Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 12°
16 października 2016

Hokeiści wracają bez punktów z Gdańska

Hokeiści wracają bez punktów z Gdańska
fot. Damian Hetman / jastrzebieonline.pl

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie przegrali ze Stoczniowcem Gdańsk 3:4. To wina źle rozegranej pierwszej tercji, w której podopieczni Roberta Kalabera w ciągu 3 minut stracili trzy gole.

Od samego początku jastrzębianie mieli "pod górkę". Ledwo minął kwadrans gry, a Stoczniowiec miał już trzy gole przewagi nad JKH. Davidowi Zabolotnemu dali się we znaki zawodnicy, którzy w przeszłości również reprezentowali barwy JKH GKS Jastrzębie. Wynik w 13. minucie otworzył Szymon Marzec, natomiast dwie minuty później po asyście Krzysztofa Kantora do siatki trafił Mateusz Gościński. Autorem trzeciej bramki, po której trener Robert Kalaber zdecydował się wpuścić między słupki Tomasza Fuczika był z kolei Mateusz Strużyk.

Zmiana golkipera okazała się dobrym impulsem, bo w drugiej odsłonie jastrzębianie wzięli się za odrabianie strat. Rywala "napoczął" Tomasz Kulas w 22. minucie, a po skutecznej dobitce Leszka Laszkiewicza z 34. minuty, gdy JKH grał w przewadze Stoczniowiec prowadził już tylko jedną bramką. Hokeiści z Leśnej kontynuowali ostrzeliwanie bramki w trzeciej odsłonie, ale zamiast trafienia na remis padł czwarty gol dla Stoczniowca. W 50. minucie podanie od Szymona Marca na gola zamienił Phillip Nasca i miejscowi byli już krok od zwycięstwa.

Pięć minut przed końcem ostatni sygnał do ataku dał Leszek Laszkiewicz, który wpisując się po raz drugi na listę strzelców dał jeszcze swojej drużynie nadzieje na przynajmniej dogrywkę. W końcówce jastrzębianie mieli doskonałą szansę na wyrównanie, gdy na ławkę kar powędrował Mateusz Gościński. Dwukrotnie do boksu zjeżdżał również Tomasz Fuczik, ale nawet dodatkowy napastnik nie wpłynął już na wynik spotkania, choć trzy sekundy przed końcem idealną okazję na czwartą bramkę dla JKH miał Tomasz Kominek. Czeski napastnik minimalnie chybił i końcowa syrena oznajmiła pierwsze domowe zwycięstwo Stoczniowca w tym sezonie. Dla jastrzębian była to już szósta porażka w gdańskiej hali Olivia, gdzie zespół znad czeskiej granicy jeszcze nie zasmakował zwycięstwa.

MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk - JKH GKS Jastrzębie 4:3 (3:0, 0:2, 1:1)
1:0 - 12:32 - Szymon Marzec - Maciej Rompkowski, Phillip Nasca
2:0 - 14:39 - Mateusz Gościński - Krzysztof Kantor, Adam Skutchan
3:0 - 15:15 - Mateusz Strużyk - Dmytro Szczerbakow, Patryk Wsół
3:1 - 21:37 - Tomasz Kulas - Radosław Nalewajka, Jan Latal
3:2 - 33:43 - Leszek Laszkiewicz - Jan Latal, Dominik Paś (5/4)
4:2 - 49:51 - Phillip Nasca - Szymon Marzec, Maciej Rompkowski
4:3 - 55:00 - Leszek Laszkiewicz - Łukasz Nalewajka

Stoczniowiec 2014 Gdańsk: Szczerba (Tomczyk) - Kantor, Wachowski, Gościński, Steber, Skutchan - Lehmann, Nowak, Nasca, Rompkowski, Marzec - Wsół, Dolny, Szczerbakow, Różycki, Strużyk - Josepher, Pesta, Wrycza, Ziółkowski, Sochacki.

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny (od 15:15 - Fuczik) - Latal, Charvat, Laszkiewicz, Paś, Kominek - Gimiński, Bigos, Ł. Nalewajka, Wróbel, Świerski - Michałowski, Kubesz, R. Nalewajka, Kulas, Matusik - Chorążyczewski, Peslar, Pelaczyk, Kącki, Bichta.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Młodzież może za darmo wejść na mecz JKH Młodzież może za darmo wejść na mecz JKH

JKH uznał wyższość wicemistrza z Tych JKH uznał wyższość wicemistrza z Tych

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!