Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 11°
29 czerwca 2017, Publicystyka

Teatr w kościele? Grają z głębi serca

Teatr w kościele? Grają z głębi serca
fot. Grupa Teatralna Cordis

Ludzie wzruszeni ze łzami w oczach słuchają historii o poszukującym człowieku. Inni zastanawiają się nad znaną od tysiącleci historią, która ciągle uczy o otwartości, bezgranicznym poświęceniu i gotowości podjęcia ryzyka, nawet z narażeniem własnego życia. Tak potrafią uruchomić emocje widzów młodzi aktorzy z Grupy Teatralnej Cordis, którzy są znani nie tylko jastrzębskiej publiczności. 

Wszystko zaczęło się od jasełek. W polskiej tradycji zawsze znajdą się chętni, aby odegrać losy Józefa, Jezusa i Maryi. To był jednak tylko początek. Potem zaczęli przedstawiać inne historie biblijne i przybliżać losy postaci, które są dla nich szczególnie bliskie - Zacheusza czy Tarsycjusza.  Z czasem te sztuki stały się dla nich pasją, sposobem przeżycia wiary i dzielenia się nią z drugim człowiekiem. Takie były początki Grupy Teatralnej „Cordis”, która działa przy parafii Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, na osiedlu Zofiówka.

Tomasz Tuszyński miał niespełna 18 lat, kiedy w parafii na Zofiówce padł pomysł, żeby wystawić jasełka. Wiadomo, że Święta Bożego Narodzenia nie mogą się bez nich obejść. Skrzyknął grupę młodzieży i pierwsze przedstawienie mieli już za sobą. Pierwsze, ponieważ później przyszły kolejne.

- Pomyślałem wówczas, że możemy wystawić coś pasyjnego, z okazji Świąt Wielkanocnych. A potem to już tak poszło. Dołączały do nas kolejne osoby nie tyko z naszej parafii, które chciały również grać i tak powstał nasz teatr - wspomina Tomasz.

Młodzież, ale także dzieci chętnie garnęły się do wspólnego przedstawiania historii biblijnych i nie tylko. Było to takie pogłębione przeżywanie wiary. Zobaczyli, że jest w Kościele coś, co je przyciąga. Wcale nie musi być nudnie, gdzie wszystko opiera się wyłącznie na kazaniu księdza różnie słuchanego przez parafian.

Magdę, która obecnie już pracuje, ma za sobą, podobnie jak Tomek, studia na Akademii Górniczo-Hutniczej, też ciągnie nadal do teatru. Mimo pracy zawodowej i różnych obowiązków znajduje czas na próby w salce parafialnej.

- Poprzez nasz teatr chcemy pokazać ludziom młodym, młodzieży, a także pozostałym, że Kościół wcale nie musimy być skostniały. Że życie religijne to nie bezrefleksyjnie odmawiane modlitwy i tylko msza odprawiana raz na tydzień oraz z okazji świąt. Nasz teatr żyje. Przeżywamy naszą wiarę, ale w ten sposób dzielimy się z nią z innymi ludźmi. Zachęcamy ich do refleksji, zastanowienia. I to jest w tym wszystkim najważniejsze - mówi.

Zaangażowanie grupy młodych ludzi docenia ksiądz proboszcz Korneliusz Nóżka.

- Dzięki młodym aktorom nasz kościół żyje. Czasem to oni docierają bardziej do ludzi, niż niejedno moje kazanie. Potrafią poruszyć w człowieku jego uczucia, wrażliwość, dotrzeć do niejednego zatwardziałego duchem. To jest właśnie sztuka, która dysponuje wieloma środkami, za pomocą, których przekazuje się ważne dla człowieka treści. Porusza się nimi nie tylko umysły, ale również serca - mówi ksiądz proboszcz.

No właśnie, ich sztuki mówią o wierze w Boga. Można rzec, że to taki slogan, który wszyscy znają. Ale co to właściwie dla nich oznacza?

- Kiedyś przedstawialiśmy współczesnych krzyżowców. Była to taka opowieść o nas, co robimy, jak wychodzimy z kościoła. Jak traktujemy drugiego człowieka. Zdarza się, że jest obgadywany, obśmiewany, wytykany palcami, pokazywane są jego błędy. Czasem nawet panuje zdziwienie, że takie osoby w ogóle pojawiają się w kościele. Nasza inscenizacja pokazała to w formie komedii. Wszystko to jednak miało skłonić do pytania: Czy ja taki nie jestem? Czy nie zachowują się, jak bohaterowie przedstawienia - dzieli się refleksjami Magda Tęcza.

