Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 7°
26 października 2017, Publicystyka

Zażywają trutkę na szczury i nawóz do kwiatków

Zażywają trutkę na szczury i nawóz do kwiatków
fot. pixabay

Trutka na szczury, płyn do czyszczenia rur, nawóz do roślin, wybielacze, a nawet sprasowane szkło. Między innymi takie „atrakcje” znajdują się w specyfikach zwanych dopalaczami, po które sięgają młodzi ludzie. Właśnie takie substancje mają im zapewnić dobrą zabawę, a w efekcie kończy się na Oddziale Intensywnej Terapii i Opieki Medycznej w szpitalu. 

- Nie wiemy, jak ich ratować. Nie znamy składu chemicznego substancji, które zażyli. Możemy leczyć tylko objawowo i czekać aż organizm sam upora się z trucizną. Nie mamy więc gwarancji, że uda się nam uratować takiego młodego człowieka - mówi doktor Tomasz Juda, Kierownik Zespołu Kontroli Zakażeń Szpitalnych.

Po co sięgają po dopalacze? Jakie doznania ma im zapewnić trutka na szczura lub nawóz do kwiatków zmieszane z nie wiadomo z czym jeszcze.

- Najczęściej młodzi ludzie sięgają po tego typu specyfiki pod wpływem rówieśników. Nie chcą być gorsi od koleżanek i kolegów. Pojawia się również chęć zaimponowania im. Często do pierwszy kontakt z dopalaczami ma miejsce podczas imprez - wyjaśnia podkom. Aneta Zachariasz, która w KMP w Jastrzębiu-Zdroju zajmuje się przestępczością wśród nieletnich. 

Co właściwie dzieje się po zażyciu przez człowieka dopalaczy? W jaki sposób organizm reaguje na tą chemiczną mieszankę?

- Przede wszystkim dochodzi do zakłócenia pracy serca oraz mózgu. Pojawiają się urojenia, omamy, lęki. Mowa staje się bełkotliwa. Bywa, że dochodzi do utraty przytomności. Możliwe jest popełnienie samobójstwa albo skierowanie agresji na inną, nawet bliską osobę - mówi doktor Juda.

 

(fot. pixabay)

Lekarze, którzy zajmują się udzielaniem pomocy osobom będącym pod wpływem dopalaczy, często mówią, że młodzi ludzie widzą jakieś potwory, które chcą zrobić im krzywdę, słyszą dziwne głosy. Odczuwają trudny do opisania lęk, paniczny strach. To właśnie wtedy dochodzi do podjęcia próby ucieczki przed takim urojonym zagrożeniem. Wówczas często dochodzi do wypadków, jak na przykład wypadniecie z okna, czy wtargnięcie wprost pod nadjeżdżający samochód lub nawet samobójstw.

Jastrzębski szpital przechodził parę lat temu falę pacjentów, którzy byli przywożeni właśnie pod wpływem dopalaczy. Najczęściej byli to uczniowie naszych szkół w wieku kilkunastu lat. Jeden przypadek szczególnie zapadł w pamięć lekarzom, kiedy zorientowali się, że w organizmie pacjentów znajduje się… sprasowane szkło.

- Cóż mogliśmy zrobić. Szkło dostało się do organizmu, do płuc, wątroby, żołądka, jelit. Pacjenci byli wprowadzeni w śpiączkę farmakologiczną, ponieważ nie wytrzymaliby bólu. Podaliśmy im tlen i czekaliśmy na to czy organizm poradzi sobie z tym zagrożeniem. Rezultat takiego bezrozumnego wprowadzenia do organizmu niewiadomych substancji nigdy nie jest pewny. Może skończyć się nawet śmiercią. Tych młodych ludzi, o których mówię udało się na szczęście uratować - wspomina doktor Juda.

