Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 16°12°
19 stycznia 2017

Nauczyciele pytają, co z nimi będzie

Nauczyciele pytają, co z nimi będzie
fot. ZS nr 1

„Nie będę mieć, za co żyć” - między innymi takie dramatyczne słowa padały podczas posiedzenia Komisji Edukacji i Polityki Społecznej Rady Miasta, która zajmowała się tematem wprowadzenia reformy oświatowej w Jastrzębiu. Środowe posiedzenie zdominowane zostało przez nauczycieli Zespołu Szkół nr 1, którzy obawiają się o to, czy po 1 września zachowają swoje miejsca pracy. 

Posiedzenie Komisji Edukacji i Polityki Społecznej Rady Miasta poświecone temu, jak będzie wyglądała siatka szkół uwzględniająca założenia reformy oświaty miało momentami dramatyczny przebieg. Przybyli na posiedzenie nauczyciele wyrazili swoją obawę o zachowanie miejsc pracy. Największe obawy mają pedagodzy z Zespołu Szkół nr 1. Według informacji dyrektora tej szkoły pracę może stracić ok. 40 osób z grona pedagogicznego liczącego 63 osoby.

Nauczyciele ZS nr 1 napisali list otwarty do Radnych Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój. Domagają się od władz miasta, aby w zespole powstała szkoła podstawowa, a dokładnie szkoła podstawowa z klasami dwujęzycznymi.  Pedagodzy chcą, aby od roku szkolnego 2017/2018 w „jedynce” umiejscowić po jednej klasie - pierwszej, czwartej, oraz klasy siódme dwujęzyczne.

Pedagodzy argumentują, że ich placówka może poszczycić się wieloma sukcesami na poziomie rejonowym, wojewódzkim, ogólnopolskim i międzynarodowym w różnych dziedzinach. Wskazują na wysokie wyniki uzyskiwane przez uczniów na egzaminie gimnazjalnym, które potwierdzają wysoki poziom nauczania w szkole.

- Miasto jako pracodawca i gospodarz mienia nie powinno dopuścić do zmarnowania potencjału ludzkiego oraz bazy dydaktycznej jaką wypracowała sobie szkoła. W związku z tym apelujemy o przekształcenie naszego gimnazjum w szkołę podstawową z oddziałami dwujęzycznymi - napisali m.in.

Nauczyciele  ZS nr 1 martwią się o swoje liceum. Wskazują, że po wprowadzeniu reformy budynek „jedynki” będzie wykorzystany w 43 proc. Tymczasem - jak podkreślają - sąsiadująca szkoła - ZS nr 6 będzie miała obłożenie na poziomie 133 proc. Podczas posiedzenia komisji jeden z nauczycieli jedynki pytał, gdzie tu jest dobro ucznia.

- Już teraz w ZS nr 6 jest dwuzmianowość, a lekcje kończą się o 17. Mimo to placówka ta jest faworyzowana w mieście przez jego władze, podczas gdy wszelkie nasze pomysły są blokowane – napisali m.in. nauczyciele

Swój list nauczyciele zakończyli wezwaniem do władz miasta, aby wprowadzenie reformy jak najmniej dotknęło jastrzębskich pedagogów.

- Oczekujemy, że miasto będzie sprawiedliwie monitorować i wykazywać wakaty, aby zapewnić wszystkim nauczycielom etaty, a nie tylko zatrudnienie na kilka godzin.   Reforma edukacji i zmiany w obrębie szkół podstawowych mogą być okazją do tego, aby na nowo przeorganizować siatkę szkół i wzorem innych miast ościennych, ograniczyć liczbę szkół licealnych - czytamy m.in. w liście otwartym.

Postulat powołanie kolejnej podstawówki w mieście, która miałaby mieścić się w Zespole Szkół nr 1 wywołał spore kontrowersje. Dyrektor SP nr 12  Anna Podsiadło, odnosząc się do powołania drugiej podstawówki na osiedlu Barbary wskazywała na problemy, jakie mogą z tego wyniknąć.

-  Już kiedyś mieliśmy dwie sąsiadujące ze sobą szkoły podstawowe na tym samym osiedlu. Budynek jednej z nich stał przez dobrych kilka lat pusty. Poza tym, nieco wyższe wypełnienie uczniami naszej szkoły będzie się utrzymywać, co najwyżej dwa-trzy lata. Potem liczba dzieci w zupełności wystarczy na jedną szkołę. Ze swojej strony mogę zadeklarować, że w przypadku braku nauczycieli specjalistów w pierwszej kolejności przyjmę do pracy nauczycieli z Zespołu Szkół nr 1 - mówiła.

Co do zasadności istnienia szkoły podstawowej w mieście wypowiedziała się również prezydent Anna Hetman, podkreślając, że jeszcze nie zapadły decyzje w tej sprawie.

- Z analiz demograficznych wynika, że nie ma uzasadnionej potrzeby tworzenia kolejnej tego typu szkoły w mieście. Jeśli nawet szkoła ta powstanie, to trzeba pamiętać, że liczba dzieci, które uczą się w tego typu placówce będzie taka sama, uczniów po prostu nie przybędzie - mówiła prezydent.

Podczas posiedzenia Komisji padały także dramatyczne słowa o tym, co zrobią nauczyciele, dla których zabraknie godzin.

