Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 10°
22 lutego 2019

Pomarańczowi wygrywają w Gdańsku

Pomarańczowi wygrywają w Gdańsku
fot. Jastrzębski Węgiel

W meczu 20. kolejki PlusLigi nasz zespół pokonał na wyjeździe Trefla Gdańsk 3:1. To był pojedynek, który do ostatniej minuty trzymał w napięciu 

Pierwszy punkt w niedzielnym spotkaniu zdobył Dawid Konarski po ataku. Następnie JW zatrzymał blokiem Macieja Muzaja, a później Grzegorz Kosok trzykrotnie „ustrzelił” Rubena Schotta serwisem (5:0). Pierwsze „oczko” w tym meczu gdańszczanie zyskali za sprawą mistrza świata Piotra Nowakowskiego. As serwisowy Christiana Fromma na Miłoszu Hebdzie oznaczał wynik 7:2 dla JW. Przy stanie 10:4 trener gospodarzy Andrea Anastasi po raz drugi wziął czas, gdyż Piotr Hain dołożył kolejną w tym secie zagrywkę punktową dla Pomarańczowych. Wynik 12:5 dla JW skłonił trenera Trefla do dokonania zmiany na przyjęciu. Schotta zastąpił Szymon Jakubiszak. Wkrótce potem swoją obecność na placu gry zaznaczył Julien Lyneel, który sprytnym serwisem zaskoczył Jakubiszaka (14:6). Moment przestoju naszej drużyny przy zagrywce Marcina Janusza sprawił, że gospodarze wyraźnie podgonili wynik (16:12). Serię Trefla przerwał dopiero skuteczny blok Haina na Muzaju. Ostoją w naszym zespole był w tym fragmencie meczu Lyneel (20:16). Pomarańczowi utrzymali koncentrację do końca seta i po akcji Fromma zakończyli premierową partię na swoją korzyść (25:20).

Początek drugiego seta to wyrównana walka z obu stron (2:2). W szeregach gospodarzy błyszczał Muzaj, a po naszej stronie zaczęły pojawiać się błędy w przyjęciu oraz na siatce (2:4). Stan seta po 4 wyrównaliśmy za sprawą udanego kontrataku Haina. Wkrótce jednak gdańszczanie znów odskoczyli na kilka „oczek”, a zawdzięczają to dobremu blokowi oraz kontrze (7:4). Akcja, w której Konarski świetnie zaserwował, a następnie pewnie zwieńczył kontratak oznaczała rezultat 7:6 dla Trefla. Przy stanie 11:9 dla gdańszczan Fromma zastąpił na boisku Wojciech Ferens. Dwie nieudane akcje przyjmującego JW skutkowały wynikiem 16:12 dla gospodarzy. W dalszej części partii „gdańskie lwy” kontrolowały wynik, nie pozwalając naszej ekipie na zbliżenie się pod względem punktowym (20:15). Świetną partię rozgrywał środkowy Trefla Patryk Niemiec. Pod koniec seta Fromm powrócił na plac gry. Nakręceni skuteczną grą Jakubiszaka i Muzaja gdańszczanie zwyciężyli w drugim secie 25:19.

Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia jastrzębskiego zespołu 3:0. Wyraźnie „ożywił” się w ofensywie Konarski (5:2). Za chwilę zadziałał jastrzębski blok, co sprawiło, że trener Anastasi wziął przerwę na żądanie, gdyż wynik brzmiał 6:2 dla JW. Po pauzie Lukas Kampa raz jeszcze zatrzymał blokiem Hebdę. Autowy atak Muzaja wyprowadził Pomarańczowychna prowadzenie 8:2. Rywale już nie serwowali tak dobrze, jak w partii drugiej (11:5). Później gdańszczanie przycisnęli Pomarańczowych, błąd na ich niekorzyść popełnił też arbiter i przewaga JW stopniała do trzech „oczek” (13:10). Lyneel pozwolił jastrzębskiej drużynie na wzięcie głębszego oddechu (16:11). Świetnie w tej części seta prezentował się Konarski, który bawił się z gdańskim blokiem (19:14). Z wydawałoby się bezpiecznej przewagi jastrzębian wkrótce nie zostało już nic (20:20). Ze stanu 21:21, dzięki znakomitej grze w obronie, goście zdołali odejść przeciwnikom na dwa punkty (23:21). Setbole naszej ekipie zapewnił niezawodny w tym secie Konarski (24:21). Raz gdańszczanie się wybronili, ale wobec „kiwki” Konarskiego okazali się bezradni (25:22).

Czwarta partia rozpoczęła się po myśli Pomarańczowych, u których świetnie funkcjonował blok (4:1). Od stanu 5:2 JW przydarzyły się proste błędy i Trefl zmnieszył stratę do jednego punktu. Błąd Patryka Niemca w ataku ponownie pozwolił Jastrzębskiemu Węglowi objąć w miarę bezpieczną przewagę (7:4). Po czasie wziętym przez trenera Anastasiego Konarski sprytnym „skrótem” dołożył kolejne „oczko” do stanu posiadania naszego zespołu (8:4). Kiedy Kampa oszukał na siatce rywali, zyskali pięciopunktowy zapas (11:6). Za moment było jeszcze lepiej, gdyż Muzaj wyraźnie przestrzelił w ataku (12:6). Gospodarze starali się nie dawać za wygraną, ale Pomarańczowi skutecznie odbierali im ochotę do gry (15:10). W tym czasie ciężar gry ofensywnej JW spoczywał na Frommie (16:12, 17:13). W pewnym momencie gdańszczanie zbliżyli się na różnicę jednego punktu, a zawdzięczają to znakomicie serwującemu Schottowi (18:17). W ważnym momencie seta Lyneel zapunktował serwisem (21:18). Niestety, ambitbnie walczący Trefl wyrównał stan partii po 22! Autowy atak Muzaja pozwolił Pomarańczowym zyskać piłki meczowe przy stanie 24:23. Gdańskie lwy zdołały się wybronić. Potem raz jeszcze Pomarańczowi dostali szansę na zakończenie seta i meczu, ale i tym razem gdańszczanie pozostali w grze. Później okazję do przedłużenia meczu otrzymał Trefl, ale Konarski utrzymał nas w grze. Następnie to JW znów dostał kolejną okazję, by zamknąć mecz na swoją korzyść i cel ten osiągnął za sprawą Lukasa Kampy, który zakończył pojedynek asem serwisowym!

MVP: Dawid Konarski.

Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel 1:3 (20:25, 25:19, 22:25, 26:28)

Trefl Gdańsk: Muzaj, Janusz, Niemiec, Nowakowski, Hebda, Schott, Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, Kozłowski

Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Kosok, Hain, Lyneel, Fromm, Popiwczak (libero) oraz Rusek, Ferens

Polub i udostępnij
Czytaj też

Młodzicy Jastrzębskiego Węgla najlepsi na Śląsku Młodzicy Jastrzębskiego Węgla najlepsi na Śląsku

Kibice pomagają choremu koledze. Możecie dołączyć Kibice pomagają choremu koledze. Możecie dołączyć

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.

Brak opinii w tym artykule. Bądź pierwszy!