Nieoczekiwany finał transakcji. Kobieta chciała tylko sprzedać książki

Straciła czujność i sporą sumę pieniędzy. Kobieta, która zamierzała sprzedać w internecie książki swojego syna, została oszukana i okradziona.

Nieoczekiwany finał transakcji. Kobieta chciała tylko sprzedać książki
fot. ilustracyjne pixabay

Jastrzębska policja informuje o sprawie, która może być kolejnym przykładem tego, jak działają przestępcy. Kobieta, która na platformie aukcyjnej wystawiła na sprzedaż książki syna, cieszyła się z szybkiego zainteresowania jej ofertą.

Chwilę po tym jak opublikowała ogłoszenie, za pośrednictwem komunikatora skontaktowała się z nią "klientka". Zapytała, czy sprzedająca mogłaby się zgodzić na zmianę w sposobie doręczenia przesyłki, nie może bowiem pojawić się osobiście, dlatego wolałaby wysyłkę do paczkomatu. I o ile nie ma w tym nic dziwnego, o tyle, podejrzenia może budzić fakt, że zainteresowana zakupami wysłała 41-latce informację, jak ma wypełnić formularz do otrzymania płatności.

Jastrzębianka zrobiła wszystko zgodnie z zaleceniami i po chwili... dostała powiadomienie z banku, że na jej koncie zostały przeprowadzone trzy transakcje. Mimo natychmiastowego zablokowania konta w banku, kobieta straciła 2400 złotych.

Policja ostrzega, co robić, by uniknąć takich sytuacji:

  • Nie klikaj w nieznajome linki do stron;
  • Zwróć uwagę, jakie transakcje bankowe autoryzujesz i na jaką kwotę;
  • Poznaj zasady bezpieczeństwa swojego banku i stosuj się do nich, gdy korzystasz z portali aukcyjnych;
  • Miej ograniczone zaufanie do potencjalnych kontrahentów;
  • Rozliczaj się bezpośrednio przez dany portal. Unikaj bezpośrednich transakcji. Uważaj na próby nawiązania kontaktu poza portalem, poprzez komunikatory;
  • Oszuści mogą podrobić stronę portalu aukcyjnego oraz bramki płatniczej. Zwracaj uwagę na adres widoczny w przeglądarce;
  • Zwróć uwagę na poprawność językową strony, na której przekazujesz dane karty. Fałszywe strony często zawierają błędy, nie są napisane poprawną polszczyzną;
  • Nie należy podawać numeru karty i specjalnego kodu CVV2/CVC2, który jest nadrukowany obok podpisu;
  • Czytaj każdą wiadomość z kodem autoryzacyjnym, którą dostajesz z banku, zanim wykorzystasz go, nie wiedząc, co autoryzujesz;
  • Każde finalizowanie transakcji poza portalem aukcyjnym, czy to przez wiadomości mailowe, sms-y i komunikatory, które zwierają linki, powinno wzbudzić naszą czujność.

2 komentarze

Śledź tę dyskusję
Zapoznaj się z regulaminem
zaloguj się lub załóż konto, żeby zarezerwować nicka [po co?].
~Malkontent2 (83.10. * .34) 04.10.2022 11:49

Sprzedawała rzeczy nie swoje , więc kara przyszła szybko

~bbbb (89.72. * .41) 04.10.2022 11:03

Niemal klasyka. Swego czasu sprzedawałem koła, które zostały po sprzedanym wcześniej samochodzie. Już po kwadransie od wystawienia ogłoszenia, na WhatsApp dostałem ofertę kupna. Ucieszyło mnie zainteresowanie, ale i trochę zdziwiło dlaczego kupujący nie telefonuje tylko wysyła wiadomości, na dodatek nie SMS. Kupujący zaproponował zakup z przesyłką i opłatą "za pobraniem". Póki co na razie nic zdrożnego nie było. Ale gdy tylko zgodziłem się na taką formę zakupu dostałem jakiś zrzut ekranu z instrukcją i link pod którym miałem rzekomo wypełnić dane do przesyłki. I w tym momencie wiedziałem, że to oszust, bo wysyłając, nawet "za pobraniem" wypełniam formularz na stronie firmy kurierskiej, która żadnych linków nie wysyła. W efekcie w krótkich żołnierskich słowach odpisałem co ma sobie zrobić ze swoją ofertą kupna.