Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 14°11°
9 stycznia 2017

Jastrzębski Węgiel gromi AZS Częstochowa

Jastrzębski Węgiel gromi AZS Częstochowa
fot. Jastrzębski Węgiel

Pierwszy mecz w Nowym Roku i pierwsze zwycięstwo. Pierwszy punkt w sobotnim spotkaniu zdobył po udanej kontrze Maciej Muzaj. W kolejnej akcji nasz atakujący znów pewnie zwieńczył kontratak.

As Lukasa Kampy zwiększył nasz stan posiadania do trzech punktów. W następnych dwóch akcjach skrzydłowi AZS pomylili się w ataku, a to oznaczało rezultat 5:0 dla Pomarańczowych. Akademicy szybko się otrząsnęli i przy zagrywce Pawła Adamajtisa zdobyli trzy punkty z rzędu. Dwa punktowe bloki z rzędu Muzaja na Adrianie Szlubowskim skutkowały wynikiem 9:3 dla naszej drużyny. Skuteczna gra jastrzębian w bloku (znów przekonał się o tym Szlubowski), skłoniła trenera gości do wzięcia drugiej w secie przerwy na żądanie (14:7). Po niej nasz zespół kontynuował świetną grę, zwłaszcza na siatce (17:7). Szkoleniowiec rywali dokonał wielu zmian w składzie, ale gra przeciwników nie uległa zmienia. W końcówce partii AZS zdobył kilka „oczek” z rzędu, ale wobec skutecznej akcji Muzaja okazali się bezradni.

Początek drugiej partii miał już bardziej wyrównany przebieg. W naszych szeregach wysoki poziom utrzymywał Muzaj i w ofensywie wreszcie zaczął włączać się też Salvador Oliva. Po stronie częstochowian „odgryzali się” Adamajtis oraz Mykoła Moroz (8:7). W środkowej części seta ponownie zaczął „działać” jastrzębski blok, którym wypracowaliśmy sobie trzypunktową przewagę (13:10). Po czasie wziętym przez Michała Bąkiewicza, zespół spod Jasnej Góry przerwał dobrą serię gospodarzy. Okazało się, że na krótko. Jastrzębski Węgiel kontynuował obrany kurs, a na parkiecie w tym fragmencie partii solidnie prezentował się Damian Boruch (17:11). Ozdobą tej partii była akcja z wieloma wymianami, którą potężnym zbiciem zakończył Jason De Rocco. Za moment Oliva dołożył asa serwisowego (20:13). Drugiego seta asem serwisowym zakończył nieźle prezentujący się  w tej części spotkania De Rocco (25:16).

Po 10-minutowej przerwie korzystniej na parkiecie zaprezentowali się goście (0:2). Jastrzębski Węgiel wyrównał stan seta, następnie wyszedł na prowadzenie za sprawą dwóch punktowych zagrywek Muzaja (5:4). Atakujący JW bardzo pewnie poczynał sobie również w ofensywie. Od stanu 7:6 nasza drużyna rozpoczęła punktowy „odjazd”, a spora w tym zasługa Lukasa Kampy oraz De Rocco (11:7). Dwa bloki Grzegorza Kosoka (najpierw na Bartoszu Buniaku, a następnie na Adamajtisie) były równoznaczne z rezultatem 13:9. Od tego momentu Pomarańczowi byli już nie do zatrzymania, a wówczas na boisku brylował Oliva (18:10). Po asie serwisowym Kubańczyka przewaga JW. wynosiła już 11 „oczek (23:12). Seta i cały mecz w stosunku 3:0 zakończył skutecznym atakiem ze środka Kosok.

MVP: Damian Boruch.

Jastrzębski Węgiel – AZS Częstochowa 3:0 (25:18, 25:16, 25:16)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Kosok, Boruch, Oliva, De Rocco, Popiwczak (libero) oraz Bachmatiuk, Ernastowicz, Gdowski (libero)

AZS Częstochowa: Kowalski, Wawrzyńczyk, Moroz, Szalacha, Adamajtis, Buniak, Kowalski (libero) oraz Szlubowski, Buniak, Szymura, Buczek, Szalacha, Polański, Janus

 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Jastrzębski Węgiel rozgromił Zawiercie Jastrzębski Węgiel rozgromił Zawiercie

Jastrzębski Węgiel wygrywa ze Skrą Bełchatów Jastrzębski Węgiel wygrywa ze Skrą Bełchatów

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!