Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 16°12°
10 grudnia 2016

JKH przegrywa z GKS-em Tychy

JKH przegrywa z GKS-em Tychy
fot. JKH / Magdalena Kowolik

Pierwsze dwie części spotkania to wyrównana walka. JKH GKS Jastrzębie wcale nie ustępował hokeistom z GKS-u Tychy. Jednak to goście triumfowali na Jastorze i wynik zakończył się rezultatem 3:0. 

Początek meczu mógł zacząć się szczęśliwie dla naszych. Już w 4 minucie wydawało się, że padła bramka. Kamil Świerski Napastnik zrobił wszystko, by pokonać Kamila Kosowskiego i wydawało się, że gol padł. Krążek odbił się od poprzeczki i spadł za linią bramkową. Sędzia musiał skorzystać z nagrania wideo, aby móc stwierdzić czy bramka padła. Niestety, arbiter kierując się obowiązującymi przepisami nie mógł jej uznać. W 17. minucie wynik mógł jeszcze otworzyć Leszek Laszkiewicz, ale podczas gry w przewadze zabrakło odrobinę precyzji

Mocny opór ze strony jastrzębian najwyraźniej zdziwił przyjezdnych, którzy w drugiej odsłonie podkręcili tempo. Jednak w dalszym ciągu niewiele z tego wynikało, bo jastrzębskiej bramki świetnie pilnował Tomasz Fuczik. W 33. minucie Fuczik w fenomenalny sposób zatrzymał napór ze strony duetu Mateusz Bepierszcz - Petr Kubosz. Trzy minuty później groźnie zrobiło się pod bramką Kamila Kosowskiego, który wygrał pojedynek sam na sam z Radosławem Nalewajką. Dwie minuty przed końcem odsłony swoim kunsztem znów wykazał się Tomasz Fuczik. Czech dostawił parkan do lewego słupka i w ostatniej chwili powstrzymał Jana Semorada. Pomimo 40. minuty gry wciąż czekaliśmy na pierwsze trafienie w meczu.

W trzeciej części meczu hokeiści z Tych musieli postawić wszystko na jedną kartę, jeśli chcieli wydrzeć zwycięstwo jastrzębskiej drużynie. W 47. minucie jastrzębianie złapali dwie kary. Tychy grając czterech na trzech zadali pierwszy cios. Strzelcem pierwszej bramki był Petr Kubosz, a za chwilę w jego ślady poszli Mateusz Bepiereszcz i Jarosław Rzeszutko i goście prowadzili 3:0. Tego wyniku tyszanie już nie wypuścili z rąk i to podopieczni Jirziego Szejby zainkasowali trzy punkty.

JKH GKS JASTRZĘBIE - GKS TYCHY 0:3 (0:0, 0:0, 0:3)
0:1 - 46:48 - Petr Kubosz - Josef Vitek, Filip Komorski (4/3)
0:2 - 49:05 - Mateusz Bepierszcz - Josef Vitek, Filip Komorski
0:3 - 52:32 - Jarosław Rzeszutko - Bartłomiej Pociecha, Jakub Witecki

JKH GKS Jastrzębie: Fuczik (Zabolotny) - Peslar, Gimiński, Laszkiewicz, Ł. Nalewajka, Świerski - Kubesz, Charvat, R. Nalewajka, Kulas, Ludwiczak - Bigos, Balcerek, Bryk, Kącki, Matusik.

GKS Tychy: Kosowski (Żigardy) - Bryk, Pociecha, Semorad, Kristek, Kolusz - Kubosz, Ciura, Bepierszcz, Komorski, Vitek - Górny, Kotlorz, Witecki, Rzeszutko, Galant oraz Gazda, Horzelski.

Polub i udostępnij
Czytaj też

GieKsa wywozi z Tarnobrzegu trzypunkty GieKsa wywozi z Tarnobrzegu trzypunkty

Jastrzębski Węgiel rozgromił Zawiercie Jastrzębski Węgiel rozgromił Zawiercie

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!