- Nie mogę słuchać tego, jak pan naczelnik zapewnia nas, że nie stracimy pracy. Przecież możemy mieć ograniczenie do 6-9 godzin i co wówczas? Ja wtedy nie będę miała, z czego żyć. Oczekujemy od władz miasta informacji, gdzie konkretny nauczyciel uzyska zatrudnienie. Na razie chodzimy po szkołach i naszych podań nie chcą przyjmować – mówiła jedna z nauczycielek ZS nr 1.

Naczelnik Wydziału Edukacji Andrzej Pawłowski mówił, że dołoży wszelkich starań, żeby pedagodzy zachowali miejsca pracy. Jednocześnie poinformował, że według wstępnych szacunków w mieście będzie o 37 etatów nauczycielskich mniej, co wynika z wprowadzenia ramowych planów nauczania.

Radna Elżbieta Siwiec zareagowała na stwierdzenia, że miasto faworyzuje ZS nr 6.

- Ta szkoła wypracował sobie swój poziom, swoją pozycję. Złożyła się na to ciężka praca uczniów i nauczycieli. Trudno się dziwić, że młodzież chce się tam uczyć i wybiera tą szkołę - mówił m.in. Zadeklarowała chęć spotkania z przedstawicielami ZS nr 1 w sprawie utworzenia tam klas o profilu sportowym. Wskazała na to, że ZS nr 1 może poszczyć się nowoczesnym, najlepszym w mieście kompleksem sportowym, co ma być dowodem na to, że szkoła nie jest i nie była dyskryminowana.

Dyskusja na posiedzeniu Komisji Edukacji i Polityki Społecznej Rady Miasta była dramatyczna. Padały pytania o zachowanie miejsc pracy dla nauczycieli. Domagano się powołania nowej podstawówki w mieście.  Doszło nawet do tego, że część nauczycieli z różnych szkół zaczęła siebie nawzajem krytykować. Wszyscy mówili wiele o dobru ucznia. Ale, o jakie dobro tak naprawdę chodzi, ucznia czy nauczyciela? Obrona miejsca pracy to ważna rzecz. Jednak w podobnej sytuacji znajdują się przedstawiciele innych zawodów i muszą radzić sobie na rynku pracy. Czy nauczyciele powinni być wyłączeni z tej gry i specjalnie chronieni? To już pytanie, na które każdy może odpowiedzieć sobie sam.

Polub i udostępnij
Dwie Żabki
Czytaj też

Komunikacyjny węzeł gordyjski. Blokują czy nie blokują?  Komunikacyjny węzeł gordyjski. Blokują czy nie blokują?

"Zbojkotowali sesję". Radni specjalnie nie przyszli na posiedzenie? "Zbojkotowali sesję". Radni specjalnie nie przyszli na posiedzenie?

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (79)
Uczeń28.01.2017 13:50

Zamknąć budę krzykaczy i hipokrytów! Gdzie tu według nich dobro ucznia, skoro chcą likwidacji najlepszego liceum w mieście, czyli IV LO w ZS nr 6? Paranoja!

Gość23.01.2017 11:50

Jedynka leży i kwiczy - a jak jaśniepaństwo z ZS nr 1 mieli po półtorej atatu, a inni nie mieli i biedę w innych szkołach kepali to było dobrze? Dobrze tak jedynkowcom niech poczują to co inni przeżywają już od jakiegoś czasu:)

natan23.01.2017 10:32

Gadowski to ten starszy łysy pan?

Teodor22.01.2017 18:33

Z przykrością czytam Wasze komentarze, brak pomysłów i rzetelnych argumentów przemawiających za faktem faworyzowania którejś że szkół. Ciekawi mnie tylko fakt zbieżności nazwiska twórcy hymnu Sobieskiego z aktualnymi władzami magistratu, może to być jednak również zwykły zbieg okoliczności. Nauczycielom mogę tylko współczuć, żal mi biedaków którzy nie będą objęci pomocną władzy lokalnej i po bezowocnym pozostawaniu w stanie nieczynnym otrzymają świadectwo pracy i miejsce w... pośredniaku. Drodzy Dyrektorzy mają okazję wykazać się zdolnościami menedżerskimi i troską o pracowników, niech nie zawiodą na egzaminie z życia!

Duża Grupa Nauczycieli22.01.2017 18:02

Gościu drogi, żaden z nas nie jest nauczycielem ZS1. Z kontekstu naszych postów, to zresztą jasno wynika. Też wiemy, ile tam mieli podnadwymiarówek i rozumiemy ich wszechobecną panikę... Ale na temat tej szkoły już sporo tu napisano. Każdego szkoda. Dziwne tylko, że szkoły, będące w analogicznej sytuacji (ZS3, ZS5) nie robią wokół siebie takiego szumu...

GośćDo Duża Grupa Nauczycieli22.01.2017 15:00

Tak, inne szkoły prezentują na stronach plany lekcji nauczycieli, natomiast ZS1 tylko plany klas.Może pokażcie innym szkołom ile macie godzin, skoro uważacie, że jesteście tacy poszkodowani. Może inni chcą wiedzieć, czy rzeczywiście jesteście w takiej dramatycznej sytuacji.

GośćDo Duża Grupa Nauczycieli22.01.2017 14:52

W czasie ostatniego naboru ZS1 prezentował na swojej strony różne wykresy przedstawiające inne szkoły jako o wiele gorsze. Było to dość nieeleganckie.Przykre,że nauczyciele uciekają się do takich nieetycznych zabiegów.Zamiast po prostu wziąć się do pracy,jak np. w Sobieskim.

Pokaż wszystkie opinie (79)