Rodzice, dorośli najczęściej nie zdają sobie sprawy z tego, że ich dzieci, wnuki sięgają po dopalacze, a później po narkotyki. Zresztą tym drugim nie brakuje pomysłowości, aby ukryć swoje zainteresowania.  Potrafią tak oszukać swoich bliskich, jak jeden młody człowiek, który przekonał babcię do podlewania i pielęgnowania rosnącej w doniczkach marihuany.

- Często podczas spotkań z rodzicami czy nauczycielami pokazuję im z pozoru normalne rzeczy, które jednak służą na przykład do mielenia marihuany czy jej palenia. Przypominają zwykłe piłeczki, strugaczki, długopisy. Urządzenie do ważenia narkotyków wygląda jak kalkulator. Narkotyki i inne substancje psychoaktywne przechowywane też są w pojemnikach przypominających puszki do napojów energetycznych. A wszystko po to, aby zmylić rodziców i oddalić od siebie podejrzenia - mówi podkom. Aneta Zachariasz.

Ile kosztują tego typu substancje? Dopalacze -  tu ceny zaczynają się już od kilku złotych. Podejrzane substancje mają postać proszku, kryształków, tabletek, zmielonego suszu roślinnego, a nawet nasączonych papierków, bądź występują w formie płynnej. Ostatnio popularne stało się podawanie dopalaczy w cukierkach. Zażywanie dopalaczy często prowadzi do brania narkotyków, takich jak marihuana (ok. 30-40 zł za gram) amfetamina (30-40 zł za gram), heroina (ok. 200 zł za gram).

Rodziców, opiekunów może zaniepokoić, to że z domu znikają drobne kwoty pieniędzy. Z czasem zjawisko to nasila się, bo młody człowiek coraz więcej wydaje na substancje, od których się uzależnił.

Co można zrobić, aby przeciwdziałać szkodliwym eksperymentom młodzieży z substancjami psychoaktywnymi? Z doświadczenie osób zajmujących się tą problematyką nie wynika, żeby totalna kontrola rodziców dała oczekiwane rezultaty, choć oczywiście należy zwracać uwagę na zachowanie dziecka i przedmioty, które przynosi do domu. Nawet niewinnie wyglądający mały kwadratowy papierek może być nasączony narkotykami.  Postawa młodych ludzi jest w tym wszystkim najważniejsza. Bo to od nich zależy, czy będą faszerować się trutkami na gryzonie lub środkami do uprawy roślin. 

(Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii)

Polub i udostępnij
Czytaj też

Kto zrywał i zaklejał plakaty? Kto zrywał i zaklejał plakaty?

Pędził 101 km/h i wyprzedzał na przejściu na pieszych Pędził 101 km/h i wyprzedzał na przejściu na pieszych

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (22)
Je*ać dopy23.04.2018 11:52

Narkotyki to wy szanujcie bo już dawno zostały wyparte przez dopalacze..

Aktel29.10.2017 2:35

Masakra banda oszołomów pisze te komentarze

Do gość28.10.2017 23:38

Krakowska? Nie widziałeś chyba co się wyprawia w pobliżu pewnego lokalu na Pomorskiej...

ROls27.10.2017 13:11

@Edward, co demokraca ma wspólnego z wolnością?

Do- Cała Polska27.10.2017 11:17

Demokracja to wolność , wolność to prawo wyboru , niektórzy wybierają narkotyki ,ich sprawa ich zdrowie ich życie , dlatego niech się leczą póżniej na własny koszt , bo ja nie mam zamiaru na nich płacić podatków. .

Gość27.10.2017 8:22

Zapraszamy policję na Krakowską. Handel od prawie 2 lat 24 godz. Na tacy wszystkie ćpuny i złodzieje i prawdopodobnie osoby poszukiwane z galerii

Cała Polska27.10.2017 4:08

Edek co ma demokracja do narkotyköw skąd, ty jesteś.Mamy to ludzie mogą ćpać!!! Aleś ty gupiutki.

Pokaż wszystkie opinie (22)