Dla Tomka Tuszyńskiego i innych aktorów ważny jest odbiór przedstawianych treści. Wiedzą wtedy, że nie grają sobie a muzom, że do kogoś trafia to, co przez kilka miesięcy z mozołem ćwiczyli.

- Niesamowite jest to, kiedy po skończonym przedstawieniu podchodzi do ciebie człowiek i dziękuje za przedstawienie. Dziękuje za to, że coś go poruszyło, coś do niego trafiło, skłoniło do zadumy refleksji - wzrusza się młody aktor.

Grupa Teatralna Cordis jest znana nie tylko w swoje parafii. Goszczą także w kościołach w innych częściach miasta. Zresztą aktorzy rekrutują się nie tylko z Zofiówki. Każdy może dołączyć do ekipy, każdy może spróbować swoich sił na scenie. Są znani w Czernej, gdzie w tym roku ich inscenizacje będą jednym z głównych punktów podczas Karmelitańskich Dni Młodych. W czasie Światowych Dni Młodzieży, wystąpili w jastrzębskiej hali widowiskowo-sportowej. Byli także w Śląskim Seminarium Duchownym w Katowicach, gdzie wystąpili przed klerykami oraz księdzem arcybiskupem.

Aktorzy podchodzą do granych przez siebie roli z sercem, stąd ich nazwa Cordis ( z języka łacińskiego-serce). Mają różne talenty jedni dobrze tańczą, inni śpiewają, jeszcze inni świetnie recytują. Każdy, kto gra nawet najmniejszy epizod jest ważny, bo praca każdego aktora składa się na całość.

Grupa Teatralna pokazuje, że to młodzi są przyszłością Kościoła i społeczeństw. Nie jest wcale tak, że młodzież wyłącznie eksperymentuje z różnymi używkami i tam szuka zaspokojenia swojego buntu, swojej żywiołowości. Jest spora grupa, która nie tylko poszukuje odpowiedzi na ważne dla nich zagadnienia, jak żyć, jakich wyborów dokonywać, jak szukać Boga w tym pogmatwanym świecie, ale też próbują innych zachęcić do chwili refleksji, zadumy, modlitwy.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Zacheusz w Jastrzębiu dzięki grupie teatralnej "Cordis" Zacheusz w Jastrzębiu dzięki grupie teatralnej "Cordis"

Jerozolima - miasto gdzie wszystko się dokonało Jerozolima - miasto gdzie wszystko się dokonało

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (33)
Kasia09.09.2017 6:43

Kochani super młodzież. Mają zapał do pracy .Tak trzymać kochana młodzieży ufajcie Panu.Pozdrawiam.

Kasia08.09.2017 22:46

Młodzież wspaniała pozdrawiam

Margaretki08.09.2017 12:29

Serdeczne pozdrowienia dla Ks.Wojciecha .Zdrowia i Błogosławieństwa Bożego życzymy na nowej Parafii. Niech Bóg ma Ks w Opiece

koks26.08.2017 21:19

czyżby posta parafianki znowu był pisany przez członkinię grupy teatralnej?
ciekawe, że parafianka tak chwali grupę, a nie była na żadnym przedstawieniu... żałosne

parafianka18.07.2017 21:29

Dziękuję za artykuł, cieszę się, że o nich napisaliście. Podziwiam inicjatywę i trzymam kciuki za dalsze losy Cordis - co prawda nie skorzystałam jeszcze z okazji obejrzenia spektakli (shame), ale jeśli jeszcze coś będziecie wystawiać, wybiorę się z całą rodzinką. Na pewno. Z przyjemnością słucham ogłoszeń w których zapraszacie na przygotowane przez Was przedstawienia. To miłe i warte docenienia, że ktoś (i to młodzież) postarał i poświęcił się, aby świętowanie było jeszcze bardziej uroczyste, radosne i wyjątkowe. I było także wydarzeniem kulturalnym. Szczególnie w naszym mieście, w którym różnie to z kulturą bywa. To nieprawda, że w co drugiej parafii są takie grupy, ale byłoby to świetne, gdyby właśnie w parafiach działo się więcej dla dzieci i młodzieży - nie tylko w ramach formacji. I Cordis jest tego przykładem :) Pozdrawiam, parafianka.

Do Ryszard 205.07.2017 20:27

Żal mi takich ekspertów jak Pan ;)

Ryszard05.07.2017 9:41

czyli anonim już się umywa od wsparcia.... , nie pisałem że jest to grupa z Jastrzębia, pora zakończyć tą konwersację, bo większość opiniujących jest członkami grupy

Pokaż wszystkie opinie (33)