Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 20°14°
11 kwietnia 2018, Publicystyka

Nie pomogli jej polscy lekarze, dziewczynka walczy o zdrowie

Nie pomogli jej polscy lekarze, dziewczynka walczy o zdrowie
fot. Przemysław Borkowski

Dziewczynka ma zaledwie siedem lat w czasie, których przeżyła pięć operacji. Dla jej rodziców cudem było już to, że udało się uratować dziecko. Teraz walczą o to, aby mogło ono żyć normalnie. To znaczy chodzić, biegać i zapomnieć o bólu i cierpieniu, jaki wiąże się z chorobą. Medycyna stwarza takie możliwości, pod warunkiem, że rodziców stać na opłacenie kosztownego leczenia za granicą. 

Kiedy urodziła się Berenika lekarze toczyli walkę o to, aby dziecko mogło przeżyć. Nie było to łatwe, bo dziewczynka miała przepukliną oponowo-rdzeniową - rozszczepem kręgosłupa, wodogłowiem, niedowładami kończyn dolnych, zespołem Arnolda Chiari typ. II i szeregiem innych schorzeń. W pierwszych dniach po narodzinach przeszła operację zamknięcia przepukliny na pleckach, a następnie wszczepienia zastawki mózgowo-otrzewnowej w celu regulacji przepływu płynu mózgowo-rdzeniowego. Gdy miała pięć lat, przeszła kolejną poważną operację - odkotwiczenia stożka rdzenia kręgowego. Zdobyczą neurologiczną tego zabiegu było pojawienie się czucia w stopach, którego Berenika nigdy wcześniej nie miała.

Berenika przeżyła 7 lat, podczas których przeszła 5 operacji! Za każdym razem, gdy rodzice powierzali jej życie i zdrowie lekarzom, modlił się za nią ogromny sztab ludzi, bo każda operacja była obarczona ryzykiem.

Od pierwszych tygodni życia Bereniczka jest bardzo intensywnie rehabilitowana. Batalia o jej samodzielny chód trwała aż 4.5 roku, pochłonęła tysiące godzin żmudnej i kosztownej rehabilitacji. Berenika nauczyła się chodzić, nie jest w stanie utrzymać się na nogach bez specjalistycznych ortez, czyli protez rehabilitacyjnych, od ich jakości i efektywności zależy jakość jej chodu, a co za tym idzie samodzielność.

Berenika cierpiała, przewracała się o własne stopy, traciła równowagę. Widać było gołym okiem, ze wszystko, co robi się dla niej w Polsce, nie przynosi należytego efektu. Przez pięć lat leczenia Bereniki przez polskich ortopedów ani razu nie zlecono nawet RTG końsko-szpotawych stóp,  RTG stawów biodrowych wykonywano raz w roku, i choć teraz wiemy już, że ich stan ciągle się pogarszał, od krajowych lekarzy rodzice za każdym razem słyszeli tylko zdawkowe zdanie - “Biodra są w porządku”.

Don Vasyl kolejną gwiazdą podczas Dni Jastrzębia-Zdroju

- Wiosną 2016 r. pojechaliśmy na interdyscyplinarne konsultacje ortopedyczne dla dzieci z rozszczepem kręgosłupa do Niemiec. Po szczegółowej diagnostyce byliśmy zdruzgotani, gdyż uświadomiono nam, że Berenikę czeka seria trzech poważnych operacji – lewa stopa, lewe biodro, prawe biodro, potrzebuje też lepszych i efektywniejszych aparatów leczniczych, ortez, które pozwolą jej utrwalić i zoptymalizować efekty operacji. NFZ odmówił nam finansowania tego leczenia za granicą, byliśmy jednak zdeterminowani i dzięki pomocy wielu ludzi dobrej woli rozpoczęliśmy wieloetapowe ortopedyczne leczenie skoordynowane w Niemczech- relacjonują rodzice dziewczynki.

Po operacji lewej stopy w grudniu 2016 r. w Orthopaedische Kinderklinik w Aschau i zaopatrzeniu w ortezy Pohlig, Berenika zaczęła chodzić lepiej niż kiedykolwiek w życiu. Po kilku miesiącach intensywnej rehabilitacji była w stanie przejść dystans nawet kilku kilometrów dziennie na własnych nogach. We wrześniu 2017 r. rozpoczęła naukę w szkole podstawowej i doskonale dawała sobie radę. Końcem listopada 2017 r. pojechała na kontrolną wizytę do Niemiec.

