Komendant Ceglarek: Duma mnie rozpiera, że mogę dowodzić strażakami z Raciborza
O strażackiej służbie, budowie nowej komendy PSP w Raciborzu oraz powrocie strażackiego memoriału rozmawiamy z brygadierem Jarosławem Ceglarkiem - Komendantem Powiatowym Państwowej Straży Pożarnej w Raciborzu.
- Wspominał pan o tworzeniu grup specjalistycznych w Jastrzębiu, gdy był pan dowódcą Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej. Zakładam, że wtedy częściej bywał pan w akcji, bo jednak komendant dowodzi tylko przy najpoważniejszych zdarzeniach. Nie brakuje panu tej adrenaliny, którą zastąpiła biurokracja?
- Adrenaliny dostarczam sobie w inny sposób. Jednak dalej czuję się blisko związany z działalnością operacyjną jednostki. Chcę być na bieżąco ze wszystkim. Nie chcę stracić tego, co kiedyś moi koledzy określili jako szósty zmysł. Choć faktycznie komendant na co dzień jest bardziej managerem. Papierków rzeczywiście jest dużo, ale też wiele spraw można załatwić zwykłą rozmową. Staram się unikać biurokracji wszędzie tam, gdzie to jest możliwe.
- Przeprowadziłem kiedyś wywiad z pana poprzednikiem, bryg. Janem Pawnikiem. Powiedział mi wtedy, że jedyne czego żałuje, to że nie udało mu się doprowadzić do remontu czy też przebudowy Komendy PSP w Raciborzu. Dziś wiemy, że marzenia emerytowanych i pozostających na służbie strażaków są bliskie ziszczenia.
- Jest już podpisana decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w tej sprawie. Otrzymamy ponad 12 milionów złotych na pierwszy etap budowy nowej komendy. Wielką pomoc okazał nam w tych zabiegach pan minister Michał Woś. Zaangażowali się też pani senator Ewa Gawęda i pan poseł Adam Gawęda. Cenimy sobie też przychylność Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego nadbrygadiera Jacka Kleszczewskiego.
- Nowa komenda będzie w tym samym miejscu czy gdzieś indziej?
- Po rozmowach z projektantami i budowlańcami doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie zbudować to w całkowicie nowym miejscu. Trzeba wziąć pod uwagę, że funkcjonowanie komendy w trakcie ewentualnej przebudowy byłoby bardzo trudne. Zresztą dwa budynki i tak trzeba byłoby wyburzyć. Budowa komendy w nowym miejscu będzie po prostu szybszym i tańszym rozwiązaniem.
- Gdzie chcecie ją wybudować?
- Przy nowej obwodnicy, obok ronda przy ul. Rybnickiej. Teren udało się znaleźć bardzo szybko. Pomógł bardzo pan prezydent Raciborza Dariusz Polowy ale rozmowy były prowadzone również z panem starostą Grzegorzem Swobodą. Wkrótce ogłosimy przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej. Razem z dokumentacją będziemy mieć kosztorys, wtedy będziemy ogłaszać przetargi budowlane.
- Najważniejsze to zacząć, potem łatwiej jest pozyskać pieniądze na kolejne etapy.
- Tak. Ale nowa komenda to nie wszystko. W ostatnich latach udało nam się dużo zrobić. Jeszcze pan Janek Pawnik pozyskał nową drabinę, średni samochód ratowniczo-gaśniczy oraz lekki rozpoznawczo ratowniczy. Później przyszła pora na pozostałe wozy. Praktycznie cały tabor jest wymieniony. Został nam do wymiany tylko samochód wężowy. Mamy dużo nowego specjalistycznego sprzętu. Poprawiliśmy też warunki socjalne strażaków. Wystarczyło dać im materiały, resztę zrobili we własnym zakresie według swojego pomysłu.
- Strażacy to są złote rączki.
- To prawda, duma mnie rozpiera, że mogę nimi dowodzić.