Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 15°12°
12 października 2015

Był mistrz, będzie młodzież. Kalaber komentuje mecz

Był mistrz, będzie młodzież. Kalaber komentuje mecz
fot. Damian Hetman / jastrzebieonline.pl

Robert Kalaber, trener JKH GKS-u Jastrzębie, za przegraną z Tychami nie winił bramkarzy. Teraz jastrzębianie zmierzą się z najsłabszą drużyną w sezonie - SMS-em U-20 Sosnowiec.

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie w niedzielę próbowali stawić czoła bardzo mocnej drużynie z Tychów. Nie udało się, rywal pewnie zainkasował na Jastorze trzy punkty. Nie da się ukryć, że wobec sytuacji organizacyjnej, a także plagi kontuzji, która dotknęła zespół trenera Roberta Kalabera, walka z mistrzem Polski o korzystny rezultat była mocno utrudniona.

- Przeciwko tak mocnej drużynie, jak Tychy trzeba od początku meczu być skoncentrowanym – mówił po meczu Robert Kalaber, szkoleniowiec jastrzębskiego zespołu.

Tymczasem podopieczni słowackiego trenera gola stracili już w 25 sekundzie gry. Łącznie tyszanie strzelili sześc goli, mimo iż oddali dużo mniej strzałów na bramkę JKH GKS-u (23 przy 36 próbach jastrzębian). Gospodarzom nie pomogli w niedzielę bramkarze. Zarówno David Zabolotny, jak i jego zmiennik, Mate Tomljenović nie byli w najlepszej dyspozycji.

- Nie mam do nich o to pretensji. David jest młodym zawodnikiem. Bronił sporo we wcześniejszych meczach, bo nie mogliśmy sobie pozwolić na rozluźnienie. W każdym spotkaniu gramy o to, aby po dwóch rundach skończyć w pierwszej szóstce - dodaje opiekun JKH GKS-u.

Wspomniany Tomljenović, 22-letni golkiper rodem z Chorwacji, od początku sezonu zmagał się z kontuzją kolana i w niedzielę po raz pierwszy wystąpił w PHL. Debiutu przed jastrzębską publicznością do udanych nie zaliczy. Przy czwartym i piątym golu dla tyskiego zespołu mógł zachować się zdecydowanie lepiej.

- Mate wszedł do bramki po zaledwie czterech treningach, więc trudno jest go o cokolwiek winić – powiedział Robert Kalaber.

Na przestrzeni kilkudziesięciu godzin jastrzębską drużynę czeka prawdziwy rollercoaster. Po meczu z mistrzem Polski i liderem rozgrywek PHL przyjdzie się jastrzębianom mierzyć z najsłabszą w lidze drużyną SMS-u U-20 Sosnowiec. Mimo, iż rezultat spotkania jest w praktyce przesądzony, to warto będzie we wtorek wybrać się na Jastor. Dlaczego? Bo w barwach rywala wystąpi aż siedmiu wychowanków JKH GKS-u Jastrzębie, którzy aktualnie uczą się w Szkole Mistrzostwa Sportowego: Krzysztof Bryk, Dominik Jarosz, Patryk Pelaczyk, Dominik Paś, Bartosz Bichta, Jakub Michałowski i Kordian Chorążyczewski. Początek spotkania tradycyjnie o godz. 18.00.

Polub i udostępnij
Czytaj też

JKH GKS Jastrzębie  wygrywa pierwszy sparing JKH GKS Jastrzębie wygrywa pierwszy sparing

Hokeiści przygotowują się do sezonu. Przed nimi mecze kontrolne Hokeiści przygotowują się do sezonu. Przed nimi mecze kontrolne

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!