Po wykonaniu zdjęć RTG lekarze byli zdumieni tym, jak bardzo stan bioder, zwłaszcza lewego pogorszył się w ciągu dziesięciu miesięcy, i jak sprawnie mimo tego Berenika chodzi. Twierdzili, że w swym wieloletnim doświadczeniu nie mieli jeszcze przypadku dziecka tak sprawnie poruszającego się pomimo całkowitego zwichnięcia jednego z bioder i częściowego zwichnięcia drugiego. Był to efekt regularnej, intensywnej rehabilitacji, oraz niezłomnego charakteru Bereniki, która ze zwichniętym biodrem występowała kilkukrotnie na scenie ze swoim teatrzykiem, a nawet tańczyła.

- Szef oddziału ortopedii dziecięcej Schoen Klinik w Vogtareuth, który operował Bereniczkę oznajmił nam, że podczas szczegółowych badań RTG przeprowadzonych już w narkozie, bezpośrednio przed przystąpieniem do operacji, okazało się, że w niektórych pozycjach 80% głowy prawej kości udowej znajduje się już poza panewką - mówią rodzice.

21 lutego 2018 r., odbyła się operacja lewego biodra, na którą rodzice zbierali pieniądze przez cały rok. Teraz nie ma na co czekać – należy natychmiast po usunięciu pooperacyjnego gipsu zoperować również drugie biodro.

- Byliśmy zszokowani, bo choć mieliśmy świadomość tego, że operacja lewego biodra to nie ostatni etap leczenia naszej córeczki, nie byliśmy przygotowani na to, że kolejna operacja nastąpi tak szybko. 22 kwietnia 2018 r. mamy się stawić z Bereniką w klinice w Vogtareuth. 24 lub 25 kwietnia zostanie usunięty gips i – prawdopodobnie – część metalowych elementów stabilizujących zrekonstruowany lewy staw biodrowy, a następnie lekarze przystąpią do szczegółowej diagnostyki RTG i zoperują prawe biodro, po czym Berenika przez kolejne 6-8 tygodni będzie ponownie unieruchomiona od pasa w dół w gipsie. W czerwcu kolejny przyjazd do kliniki w celu usunięciu gipsu i natychmiastowego wykonania ortez Pohlig, a potem kilkumiesięczna, intensywna rehabilitacja, która postawi Berenikę na nogi, by we wrześniu 2018 r. mogła wrócić do szkoły – opowiadają mama i tata Bereniki.

Jak to w życiu bywa, wszystko rozbija się o pieniądze. Rodzice Bereniki apelują o wsparcie.  Specjalnie dla dziewczynki organizowany jest występ charytatywny, z którego dochód będzie przeznaczony na jej leczenie. W piątek, 20 kwietnia br. o godz. 17:00 w Ośrodku Kultury w Gołkowicach wystąpi najsłynniejszy polski mim  Ireneusz  Krosny. Artysta zaprezentuje nowy  programem pt. “Mowa ciała”. Organizatorami wydarzenia są Fundacja PGE Energia Ciepła, Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Turystyki w Godowie oraz rodzice Bereniki Borkowskiej.

ilety w cenie 45 zł można nabyć w Ośrodku Kultury w Gołkowicach lub bezpośrednio u rodziców Bereniki Borkowskiej (tel. 606 518 602 lub poprzez stronę www.facebook.com/pomagamyberenice ). Pomóc można też wpłacając dowolną kwotę w ramach zbiórki prowadzonej na portalu siepomaga.pl pod adresem https://www.siepomaga.pl/berenika-borkowska lub wysyłając SMS pod numer 72365, treść: S9781, koszt 2,46 zł brutto.

 

 

 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Zmiana  w nocnej i świątecznej opiece medycznej Zmiana w nocnej i świątecznej opiece medycznej

Spłonął motocykl. Kierowca z licznymi złamaniami trafił do szpitala  Spłonął motocykl. Kierowca z licznymi złamaniami trafił do szpitala

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!