Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 1°
2 października 2013

Bezinteresowna pomoc ocaliła życie 42-latka

W poniedziałek jastrzębscy policjanci otrzymali zgłoszenie o leżącym na trawie nieprzytomnym mężczyźnie. Dzięki reakcji mieszkańca, który zawiadomił mundurowych mężczyzna nie zamarzł w nocy.

W poniedziałek przed północą jeden z mieszkańców Jastrzębia-Zdroju poinformował policje o leżącym na trawie mężczyźnie. Zgłaszający to mężczyzna wyczuł od nieprzytomnego alkohol. Na miejsce wysłany został patrol. Mundurowi znaleźli we wskazanym miejscu bezdomnego 42-latka, który był już mocno wyziębiony. Policjanci przewieźli go na badanie lekarskie do szpitala. 

- Badanie alkomatem wykazało u mężczyzny prawie 3,5 promila. I choć wszystko dobrze się skończyło, historia 42-latka mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie reakcja przypadkowej osoby - informuje policja.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Złodzieje grasują na FB i kradną. Co na to Policja? Złodzieje grasują na FB i kradną. Co na to Policja?

Jastrzębscy policjanci wracają do pracy Jastrzębscy policjanci wracają do pracy

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (2)
do only02.10.2013 13:53

Jestes czlowiekiem pomoz sobie sam - to smutne

only02.10.2013 13:09

Kiedyś jechałem samochodem jako pasażer i patrzę, a na ławce siedzi nieprzytomny gość, ładnie ubrany z zakupami obok, może pijany, moze nie, zadzwoniłem na pogotowie. Zbesztano mnie, ze zawracam głowę, że sam powinienem pomóc, bo taki jest mój obowiązek. To po co utrzymywane są służby ratunkowe, skoro ludzie mają pomagać sami sobie? A dodam, ze to było przed świętami, nie dało się ot tak zawrócić, bo samochodów multum na drogach.