym nabytkiem klubu. Został zatwierdzony do gry dopiero w dniu meczu.

JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy 4:3 k. (1:0, 0:2, 2:1, 0:0, 2:1)
1:0 - 13:44 - Michal Plichta - Tomáš Semrád, Mateusz Danieluk (5/4)
1:1 - 34:03 - Jarosław Rzeszutko - Mikołaj Łopuski, Mateusz Bryk (5/3)
1:2 - 36:03 - Adam Bagiński - Radosław Galant, Jakub Witecki
1:3 - 54:12 - Patryk Kogut - Filip Komorski, Michał Kotlorz
2:3 - 58:21 - Tomáš Semrád - Laszek Laszkiewicz, Kamil Górny (6/4)
3:3 - 59:16 - Patrik Stantien - Leszek Laszkiewicz - Richard Bordowski (6/4)
4:3 - 65:00 - Jakub Stasiewicz (decydujący rzut karny)

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny (Tomljenović) - Górny, Szczurek, Bordowski, Ł. Nalewajka, Laszkiewicz - Danieluk, Semrád, Kulas, Stantien, Stasiewicz - Gimiński, Bigos, Plichta, Petro, Świerski oraz R. Nalewajka, Dudkiewicz.

GKS Tychy: Kosowski (Žigárdy) - Ciura, Kolarz, Bagiński, Galant, Witecki - Pociecha, Hertl, Łopuski, Kalinowski, Kolusz - Bryk, Kotlorz, Vitek, Komorski, Kogut oraz Majoch, Majoch.

Polub i udostępnij
Czytaj też

JKH wygrywa na Jastorze z Bytomiem JKH wygrywa na Jastorze z Bytomiem

Cracovia wygrywa na Jastorze Cracovia wygrywa na Jastorze

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (1)
fan05.12.2015 14:53

Brawo dawid zabolotny i spółka