Autorska

Ta strona wykorzystuje pliki cookie Odwiedzając portal JastrzebieOnline.pl zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz akceptować cookie na swoim komputerze, opuść stronę. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 -3°-5°
1 lutego 2018

"Pomocy! Sąsiedzi trują mnie gazem!"

"Pomocy! Sąsiedzi trują mnie gazem!"fot. materiał ilustrujący
fot. pixabay

O tym, że osobom w sędziwym wieku należy poświecić wiele uwagi, przekonali się policjanci, którzy w środę otrzymali dramatyczne zgłoszenie od jednej z mieszkanek. Kobieta twierdziła, że jest podtruwana gazem. 

Wczoraj w godzinach wieczornych dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju otrzymał zgłoszenie od 83-letniej jastrzębianki z ulicy Kurpiowskiej. Kobieta oświadczyła, że jest zastraszana ze strony sąsiadów, którzy do jej mieszkania maja wpuszczać… gaz. Zgłaszająca miała też słyszeć różne głosy, które wzbudzały u niej poczucie strachu. Po przyjeździe patrolu na miejsce okazało się, że kobiecie nie grozi żadne niebezpieczeństwo, a jej podejrzenia najprawdopodobniej spowodowane są stanem zdrowia.

W tym przypadku po raz kolejny okazało się, jak ważne jest zapewnienie osobom starszym odpowiedniej opieki ze strony rodziny oraz okazanie zainteresowania. 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Idą mrozy. Ogrzewalnia czeka na bezdomnych Idą mrozy. Ogrzewalnia czeka na bezdomnych

Zderzenie samochodów na Podhalańskiej. Ranny w szpitalu Zderzenie samochodów na Podhalańskiej. Ranny w szpitalu

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (10)
Gość01.02.2018 23:30

Takie objawy to efekt schorowania narządu wzroku. Kto nie miał do czynienia z takimi ludźmi to niech zamilknie.

Mieszkaniec bloków01.02.2018 17:22

Mieszkanie w blokach to tragedia. Zawsze jakiś kierownik czy inny pracownik chce coś narzucić. Do pomocy ich nie ma. Jak się do nich zwróci o pomoc, to zawsze są trudności. Dlaczego tak się dzieje? To chyba problem w umiejętnościach organizacyjnych.

to nie swój01.02.2018 17:17

niech wracają do swoich wiosek, do tych z których tu kiedyś przybyli

do do do Wystarczy01.02.2018 16:35

Po twoim wpisie właśnie widać że nie chodzisz na zebrania i tylko utyskujesz na wszystko , gdzie ty mieszkasz człowieku w lesie?

do do Wystarczy01.02.2018 15:27

Pracownicy spółdzielni zapominają, że pracują jako usługodawcy. Spółdzielcy niem muszą chodzić na walne zebrania. Tak jak klient banku, sklepu i każdej innej firmy usługowej nie musi bywać na zebraniach. Firmy usługowe przyjmują skargi zawsze. banki i inne firmy powiadamiają swoich klientów o swych zamiarach. Uwagi można zgłaszać w dowolnym momencie. Zarządy spółdzielni nie zgłaszają spółdzielcom swych zamierzeń, nie podają kosztów, nie informują o niczym. Nie można wcześniej zgłosić swych uwag. Nie można się wypowiedzieć. Wymyślone przez zarząd spółdzielni trzeba przyjąć gdy już się zaczyna coś dziać. A wtedy jest za późno. Ponad to, koszty prac są zawyżane. Wzięte z powietrza, czy z sufitu. W dodatku nie podawane tym, którzy za to płacą. To są działania ocierające się o przestępstwo. Zgłasza się jakaś firma i zaczyna coś robić. Nikt nie zna zakresu robót i czasu prac. Ale to spółdzielcy płacą za prace a nie zarząd. Coś co kosztuje na wolnym rynku kosztuje na przykład 1 tysiąc złotych w spółdzielni kosztuje co najmniej 1400 zł. Na zebraniach najczęściej niema możliwości zgłaszana uwag. Prowadzący zebranie ucina takie wypowiedzi, twierdząc, że walne zebranie nie służy temu. To jest zebranie sprawozdawczo-wyborcze a nie zebranie zażaleń. Bo to jest śliski problem za zarządu spółdzielni .

do Wystarczy 01.02.2018 9:27

A wiesz ile mieszkańców chodzi na zebrania , u mnie na ostatnim zebraniu było 5 osób na całe osiedlena 12 bloków , a póżniej zdziwienie że coś nie halo.

Wystarczy 01.02.2018 8:55

Gdyby współmieszkańcy uśmiechali się do tej pani, pewnie by nie wpadała w takie stany. Rozumiem, że czuje się zagrożona choć nikt i nic jej nie zagraża. Wystarczy, że nam wszystkim zagraża chyba każdy zarząd spółdzielni, który wymyśla działania bez konsultacji z członkami spółdzielni. Pracownicy spółdzielni nie chcą pamiętać, że mają organizować obsługę bloków i mieszkań a nie rządzić.

Pokaż wszystkie opinie (10)